Gracz Counter Strike'a padł ofiarą "swattingu"

Gry
2582V
Gracz Counter Strike'a padł ofiarą "swattingu"
Wojciech Gruszczyk | 28.08.2014, 15:31
Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł

Dzwoniliście kiedyś na przypadkowo wybrany numer z pytaniem „Czy zastałem Wojtka?” lub podszywaliście się pod kogoś innego? Takie żarciki są czasami śmieszne, ale w Ameryce ta zabawa wymknęła się spod kontroli. Ludzie wysyłają oddziały SWAT, które szukają trupów w szafie lub wytwórni narkotyków... Ofiarą tak zwanego „swattingu” padł jeden z graczy Counter Strike’a, który akurat prowadził audycję na żywo. 

Rozumiem żarty i śmieszne sytuacje, ale są granice. Amerykanie je przekroczyli wymyślając „swatting”.

Dalsza część tekstu pod wideo

Na czym to polega? Znasz adres swojej ofiary, dzwonisz na policję z informacją „u sąsiada, na ulicy YXZ, właśnie słyszałem strzały!”, a oddział SWAT w kilka minut wpada do mieszkania. Funkcjonariusze nie mogą zweryfikować zgłoszenia, więc rozpoczyna się akcja.

Poniższej zobaczycie „show” z domu Kootra – gracz Counter Strike’a – który jak wielu innych zapalonych streamerów podał do ogólnej informacji swój adres domowy. Dzięki temu widzowie wysyłają datki i... Od czasu do czasu grupę SWAT.

Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł
Źródło: własne

Komentarze (45)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper