Netflix z GIGA finałem najpopularniejszej serii. Dzisiaj wszystko się wyjaśni
Netflix kończy swoją najpopularniejszą serię za sprawą nowej propozycji. Nie jest to jednak dodatkowy odcinek, a propozycja z zupełnie innej formy.
W ostatnich tygodniach widzowie Netflixa żyli finałowym sezonem „Stranger Things”. Problem w tym, że zakończenie 5. sezonu dla wielu okazało się zwyczajnie niesatysfakcjonujące - do tego stopnia, że część fanów uwierzyła w kompletnie niedorzeczną plotkę o „sekretnym” dodatkowym odcinku, który miał nagle pojawić się na platformie. Odcinka oczywiście nie było, ale zamieszanie tylko podkręciło atmosferę wokół pożegnania z jedną z największych marek Netflixa.
Zamiast tajnego finału dostajemy jednak coś zupełnie innego - i paradoksalnie może to być propozycja, która faktycznie ma sens w tych okolicznościach. Bo gdy emocje po zakończeniu opadają, wiele osób chce jeszcze raz „pobyć” z tą ekipą, zrozumieć kulisy decyzji twórców i zobaczyć, jak wyglądała praca nad sezonem, który miał domknąć cały rozdział.
Od dzisiaj widzowie Netflixa mogą zobaczyć dokument „Ostatnia przygoda. Jak powstało Stranger Things 5”. To materiał, który zabiera nas za kulisy i pokazuje lata pracy włożone w finałowy etap tej generacyjnej serii braci Duffer. Kamera towarzyszy ekipie w kluczowych momentach produkcji, a całość ma być nie tylko „making-ofem”, ale też pożegnaniem z projektem, który dla wielu twórców i aktorów stał się najważniejszą przygodą w karierze.
Netflix zapowiada film jako szeroką kronikę powstawania finału. Reżyserka Martina Radwan podkreśla, że spędziła na planie cały rok i czuje ogromną wdzięczność za możliwość wejścia tak blisko procesu, który zwykle pozostaje niedostępny dla widzów. Z jej perspektywy to była nie tylko praca, ale też przywilej: obserwowanie na żywo, jak bracia Duffer „ożywiają” kolejne elementy tej historii i wymagają od wszystkich przekraczania granic.
Twórcy „Stranger Things” tłumaczą przy okazji, dlaczego w ogóle chcieli zrobić taki dokument: dorastali na kulisowych materiałach z wielkich produkcji i uważają, że wraz ze spadkiem znaczenia fizycznych wydań takie „prawdziwe” opowieści z planu zniknęły. „Ostatnia przygoda. Jak powstało Stranger Things 5” ma być ich próbą przywrócenia tego klimatu - pokazania, jak wygląda „mięso” ogromnej produkcji i ile stresu, rzemiosła i emocji stoi za finałem. Jeśli kochacie „Stranger Things” albo po prostu lubicie podglądać, jak rodzi się wielkie widowisko, to ten dokument może być dokładnie tym, czego brakowało po głośnym finale - nie dodatkowym odcinkiem, ale sensownym domknięciem zza kulis.