Resident Evil Requiem będzie MASAKRATOREM? Gameplay zwiastuje perełkę w gatunku survival horror
Dzisiejsza noc należała do fanów grozy, gdy Capcom oficjalnie rozpoczął wydarzenie Resident Evil Showcase.
Centralnym punktem prezentacji był długo wyczekiwany Resident Evil Requiem, który od pierwszych sekund zwiastuna udowodnił, że japoński deweloper zamierza przesunąć granice survival horroru jeszcze dalej. Produkcja, która jest pożądana nie tylko przez fanów survival horrorów, ale lwiej części graczy, jawi się jako mroczne zwieńczenie pewnej ery, łączące nowoczesną technologię silnika RE Engine z klimatem klasycznych odsłon. Będzie Leon, będzie Raccoon City, a to nie jedyne niespodzianki...
Pokaz nie ograniczył się jedynie do efektownego trailera - twórcy zaprezentowali obszerne fragmenty rozgrywki, skupiając się na nowym, gęstym klimacie oraz innowacjach w systemie interakcji z otoczeniem. W trakcie pokazu Resident Evil Requiem dojrzeć mogliśmy miasto Raccoon, a także posterunek policji, gdzie rozpoczęła się tak naprawdę historia Leona.
Producent gry opowiedział o produkcji, a my w trakcie tego mogliśmy przyglądać się urywkom gameplayu. Jak wiadomo, twórcy umożliwiają nam rozgrywkę z widoku pierwszej, jak i trzeciej osoby, więc zadowoleni będą i fani przygody Ethana Wintersa, i ci preferujący styl starszych odsłon marki. Opcje te dostosujemy w rozgrywce, podobnie jak inne wspomagania.
Widać gołym okiem, że Leon będzie cięższym bohaterem niebojącym się walki, kiedy Grace będzie lepiej czuć się w cichym podejściu w bardziej zamkniętych miejscówkach - nie będzie posiadać tak bogatego arsenału broni, a zamiast tego otrzyma pistolet o tytułowej nazwie gry. Jednakże to Leon ma być w "centrum zabawy". Starcia będą bardzo efektowne, a strzelanie będzie oczywiście najważniejsze. On sam potrafi masakrować wrogów, zadawać im kopniaki czy wykonywać konkretne finishery. W grze wystąpi też oczywiście system przewracania wrogów, strzelając w ich kończyny.
Sam Leon ma tym razem zbliżyć się do granic wytrzymałości, a misja w Requiem będzie jego najbardziej straszną - wiąże się ona także z tajemniczym "Elpis" powiązanym ze śmiercią matki Grace. Warto dodać, że pod względem zombie Capcom poczynił pewne postępy - choćby sprzątaczka dalej trzyma się nawyków z dawnego życia i czyści toalety. Pokojowy chce dobić się do windy, a my musimy obserwować ich zachowania, aby łatwiej sobie z nimi radzić.
Deweloperzy wprowadzili też zmiany w craftingu, bo aby tworzyć przedmioty, musimy zbierać tym razem również krew zarażonych - a ilość tego "surowca" będzie ograniczona, więc crafting stanie się bardziej wymagający. Jeden z trybów rozgrywki będzie wymagać do zapisu także taśm (przy rozgrywce Grace), a pojazdem, który Leon wykorzysta do przemieszczania się, będzie ten spod chorągwi Porsche Cayenne Turbo GT.