Bartosz Dawidowski Bartosz Dawidowski 23.12.2014 09:45
Amerykańscy hakerzy przechodzą do kontrofensywy, paraliżują Sieć w Korei Północnej
2106V

Amerykańscy hakerzy przechodzą do kontrofensywy, paraliżują Sieć w Korei Północnej

Od kilkunastu dni donosimy o jednym z największych ataków hakerskich w historii, którego ofiarą stało się Sony Pictures. Wg ostatnich ustaleń FBI za atakiem o tak ogromnej skali stoi sam rząd Korei Północnej.

Sprawdzają się przypuszczenia, że właściwym celem ataku hakerskiego na serwery Sony Pictures było storpedowanie premiery komedii "The Interview" (co się zresztą udało, bo Sony zrezygnowało z pokazywania tego filmu w kinach).

W oficjalnym komunikacie wydanych przez FBI można przeczytać, że "FBI ma wystarczająco dużo informacji, by stwierdzić, że za atakiem hakerskim na Sony Pictures Entertainment stoi rząd Korei Północnej".

FBI nazwało rzeczony atak "zagrożeniem bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych". Barack Obama w swoim wystąpieniu zapowiedział w związku z tym "symetryczną reakcję na podobne ataki".

Wygląda na to, że siły rządowe USA właśnie przeszły do kontrofensywy. Przez prawie 10 godzin Korea Północna była całkowicie odcięta od Internetu. Dopiero we wtorek nad ranem przywrócono działanie głównych serwerów w tym kraju, ale nie wiadomo na ile stabilne jest aktualnie dostępne połączenie.

Warto przypomnieć, że dostęp do Internetu w kraju Kim Dzong Una ma tylko garstka obywateli, więc akcja hakerów niekoniecznie jest bardzo bolesna dla Korei Północnej.

Sony zapowiedziało w ostatnich dniach, że do premiery "The Interview" dojdzie, ale nie wiadomo jeszcze w jakich kanałach dystrybucji (na premierę kinową raczej nie mamy co liczyć).

Źródło: http://arstechnica.com/security/2014/12/fbi-claims-north-korean-involvement-in-sony-pictures-attack/

Tagi: hakerzy humor kim dzong un korea korea północna Sony Pictures