Kontrowersje wokół Epic Games i Grok. Tim Sweeney broni narzędzi AI
Tim Sweeney, szef Epic Games, znów wlazł w wir dyskusji. Tym razem jego wypowiedzi dotyczące Groka, sztucznej inteligencji od Elona Muska, wywołały burzę.
CEO, znany z radykalnych poglądów o wolnym internecie, stanął w ogniu krytyki. Jego uwagi na temat modelu AI zostały odebrane jako kontrowersyjna obrona technologii, która stawia pod znakiem zapytania granice prywatności i prawdy w sieci.
Sprawa zaczęła się od serii niefortunnych „tweetów”. Sweeney, który nie boi się wyrażania opinii, odniósł się do możliwości Groka w sposób, który zszokował obserwatorów. Zdaniem wielu, jego postawa zbytnio lekceważyła poważne zagrożenia, takie jak łatwa generacja fałszywych treści czy deepfake'ów. Użytkownicy sieci zarzucili mu brak wrażliwości i naiwność w ocenie wpływu AI na społeczeństwo, co jest rzadkie u tak doświadczonego lidera technologicznego.
This is a vile lie by PC Gamer. I criticized a government official for pressuring Apple and Google to block a speech app owned by their political opponent, deplatforming 500,000,000 users on the pretense of stopping a small number of users from distributing disgusting content.
— Tim Sweeney (@TimSweeneyEpic) January 11, 2026
To nie jest pierwszy raz, gdy szef Epic Games staje po stronie innowacji, ignorując wątpliwości etyczne. Sweeney od lat prowadzi krucjatę przeciwko cenzurze, często stając w opozycji do wielkich korporacji. W przypadku Groka, wielu komentatorów widzi w tym kontynuację jego ideologicznej wojny. Jednak krytycy zauważają, że bycie „technicznym optymistą” może obrócić się przeciwko niemu, gdy w grę wchodzi realna odpowiedzialność za rozprzestrzenianie dezinformacji.
Reakcja społeczności gamingowej była błyskawiczna i brutalna. Fani Epic Games, którzy przyzwyczaili się do wizerunku Sweeney'ego jako obrońcy graczy, są teraz głęboko podzieleni. Jedni chwalą konsekwencję w walce o nieograniczony dostęp do narzędzi i wolność słowa, drudzy zaś głośno apelują o bardziej dojrzałe i ostrożne podejście do ryzyka związanego ze sztuczną inteligencją.
Cała sytuacja pokazuje, jak cienka i niebezpieczna jest granica między obroną wolności, a wspieraniem narzędzi szkodliwych. Kontrowersje wokół Groka i Sweeney'ego to tylko kolejny odcinek w narastającej debacie o przyszłość AI. Dla Epic Games może to być poważny problem wizerunkowy, który przykryje sukcesy Fortnite, jeśli szef firmy szybko nie wyjaśni swojej pozycji w sposób przekonujący dla wszystkich.