W Warner Bros. Games nie dzieje się dobrze... Fala zwolnień nie zwiastuje nic dobrego
Warner Bros. Games to jeden z tych wydawców, którzy przez lata budowali silną pozycję na rynku, stojąc za wieloma rozpoznawalnymi markami i studiami na całym świecie. Jednocześnie firma, podobnie jak reszta branży, coraz mocniej odczuwa skutki spowolnienia i zmian zachodzących w sektorze gier, gdzie nawet duże struktury nie są dziś odporne na trudne decyzje kadrowe.
Jak wynika z wpisów byłych pracowników w mediach społecznościowych, pod koniec grudnia doszło do zwolnień w oddziale Warner Bros. Games w San Francisco. Redukcje dotknęły m.in. dyrektora artystycznego oraz dyrektora designu, którzy publicznie potwierdzili zakończenie współpracy w wyniku cięć. Z ich wypowiedzi wynika, że zespół pracował nad projektem, z którego byli dumni, jednak gra nie osiągnęła wyników, które zapewniłyby jej dalszy rozwój.
Studio Warner Bros. Games San Francisco działało od 2013 roku i specjalizowało się głównie w produkcjach free-to-play oraz grach mobilnych. Na ten moment nie wiadomo, jaki konkretnie projekt został dotknięty problemami, a sam wydawca nie skomentował jeszcze oficjalnie sytuacji. Warto też pamiętać, że cała dywizja gier Warnera znajduje się obecnie w centrum rozmów o potencjalnej sprzedaży, m.in. w kontekście zainteresowania ze strony Netflixa, co dodatkowo podkreśla, jak niepewny jest obecnie krajobraz dużych wydawców.