Twórca filmowej Zeldy będzie czerpał z Avatara i twórczości Miyazakiego. „Chcemy zrobić coś wyjątkowego”

Filmy/seriale
718V
The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom
Iza Łęcka | 06.12.2023, 12:46

Mówi się, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, a po tak udanych adaptacjach jak „The Last of Us” czy „Super Mario Bros. Film” jako gracze czekamy na jeszcze więcej emocjonujących przedsięwzięć. Po całkiem obiecujących materiałach z „Fallout” wielu fanów Nintendo czeka na pierwsze ujęcia z filmowej „Zeldy”. Reżyser produkcji podzielił się swoją wizją na widowisko z aktorami.

O filmowej wersji „The Legend of Zelda” mówimy już od pewnego czasu. Po pewnych niepotwierdzonych doniesieniach Nintendo zapowiedziało nawiązanie współpracy z Sony Pictures, dzięki której Link i Zelda mają zostać przeniesieni do nowego medium – tym razem fani nie powinni jednak spodziewać się animacji, jak w przypadku „Super Mario Bros. Film”, a projektu z aktorami. Za produkcję będą odpowiadać Shigeru Miyamoto oraz Avi Arad („Spider-Man: Poprzez Multiwersum”, „Iron Man”, „Spider-Man” czy „Borderlands”).

Dalsza część tekstu pod wideo

Wes Ball, reżyser filmu Zelda, rozmawiając z dziennikarzami Entertainment Weekly, zdradził kilka interesujących informacji na temat projektu i swojej wizji. Przede wszystkim twórca chciałby, by filmowa przygoda Linka była „niesamowitym filmem fantastyczno-przygodowym, który nie jest jak Władca Pierścieni, a posiada własny styl” - doświadczony filmowiec pragnie czerpać inspirację z twórczości Hayao Miyazakiego, kultowego rysownika, mangaki i autora filmów animowanych.

„The Legend of Zelda” jest na wczesnym etapie produkcji, a zespół pracuje obecnie nad scenariuszem. Po zakończeniu wszelkich obowiązków związanych z nową „Planetą małp” Ball planuje chwilę odpocząć, by z pełną energią przystąpić do tworzenia produkcji wspólnie z Nintendo – jednym z jego celów jest przyciągnięcie także nowych odbiorców do tej klimatycznej historii.

To będzie niesamowite. Całe moje życie prowadziło do tego momentu. Dorastałem na Zeldzie i uważam, że jest to najważniejsze niewykorzystane IP. Więc bardzo ciężko pracujemy, aby coś zrobić. Nie staramy się tego zrobić tylko dlatego, że możemy. Chcemy zrobić coś naprawdę wyjątkowego.

Co ciekawe, ponad 13 lat temu reżyser nawiązał do tematu filmowej wersji Zeldy, wspominając o formie, jaką przyjął James Cameron przy „Avatarze” - wtedy Wes Ball mówił o wykorzystaniu motion capture, lecz jakie będą jego plany obecnie, na razie nie wiadomo.

Zapomniałem, że w ogóle to napisałem. Ktoś to odkopał [po tym, jak Ball został ogłoszony reżyserem Zeldy – przyp. red.] i opublikował. Pomyślałem: „ O tak, fajnie, to ma sens”. James Cameron jest jednym z facetów, na których się wzoruję, jeśli chodzi o filmy. Potrafi zrobić wielkie, gigantyczne widowisko, ale wciąż jest w stanie ugruntować swoje historie w sposób, który jest bardzo zrozumiały dla szerokiej publiczności. Avatar zainspirował mnie do nakręcenia krótkometrażówki "Ruin", dzięki której dotarłem do ludzi z Foxa, a oni dali mi filmy z serii „Więzień labiryntu”. Stamtąd już poszło do „Planety Małp” i ostatecznie do „Zeldy”.

Źródło: Gamingbolt

Komentarze (11)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper