FIFA bez EA to „ryzyko” dla wydawcy, lecz analitycy wierzą w sukces EA Sports FC

News
1026V
EA bez marki FIFA
Iza Łęcka | 01.04, 11:24

Electronic Arts oficjalnie nie odniosło się do plotek dotyczących porzucenia marki FIFA na rzecz opracowania własnego IP. Analitycy jednak twierdzą, że jeżeli producent rzeczywiście podąży drogą rozwijania wirtualnej piłki nożnej bez współpracy z organizacją sportową, to EA Sports FC może odnieść sukces.

Pod koniec zeszłego roku do opinii publicznej przedostały się doniesienia, według których włodarze EA i Fify nie mogą dojść do porozumienia w sprawie przedłużenia licencji na markę „FIFA”, a w grę jak zawsze wchodzą pieniądze. Ostatni raport Jeffa Grubba sugeruje, że producent i wydawca przystąpił do realizacji planu B i w przyszłym roku prawdopodobnie zaoferuje sportówkę o nowej nazwie EA Sports FC.

W 2022 roku miałaby zadebiutować jeszcze FIFA 23, lecz później EA chce podobno skupić się na własnej marce, w następnych latach udostępniając EA Sports FC. Plotce przyjrzała się redakcja Games Industry, która podkreśla, że przed firmą nie lada wyzwanie, gdyż „FIFA jest niezmiennie jedną z najlepiej sprzedających się gier każdego roku” na terenie Wielkiej Brytanii i to „największa marka w historii” w tym kraju.

Piers Harding-Rolls, szef działu badań gier w Ampere Analysis, jest pewien, że „rezygnacja z marki FIFA niesie ze sobą pewne ryzyko biznesowe, ale także otwiera nowe możliwości dla EA”. Specjalista śmiało podkreśla, że utrata nazwy nie powinna być dla wydawcy dużym problemem i „prawdopodobnie w niewielkim stopniu wpłynie na spadek sprzedaży”. Premiera nowego IP na pewno byłaby jak najgłośniej rozpromowana wśród społeczności graczy.

„Spodziewam się jednak, że EA przeznaczy część swoich oszczędności licencyjnych na duże wydatki związane z popularyzacją nowej marki i w dużym stopniu wykorzysta swoich partnerów z branży piłkarskiej do budowania świadomości. Gra EA jest tak zakorzeniona, że spodziewam się, iż wielu konsumentów bez trudu przejdzie do nowej wersji gry” – prognozuje Harding-Rolls.

Przedstawiciel Ampere Analysis informuje jednak o pewnym, wcale nie małym, zagrożeniu – jeśli Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej przeniesie markę FIFA do innej firmy lub zapewni własną produkcję, to może spowodować spore zamieszanie w branży. Część klientów, szczególnie tych, którzy regularnie nie śledzą doniesień na temat gier, może być przekonanych, że nadal kupuje produkt EA. Jest to również jeden z powodów, dla których Electronic Arts powinno szybko działać (potencjalnie ujawnić sytuację i rozpocząć kampanię marketingową swojej gry), by „zmniejszyć ryzyko” pomyłek.

Piers Harding-Rolls uważa, że rezygnacja z marki FIFA będzie dla EA dużą szansą:

„Usunięcie licencji FIFA, choć podważa pewną oficjalną tożsamość gry, daje EA większą elastyczność w zakresie wprowadzania innowacji w samej grze oraz w takich dziedzinach jak e-sport. W gruncie rzeczy zmiana ta daje EA możliwość dalszego zwiększania przychodów z produkcji w przyszłości”.

Podobnego zdania jest Nick Parker, dyrektor generalny i założyciel Parker Consulting – Eletronicy muszą jednak zadbać o jak najbardziej czytelny i zdecydowany kontakt ze społecznością:

„Nie sądzę, aby zmiana nazwy marki miała znaczący wpływ na sprzedaż, o ile komunikacja z fanami jest jasna. Pewnie już kilka razy wspominałem o sukcesie gry Football Manager, która w 2004 roku zmieniła nazwę z Championship Manager. Myślę, że zapaleni fani sportu grają w najlepsze gry sportowe niezależnie od nazwy, o ile zachowane są nazwiska zawodników i statystyki”.

Źródło: Games Industry

Komentarze (17)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper