Johnny Depp może powrócić do serii Fantastyczne zwierzęta. Mads Mikkelsen wspomina o możliwej zmianie

Filmy i seriale
5369V
Johnny Depp i Mads Mikkelsen
Iza Łęcka | 16.08, 09:07

Znany duński aktor zastąpił Johnny'ego Deppa w „Fantastyczne zwierzęta: Tajemnice Dumbledore'a”, jednakże nie oznacza to, że gwiazda Hollywood nie powróci do uniwersum J.K. Rowling. Istnieje prawdopodobieństwo, iż w przyszłości możemy być świadkami kolejnej zmiany odtwórcy roli Gellerta Grindelwalda.

Mads Mikkelsen zawitał na Festiwalu Filmowym w Sarajewie, gdzie podczas wydarzenia otrzymał Honorową Nagrodę Serca Sarajewa za wybitny wkład w sztukę filmową. Artysta chętnie wziął udział w sesji dla publiczności, w trakcie której odpowiadał na szereg pytań – widzowie poruszyli również temat serii „Fantastyczne zwierzęta”.

Podczas rozmowy Duńczyk nie ukrywał, że wcielenie się w Grindelwalda okazało się wymagającym zadaniem, lecz ta postać po raz kolejny może doczekać się zmian. Mikkelsen zasugerował, iż po wygranej sprawie sądowej Johnny Depp może powrócić do roli:

„To było bardzo onieśmielające. Oczywiście, cóż, teraz kurs się zmienił - wygrał pozew, sprawę [sądową - przyp. red.] - więc zobaczmy, czy wróci. Może. Jestem wielkim fanem Johnny'ego. Myślę, że jest niesamowitym aktorem, sądzę, że wykonał fantastyczną pracę”.

Aktor nie chciał skopiować kreacji Deppa, dlatego przyjął całkowicie inny pomysł na przedstawienie Grindelwalda – tak, by bezpośrednio nie konkurować z pierwszym odtwórcą roli. Mikkelsen otwarcie przyznał, że zdawał sobie sprawę z wielkich emocji, jakie wśród fanów budziło pozbycie się gwiazdora „Piratów z Karaibów”: 

„Mimo to, nie mogłem go skopiować. Nie ma mowy, żebym mógł to po prostu skopiować, bo to jest jego kreacja. To byłoby twórcze samobójstwo. Musieliśmy więc wymyślić coś innego, coś, co było moje, i zbudować most między nim a mną. Więc, tak, to było onieśmielające. Jego fani byli bardzo, bardzo uroczy, ale byli też bardzo zawzięci. Nie wchodziłem z nimi w zbyt duże interakcje, ale rozumiałem, dlaczego mieli złamane serca”.

Jak dotąd nie poznaliśmy stanowiska włodarzy Warner Bros. Discovery, którzy nadal planują rozwijać uniwersum J.K. Rowling – w pierwotnych planach było opracowanie jeszcze dwóch odsłon „Fantastycznych zwierząt”. Wytwórnia stawia obecnie na wysokobudżetowe hity, tymczasem każdy kolejny film notuje gorszy wynik – od 812,5 mln dolarów („Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć”), 654,9 mln („Fantastyczne zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda”), po 405,2 mln („ Fantastyczne zwierzęta: Tajemnice Dumbledore'a”).

Źródło: Deadline

Komentarze (26)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper