AMD rozpoczyna erę Jotta. Lisa Su otwiera CES 2026 z przytupem, obiecując tysiąckrotny wzrost wydajności
W Las Vegas rozpoczęły się konferencje z targów CES 2026. Dr Lisa Su, szefowa AMD, weszła na scenę i zamiast kurtuazyjnych uśmiechów, zaserwowała nam wizję przyszłości, w której moc obliczeniowa liczona jest w wartościach, od których kręci się w głowie. Jeśli myśleliście, że wyścig zbrojeń w AI zwalnia, to AMD właśnie wcisnęło pedał gazu do podłogi.
Na widowni nie zabrakło grubych ryb – od przedstawicieli OpenAI, przez Liquid AI, aż po ludzi z Blue Origin i Białego Domu. Ci ostatni nie przyszli tam przypadkiem; mowa była o "Misji Genesis", amerykańskim planie zaprzęgnięcia sztucznej inteligencji do rozwoju nauki. Ale zostawmy politykę, bo to, co działo się na slajdach, było znacznie ciekawsze.
Lisa Su rzuciła hasło: 10 JottaFLOPS. Taka ma być globalna moc obliczeniowa w perspektywie najbliższych pięciu lat. Żeby to osiągnąć, nie wystarczy dorzucić więcej rdzeni. Potrzebna jest totalna przebudowa infrastruktury. Odpowiedzią "Czerwonych" jest AMD Helios. To nie jest zwykły serwer, to platforma, która w jednej szafie rack ma upchnąć wydajność rzędu 3 EksaFLOPS dla zadań AI. Mamy tu do czynienia z symfonią krzemu: akceleratory Instinct, procesory EPYC i kontrolery Pensando, spięte w jeden, zunifikowany organizm.
W miarę jak tempo wdrażania AI przyspiesza, wchodzimy w erę Jotta, czyli skalarnej komputeryzacji. AMD buduje komputerowe fundamenty dla tej następnej fazy rozwoju - punktowała ze sceny dr Su.
Prawdziwa bomba ma jednak wybuchnąć w 2027 roku. Wtedy to na rynek trafią akceleratory AMD Instinct MI500. Producent obiecuje, że dzięki architekturze CDNA 6, pamięciom HBM4E i procesowi technologicznemu 2 nm, ich wydajność w AI będzie nawet 1000-krotnie wyższa niż układów MI300X z 2023 roku. Brzmi to jak marketingowa hiperbola, ale w tej branży "niemożliwe" staje się "przestarzałe" w ciągu kilku kwartałów.
Oprócz wizji przyszłości rodem z Sci-Fi, AMD pokazało sprzęt, który zobaczymy na półkach sklepowych lada moment:
- AMD Ryzen AI Halo – To cacko dla deweloperów, które ma szansę stać się hitem. Potężny MiniPC z 128 GB zunifikowanej pamięci i grafiką o mocy 60 TFLOPS. To gotowa platforma do tworzenia innowacji AI, zoptymalizowana pod Windowsa i Linuxa. Premiera w drugim kwartale tego roku.
- Ryzen AI 400 i PRO 400 – Nowe serca dla laptopów konsumenckich i biznesowych. Nawet 12 rdzeni, obsługa szybszych pamięci i NPU wyciągające 60 TOPS. Pierwsze maszyny od ASUS-a, Della czy HP z tymi układami trafią do nas jeszcze w tym kwartale.
- AMD ROCm 7.2 – Walka z "zielonym" oprogramowaniem trwa. Nowa wersja otwartego środowiska wspiera teraz procesory Ryzen AI 400 i integruje się z ComfyUI. Liczba pobrań wzrosła 10-krotnie w rok, co sugeruje, że deweloperzy powoli przekonują się do alternatywy dla CUDA.
O nowym królu gamingu, procesorze AMD Ryzen 7 9850X3D, pisaliśmy już szerzej w osobnym materiale, który znajdziecie tutaj.
Targi CES dopiero się rozkręcają, ale AMD postawiło poprzeczkę bardzo wysoko. Era Jotta nadchodzi, czy jesteśmy na to gotowi, czy nie.