Nowy James Bond został wybrany? Aktor już chwali się, że zastąpi Daniela Craiga

Filmy/seriale
903V
Callum Turner Daniel Craig James Bond
AlbertWokulski | 06.01, 09:30

Czy największa tajemnica ostatnich lat w szpiegowskim świecie została ujawniona przez aktora? Callum Turner chwali się, że został wybrany następnym Jamesem Bondem.

Seria o agencie 007 od lat rozpala wyobraźnię widzów, a po pożegnaniu Daniel Craig producenci rozpoczęli jedne z najbardziej intensywnie śledzonych poszukiwań nowej twarzy w historii kina. Każda plotka, każdy przeciek i każde nazwisko natychmiast trafiają na nagłówki, bo wybór nowego Jamesa Bonda to decyzja, którą twórcy chcą kontrolować do samego końca.

Dalsza część tekstu pod wideo

Tymczasem w branży filmowej aż huczy od pogłosek, że następnym Jamesem Bondem ma zostać Callum Turner. Według doniesień aktor miał „rozpowiadać po mieście”, że dostał rolę 007, a temat rzekomo krąży już w jego najbliższym otoczeniu. Jeśli to prawda, producenci z pewnością nie byliby zachwyceni – wszystko wskazuje na to, że ujawnienie nowego Bonda miało nastąpić w zupełnie innych okolicznościach i w starannie zaplanowanym momencie.

Sam Turner to wybór, który dla wielu fanów brzmi zaskakująco... ale logicznie. 35-letni Brytyjczyk jest rozpoznawalny, ale wciąż nieprzytłoczony statusem megagwiazdy. Ma na koncie role m.in. w „Ósemka ze sternikiem” czy serii „Fantastyczne zwierzęta”. Ostatnio pojawił się też w romantycznym „Eternity” u boku Elizabeth Olsen. Nie miał jeszcze jednego, absolutnie przełomowego hitu... i właśnie to może działać na jego korzyść. Bond to rola, która na lata „wiąże” aktora z jedną marką i nie każdy, kto jest dziś na topie, chce wchodzić w takie zobowiązanie.

Callum Turner spełnia też klasyczne „bondowskie” kryteria: odpowiedni wiek, wzrost, prezencja i charyzma, a do tego biografia daleka od wizerunku oderwanego od rzeczywistości arystokraty. Wychował się na londyńskim osiedlu komunalnym, co łączy go z najlepszymi Bondami w historii, od Seana Connery’ego po Craiga.

Jeśli plotki okażą się prawdziwe, Turner trafiłby pod skrzydła wyjątkowego reżysera. Za kolejny film o 007 odpowiada Denis Villeneuve, twórca „Arrival”, „Blade Runnera 2049” i serii „Diuna”. To jasny sygnał, że nowi właściciele marki chcą świeżego otwarcia i autorskiego podejścia, a nie bezpiecznej powtórki z rozrywki.

Problem w tym, że część doniesień zupełnie się ze sobą nie klei. Według innych branżowych źródeł Villeneuve ma szukać „świeżej twarzy”, być może nawet aktora bliżej trzydziestki, a casting ma ruszyć dopiero po zakończeniu prac nad „Diuną 3”. Biorąc pod uwagę harmonogram reżysera, trudno uwierzyć, że decyzja zapadła już teraz.

Źródło: independent

Komentarze (24)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper