Nadchodzi cenowy wstrząs na rynku smartfonów. Koszty pamięci wzrosły nawet o 100%, a to dopiero początek

Technologie
327V
DRAM memory
Maciej Zabłocki | Dzisiaj, 11:45

Kryzys na rynku pamięci półprzewodnikowych, o którym eksperci ostrzegali od miesięcy, właśnie uderza z pełną siłą. Najnowsze analizy nie pozostawiają złudzeń - era taniej elektroniki użytkowej dobiegła końca. Ceny kluczowych komponentów, takich jak pamięci RAM i Flash, poszybowały w górę w tempie, które przyprawia księgowych o ból głowy, a konsumentów zmusi do głębszego sięgnięcia do kieszeni. Nawet giganci tacy jak Apple czy Samsung nie są w stanie uciec przed tą falą podwyżek.

Według raportu firmy badawczej Omdia, powołującej się na dane udostępnione przez cenionego informatora Ice Universe, producenci smartfonów muszą obecnie płacić drastycznie wyższe stawki za podzespoły. Ceny mobilnych pamięci DRAM wzrosły o ponad 70%, a kości pamięci masowej NAND Flash podrożały aż o 100%.

Dalsza część tekstu pod wideo

Ta eksplozja kosztów ma bezpośrednie przełożenie na strukturę wydatków produkcyjnych. Osobna analiza TrendForce wskazuje, że udział pamięci w całkowitym koszcie produkcji smartfona wzrósł z dotychczasowych 10-15% do ponad 20%. Szacuje się, że w 2026 roku całkowity koszt materiałowy przeciętnego telefonu wzrośnie o 25%. Sytuacja jest na tyle dramatyczna, że niektórzy producenci rozważają desperacki krok - powrót do konfiguracji z zaledwie 4 GB pamięci RAM w modelach budżetowych, byle tylko utrzymać cenę na akceptowalnym poziomie.

Słowa współprezesa Samsunga nie pozostawiają wątpliwości: "Nie ma podmiotu, który mógłby uciec przed tym kryzysem". Niedobory dotykają wszystkich, od małych graczy po korporacje warte biliony dolarów. Mówi się, że Apple wysyła swoich dyrektorów w długie delegacje do Azji, by osobiście negocjowali dostawy i zabezpieczali stany magazynowe u Samsunga i SK hynix.

To jednak tylko wierzchołek góry lodowej. Nadchodząca generacja flagowych smartfonów, wyposażona w układy wykonane w litografii 2 nm, będzie jeszcze droższa. Szacuje się, że procesor Snapdragon 8 Elite Gen 6 Pro może kosztować producentów ponad 300 dolarów za sztukę (dla porównania, obecny Gen 5 to wydatek rzędu 280 dolarów). Kumulacja drogich pamięci i kosztownych procesorów sprawi, że ceny topowych urządzeń mogą osiągnąć poziomy, które "wypalą dziurę w portfelu" konsumenta.

Co ciekawe, na tym tle wyróżnia się NVIDIA, która chwali się odpornością na obecne zawirowania dzięki wcześniejszemu opłaceniu i zabezpieczeniu gigantycznych zapasów pod boom na sztuczną inteligencję. Ironia losu polega na tym, że to właśnie ten nienasycony popyt ze strony sektora AI jest głównym katalizatorem obecnych niedoborów na rynku konsumenckim. Jeśli liczyliście na szybką normalizację sytuacji, mam złe wieści. Analitycy przewidują, że niedobory i wysokie ceny utrzymają się aż do czwartego kwartału 2027 roku. Czeka nas więc długi i kosztowny okres, w którym "tani i dobry" smartfon może stać się gatunkiem zagrożonym wyginięciem.

Źródło: WCCFTech

Komentarze (3)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper