Tesla rzuca rękawicę NVIDIA. Elon Musk reaktywuje Dojo i zapowiada chip AI5 o wydajności układów Blackwell

Technologie
452V
Musk
Maciej Zabłocki | Dzisiaj, 12:45

Elon Musk nie przestaje zaskakiwać. CEO Tesli, podbudowany zatwierdzeniem swojego gigantycznego pakietu wynagrodzeń, ogłosił powrót do gry w wielkim stylu na rynku półprzewodników. Ambitne plany zakładają nie tylko reaktywację projektu superkomputera Dojo3, ale także produkcję autorskich układów scalonych na masową skalę. Nowy chip AI5 ma rzekomo rywalizować wydajnością z topowymi rozwiązaniami NVIDIA, oferując przy tym znacznie korzystniejszy stosunek ceny do możliwości.

Jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, że projekt superkomputera Dojo trafił do kosza. Odejście kluczowych inżynierów i rosnące uzależnienie Tesli od komponentów NVIDIA sugerowały zmianę kursu. Jednak najnowszy wpis Muska na platformie X stawia sprawę jasno: Dojo3 wraca do łask. Decyzja podyktowana jest gigantycznym, nienasyconym apetytem firmy na moc obliczeniową, niezbędną do rozwoju autonomicznej jazdy oraz robotów Optimus.

Dalsza część tekstu pod wideo

Najciekawsze informacje dotyczą jednak nowego układu krzemowego - AI5. Musk twierdzi, że pojedynczy chip tego typu zaoferuje wydajność porównywalną z architekturą Hopper od NVIDIA. Natomiast konfiguracja dwuprocesorowa ma rzekomo stawać w szranki z najnowszą generacją Blackwell. Co kluczowe, szef Tesli przekonuje, że koszt produkcji AI5 będzie wynosił "grosze" w porównaniu do rynkowych cen konkurencji.

Strategia "all in" w kwestii własnych chipów ma dać Tesli przewagę kosztową w momencie, gdy technologia FSD stanie się powszechna. Kontrola nad całym łańcuchem dostaw i możliwość idealnego dopasowania krzemu do oprogramowania to asy w rękawie, które mają pozwolić firmie wyprzedzić rywali. Musk zapowiada również agresywny cykl wydawniczy - nowe generacje układów, aż do modelu AI9, mają pojawiać się co dziewięć miesięcy, co przypomina tempo narzucane przez NVIDIA.

Wizja Muska wykracza poza samo projektowanie. Miliarder mówi o "największym wolumenie" produkcji chipów na świecie i budowie własnych fabryk, argumentując, że nawet giganci tacy jak Samsung czy TSMC nie będą w stanie zaspokoić przyszłego popytu Tesli.

Oczywiście, jak to w przypadku Muska bywa, entuzjazm należy przesiać przez sito realizmu. Produkcja półprzewodników to jedna z najbardziej skomplikowanych gałęzi przemysłu, wymagająca dekad doświadczenia i precyzji, której nie da się zastąpić samą brawurą. Czy Tesla stanie się kolejnym wielkim graczem na rynku chipów? Czas i weryfikacja stabilności krzemu pokażą, czy te zapowiedzi to wizjonerski plan, czy tylko kolejna marketingowa hiperbola.

Źródło: WCCFTech

Komentarze (9)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper