Fani Stranger Things są rozczarowani brakiem sekretnego odcinka. Netflix potwierdza, że teoria była błędna
Społeczność „Stranger Things” jest rozczarowana brakiem tajemniczego odcinka serialu, który miałby zamknąć wszystkie wątki.
Po wyczekiwanym finale Stranger Things w sieci nie brakowało teorii fanowskich sugerujących, że to... jeszcze nie koniec. Najgłośniejsza z nich dotyczyła tajemniczego „Conformity Gate” - rzekomego sekretnego odcinka, który miał w niespodziewany sposób domknąć wszystkie wątki i całkowicie zmienić odbiór finału. Wielu widzów liczyło, że Netflix zaskoczy ich dodatkowym epizodem.
Te nadzieje szybko zostały jednak ostudzone. Netflix jasno dał do zrozumienia, że historia dobiegła końca - w bio oficjalnych profili platformy na Instagramie i X pojawił się komunikat: „WSZYSTKIE ODCINKI STRANGER THINGS SĄ JUŻ DOSTĘPNE”. To w zasadzie postawiło kropkę nad „i” i ucięło spekulacje o ukrytym finale.
Teoria „Conformity Gate” zyskała popularność po zakończeniu 5. sezonu. Fani sugerowali, że przeskok czasowy w ósmym odcinku był iluzją stworzoną przez Vecnę. Oliwy do ognia dolał też tajemniczy teaser Netflixa z hasłem: „Twoja przyszłość jest w drodze. #WhatNext 7 stycznia 2026”, który ostatecznie okazał się jedynie zapowiedzią nowej kampanii promującej ofertę platformy na 2026 rok.
Rozczarowanie widzów bardzo szybko przelało się na media społecznościowe. „Nienawidzę tego, że ‘Conformity Gate’ nie jest prawdziwe i że szanse na coś takiego są zerowe. Chciałbym, żeby bracia Dufferowie przemyśleli finał i zrobili coś, czego jeszcze nigdy nie było - cofnęli się i przerobili końcówkę 5. sezonu” – napisał jeden z użytkowników. Inny dodał: „#ConformityGate może być prawdziwe nawet bez dodatkowego odcinka. To po prostu oznacza mroczniejsze i mniej satysfakcjonujące zakończenie, o którym ludzie będą dyskutować latami”. Nie brakowało też głosów, że sama teoria była „ostatnią deską ratunku” dla fanów, którzy nie byli gotowi pożegnać się z serialem.
Pojawiły się jednak również bardziej krytyczne opinie. „No proszę, ‘Conformity Gate’ jednak się nie wydarzyło. To tak, jakbyście usprawiedliwiali leniwe scenariuszowo decyzje i dziury fabularne całego sezonu” - napisał jeden z bardziej sceptycznych komentujących. Z kolei inni bronili finału: „To zabawne, jak viralowe stało się #ConformityGate, skoro ósmy odcinek jest idealnym zakończeniem serialu. Ładnie spina klamrą całą historię od pierwszej sceny sezonu 1”.
Choć „Stranger Things” oficjalnie dobiegło końca, fani nie zostaną całkowicie bez nowości. Już 12 stycznia na Netflixie zadebiutuje dokument „One Last Adventure: The Making of Stranger Things 5”, pokazujący kulisy powstawania finałowego sezonu. W 2026 roku zobaczymy też animowany serial „Stranger Things: Tales from ’85”.
Sekretnego „odcinka” jednak nie będzie… i to właśnie najbardziej boli tych widzów, którzy liczyli na prawdziwie ostateczne pożegnanie z Hawkins.