Na taki film czekali fani. GENIALNE oceny 28 lat później - Część 2: Świątynia kości zachęcają do filmu

Filmy/seriale
817V
28 Years Later: The Bone Temple / 28 lat później
AlbertWokulski | Dzisiaj, 07:50

Mamy fantastyczną wiadomość dla fanów serii „28”. Po świetnym „28 lat później”, nadciąga kontynuacja, która również nie zawodzi, a nawet ma przebić kapitalne oceny poprzednika. 

Seria „28” to dziś jedna z najważniejszych marek dla fanów horrorów. Wszystko zaczęło się od „28 dni później”, następnie przyszło solidne „28 tygodni później”, a po latach ciszy Sony wróciło z rozmachem za sprawą „28 lat później”. Był to prawdziwy strzał w dziesiątkę, bo uniwersum odzyskało dawną siłę, a teraz korporacja może mówić o kolejnym sukcesie – „28 lat później – Część 2: Świątynia kości” zbiera znakomite opinie.

Dalsza część tekstu pod wideo

Według zestawienia Rotten Tomatoes „28 lat później – Część 2: Świątynia kości” jest polecany przez 93% dziennikarzy, co oznacza wynik lepszy nawet od świetnie ocenianego poprzednika (89%). To jasny sygnał, że twórcy nie tylko utrzymali wysoki poziom, ale w wielu aspektach poszli o krok dalej, oferując film bardziej dojrzały, brutalniejszy i odważniejszy narracyjnie.

W recenzjach bardzo często pojawia się pochwała za świeże podejście do serii. Film nie próbuje kopiować schematów znanych z wcześniejszych odsłon, a zamiast tego mocniej zagłębia się w psychologię postaci i moralne szarości świata po apokalipsie. Zombie schodzą momentami na dalszy plan, a na pierwszy wysuwają się ludzie, ich wierzenia, fanatyzm i desperackie próby nadania sensu życiu w ruinach cywilizacji. To sprawia, że „Świątynia kości” jest mniej oczywistym horrorem, a bardziej mrocznym, niepokojącym dramatem.

Ogromne uznanie zebrała reżyseria Nii DaCosty, która potrafiła połączyć brutalność uniwersum „28” z niemal folk-horrorowym klimatem. Wiele scen buduje napięcie nie krwią, a atmosferą – ciszą, rytuałami i poczuciem obcowania z czymś wypaczonym, ale jednocześnie przerażająco logicznym w realiach upadłego świata. Gdy film uderza w czysty spektakl, robi to bez ironii i bez mrugania okiem, co tylko potęguje siłę przekazu.

Aktorsko film również stoi bardzo wysoko. Ralph Fiennes jest wskazywany jako absolutny filar tej części - jego bohater nadaje historii ciężar emocjonalny i ludzki wymiar, którego czasem brakowało wcześniejszym odsłonom. Z kolei antagonista grany przez Jacka O’Connella to postać, która zapada w pamięć: charyzmatyczna, niepokojąca i momentami wręcz hipnotyzująca. Wielu widzów podkreśla, że to jeden z najmocniejszych „złych” w całej historii serii.

Nie wszystko jednak jest idealne. Część recenzentów zwraca uwagę, że film mocno odczuwa swoją rolę środkowego rozdziału trylogii – niektóre wątki są celowo urwane, a finał bardziej buduje napięcie pod przyszłość niż daje pełną satysfakcję. Pojawiają się też opinie, że momentami scenariusz jest przeładowany ideami, przez co nie każda z nich dostaje wystarczająco dużo miejsca, by naprawdę wybrzmieć.

Mimo tych zastrzeżeń przekaz jest jasny: „28 lat później – Część 2: Świątynia kości” to film, który nie tylko nie psuje legendy serii, ale realnie ją wzmacnia. Jest brutalniejszy, bardziej ambitny i odważniejszy niż poprzednie odsłony, a jednocześnie na tyle inny, że potrafi zaskoczyć nawet długoletnich fanów. Jeśli tak wygląda środek nowej trylogii, trudno nie czekać z ogromną ciekawością na to, co twórcy przygotują dalej.

Źródło: rottentomatoes

Komentarze (13)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper