To będzie król skradanek? Twórcy są pewni swego i zachęcają do sprawdzenia gry za darmo
Twórcy z Francji najwidoczniej wierzą w jakość swojej najnowszej przygody. Na kilka tygodni przed premierą udostępniono duże demo.
Wersje demonstracyjne wracają do łask i to widać jak na dłoni - najlepszym przykładem jest najnowsza akcja Cyanide Studio. Francuzi już 19 lutego wypuszczą na rynek trzecią część swojej skradankowej serii, ale zanim to nastąpi, dość niespodziewanie wrzucili do sieci darmowe demo. I to takie, które realnie pozwala wyczuć klimat gry, zamiast kończyć się po pierwszym korytarzu.
NACON oraz Cyanide Studio udostępnili demonstracyjną wersję Styx: Blades of Greed na Steam - przez ograniczony czas. Demo obejmuje około pierwszej godziny rozgrywki, więc to nie jest „przedsmak”, tylko konkret: poznacie podstawy, tempo, narzędzia, a przede wszystkim to, czy ta odsłona faktycznie ma szansę przebić poprzednie gry z goblinem w roli głównej.
Początek od razu uderza mocniej, niż można się spodziewać po skradance: Styx wpada w dramatyczne starcie z potężnym golemem, a potem dostajecie chwilę, by oswoić jego umiejętności i wejść w rytm zabawy. Dalej robi się jeszcze ciekawiej - trafiamy do lokacji The Wall, gdzie czeka misja z konkretną stawką: musicie odnaleźć kapitana Irvinga, jedynego krasnoluda zdolnego pilotować sterowiec w tym regionie, a po drodze depcze wam po piętach Inkwizycja.
Najważniejsze jest jednak to, że demo nie prowadzi was za rękę jednym „słusznym” stylem. Każde wyzwanie można rozegrać na kilka sposobów: czystym skradaniem, kombinowaniem z pułapkami albo eliminacją wrogów tak, by nikt nawet nie zauważył, że w ogóle tam byliście. To idealny test: jedni poczują satysfakcję z perfekcyjnej infiltracji, inni sprawdzą, czy Styx ma w tym wszystkim wystarczająco dużo pazura i świeżości.
Jeśli więc zastanawiacie się, czy Styx: Blades of Greed to tylko „kolejny Styx”, czy może faktycznie król skradanek na 2026 rok - lepszej okazji nie będzie. Odpalcie demo i zobaczcie zwiastun.