Tesla rzuca rękawicę NVIDIA. Elon Musk reaktywuje Dojo i zapowiada chip AI5 o wydajności układów Blackwell
Elon Musk nie przestaje zaskakiwać. CEO Tesli, podbudowany zatwierdzeniem swojego gigantycznego pakietu wynagrodzeń, ogłosił powrót do gry w wielkim stylu na rynku półprzewodników. Ambitne plany zakładają nie tylko reaktywację projektu superkomputera Dojo3, ale także produkcję autorskich układów scalonych na masową skalę. Nowy chip AI5 ma rzekomo rywalizować wydajnością z topowymi rozwiązaniami NVIDIA, oferując przy tym znacznie korzystniejszy stosunek ceny do możliwości.
Jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, że projekt superkomputera Dojo trafił do kosza. Odejście kluczowych inżynierów i rosnące uzależnienie Tesli od komponentów NVIDIA sugerowały zmianę kursu. Jednak najnowszy wpis Muska na platformie X stawia sprawę jasno: Dojo3 wraca do łask. Decyzja podyktowana jest gigantycznym, nienasyconym apetytem firmy na moc obliczeniową, niezbędną do rozwoju autonomicznej jazdy oraz robotów Optimus.
Najciekawsze informacje dotyczą jednak nowego układu krzemowego - AI5. Musk twierdzi, że pojedynczy chip tego typu zaoferuje wydajność porównywalną z architekturą Hopper od NVIDIA. Natomiast konfiguracja dwuprocesorowa ma rzekomo stawać w szranki z najnowszą generacją Blackwell. Co kluczowe, szef Tesli przekonuje, że koszt produkcji AI5 będzie wynosił "grosze" w porównaniu do rynkowych cen konkurencji.
Elon just confirmed Dojo3 is back!
— Teslaconomics (@Teslaconomics) January 19, 2026
When people heard Tesla paused Dojo last year, a lot of people assumed it was a failure and the team gave up. But that’s not what happened at all.
Elon made a hard call in mid 2025 that Tesla temporarily shut down the dedicated Dojo team to…
Strategia "all in" w kwestii własnych chipów ma dać Tesli przewagę kosztową w momencie, gdy technologia FSD stanie się powszechna. Kontrola nad całym łańcuchem dostaw i możliwość idealnego dopasowania krzemu do oprogramowania to asy w rękawie, które mają pozwolić firmie wyprzedzić rywali. Musk zapowiada również agresywny cykl wydawniczy - nowe generacje układów, aż do modelu AI9, mają pojawiać się co dziewięć miesięcy, co przypomina tempo narzucane przez NVIDIA.
Wizja Muska wykracza poza samo projektowanie. Miliarder mówi o "największym wolumenie" produkcji chipów na świecie i budowie własnych fabryk, argumentując, że nawet giganci tacy jak Samsung czy TSMC nie będą w stanie zaspokoić przyszłego popytu Tesli.
Oczywiście, jak to w przypadku Muska bywa, entuzjazm należy przesiać przez sito realizmu. Produkcja półprzewodników to jedna z najbardziej skomplikowanych gałęzi przemysłu, wymagająca dekad doświadczenia i precyzji, której nie da się zastąpić samą brawurą. Czy Tesla stanie się kolejnym wielkim graczem na rynku chipów? Czas i weryfikacja stabilności krzemu pokażą, czy te zapowiedzi to wizjonerski plan, czy tylko kolejna marketingowa hiperbola.