James Gunn serwuje nowe spojrzenie na postacie, ale... Ma ku temu dobry powód!

Filmy/seriale
477V
James Gunn
Kajetan Węsierski | Dzisiaj, 13:30

James Gunn od momentu przejęcia sterów DC Films konsekwentnie buduje nowe DCU, które ma odświeżyć wizerunek znanych bohaterów i nadać uniwersum spójniejszy kierunek. Jego wizja mocno różni się od tego, co fani oglądali w erze Zacka Snydera, a dyskusje o tych dwóch podejściach wciąż budzą emocje. Nowe filmy i seriale powoli przedstawiają kolejne postacie w zupełnie innym świetle, co jest świadomym krokiem w stronę bardziej komiksowego, ale też nieco mniej mrocznego stylu.

Jednym z przykładów takiej zmiany jest Maxwell Lord, który w DCU nie przypomina ani bezwzględnego antagonisty z "Wonder Woman 1984", ani znanej z komiksów późniejszej, złowieszczej wersji tej postaci. Sean Gunn gra biznesmena, którego działania na razie nie mają nic wspólnego z klasycznym łotrem - jego firma LordTech finansuje Justice Gang, a sam Lord pojawił się w Supermanie i otwarciu drugiego sezonu Peacemakera jako neutralna, a nawet pomocna postać. James Gunn wyjaśnił, że inspirował się pierwotną, bardziej złożoną i moralnie niejednoznaczną wersją Maxa, nie tą, która powstała w późniejszych komiksowych retconach.

Dalsza część tekstu pod wideo

Twórca zaznaczył też, że nie należy spodziewać się brutalnych wątków znanych z niektórych historii. Zamiast tego nowa interpretacja Maxwella Lorda ma oddać ducha jego komiksowych początków, kiedy postać balansowała między moralnymi dylematami a wpływem na bohaterów. To kolejny przykład, jak DCU pod wodzą Gunna stawia na spójne, przemyślane kreacje, które jednocześnie oddają hołd klasyce i odchodzą od niektórych decyzji z poprzednich ekranizacji.

Źródło: Comic Book

Komentarze (2)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper