Roger Żochowski Roger Żochowski 12.10.2012 18:50
LoL wciąga nosem GTA, Call of Duty i Halo?
1524V

LoL wciąga nosem GTA, Call of Duty i Halo?

W ostatnich miesiącach twórcy gier z gatunku MMO i F2P, jak jeden mąż zapowiadają koniec konsol wideo. Zapowiadają też, że to właśnie ich tytuły będą stanowiły o przyszłości naszej branży. Producenci League of Legends poszli o krok dalej i porównali się do takich tuzów jak GTA czy Call of Duty.

xxxxx

 

Według udostępnionych danych w coraz bardziej popularnego również w naszym kraju LoLa, ciora regularnie 32 miliony graczy. Liczby faktycznie robią wrażenie, nawet jeśli weźmiemy pod uwagę, że mamy do czynienia z tytułem free-to-play. Dodajmy, że codziennie do gry loguje się aż 12 milionów graczy, a wynik ten bije na głowę tytana w postaci World of Warcraft. Twórcy gry są tak dumni i pewni siebie, że opisując LoLa użyli sloganu - „najczęściej grana gra wideo na świecie”.

A jak prezentuje się ona w zestawieniu z najbardziej znanymi markami? 85 milionami sprzedanych kopii może poszczycić się seria GTA (główny cykl). Z kolei trylogia Modern Warfare to wynik 65 milionów kopii (codziennie w trzecią odsłonę gry ciora 3,3 miliona graczy). Podano też miesięczną ilość subskrybentów Xbox Live, która wyniosła 40 milionów użytkowników. Porównano też liczbę godzin spędzonych przy serii Halo (2 miliardy od 2004 roku), z tą w League of Legends (1 miliard każdego miesiąca). Nieźle, choć podejrzewam, że marketingowcy każdej z dużych firm, mogliby przygotować własne słupki, które również prezentowałyby się imponująco. Co by jednak nie mówić, gra zdobyła ogromną rzeszę fanów, więc nie dziwi fakt, że niektórzy właśnie w tego rodzaju produkcjach widzą przyszłość naszej branży. Pytanie tylko, czy nie jest to po prostu sezonowa moda?

 

Tagi: call of duty free to play Halo League of Legends