Windows 11 ma jeden, ale za to bardzo irytujący błąd. Microsoft zaleca szybkie pobranie łatki
Klikasz „Wyłącz komputer”, ekran gaśnie, ale wentylatory wciąż szumią, a diody na obudowie mrugają wesoło, jakby nic się nie stało? Jeśli ten scenariusz brzmi znajomo, nie jesteś sam.
Microsoft oficjalnie potwierdził istnienie uciążliwego błędu w systemie Windows 11 (szczególnie w wersji 23H2 i 24H2), który uniemożliwiał całkowite wyłączenie lub uśpienie komputera. Na szczęście, ratunek jest już w drodze.
Problem, określany przez zirytowanych użytkowników mianem „zombie PC”, sprawiał, że urządzenie zawieszało się w procesie zamykania, zmuszając do twardego resetu lub wyciągania wtyczki z gniazdka. Gigant z Redmond zareagował błyskawicznie, uznając to za priorytet. Dystrybucja łatki odbywa się za pomocą mechanizmu KIR (Known Issue Rollback), co oznacza, że poprawka powinna dotrzeć do większości maszyn automatycznie, bez konieczności pobierania gigabajtów danych.
Błąd ten był nie tylko irytujący, ale i potencjalnie szkodliwy dla sprzętu (częste „twarde” wyłączanie) oraz portfela (niepotrzebne zużycie energii). Microsoft nie podał dokładnej przyczyny technicznej, ale eksperci podejrzewają konflikt sterowników zarządzania energią z nowymi funkcjami „szybkiego startu”. Dla przeciętnego użytkownika najważniejsze jest jednak to, że koszmar się skończył.
Aby upewnić się, że Twój komputer otrzymał „lekarstwo”, warto ręcznie wymusić sprawdzenie dostępności aktualizacji w usłudze Windows Update i zrestartować maszynę. To drobna czynność, która przywróci kontrolę nad przyciskiem zasilania. W końcu w relacji z komputerem to Ty powinieneś decydować, kiedy idziecie spać, a nie system operacyjny.