Igor Chrzanowski Igor Chrzanowski 13.04.2014 14:20
The Evil Within nie jest tak straszny jak zapowiadano - w sumie to w ogóle nie przeraża
1265V

The Evil Within nie jest tak straszny jak zapowiadano - w sumie to w ogóle nie przeraża

Taką opinię wydał portal IGN, który miał okazję przyjrzeć się grze z bliska. Według redaktorów najnowsze dzieło Shinji Mikami'ego w ogóle nie wzbudza strachu, a raczej wrażenie, że to wszystko już gdzieś widzieliśmy.

TEW jest czymś w rodzaju odzysku z dawnego Resident Evil. Mamy tu elementy "zaskoczenia", które dość słabo spełniają swoją funkcję. Dodatkowo w produkcji prawie że nie da się poczuć tego klimatu zaszczucia, który jest chyba najważniejszym elementem horrorów.

Do walki przeciwko wrogom mamy arsenał godny Johna Rambo - przy użyciu snajperki, strzelby i pistoletów jesteśmy w stanie pokonać każdego wroga, więc nie musimy się nikogo obawiać. Kolejnym słabym aspektem jest też voice acting naszego bohatera, który praktycznie nie istnieje. Sebastian "Niemowa" nie reaguje w żaden sposób na to co się dzieje na ekranie - ani nie krzyczy, ani nie mówi, że trzeba by chociaż uciekać. Jedynym wyjątkiem są określone skryptowane scenki.

Reasumując The Evil Within jest po prostu nudne i powiela do bólu już obyte schematy. Czy jest zatem nadzieja na poprawę sytuacji i ekipa Mikami'ego do sierpnia przygotuje nam horror, jaki obiecali?

Tagi: shinji mikami the evil within