Radek Karmowski Radek Karmowski 21.05.2012 18:20
Pachter: Bez używek rynek zginie
686V

Pachter: Bez używek rynek zginie

Nasz kochany analityk biznesowy, Michael Pachter, ponownie przemówił. Tym razem wziął na widły temat teoretycznej blokady gier używanych przez konsole następnej generacji. Wniosek jest prosty, taki ruch byłby samobójstwem dla tego biznesu, szybkim i bolesnym.

xxxxx

 

"Według mnie przemysł ulegnie samozniszczeniu jeśli tego typu blokada miała by miejsce. Jeśli nowa generacja konsol będzie zwalczała używki to będzie to koniec z grami video. Słyszycie to Microsoft i Sony? Używki muszą istnieć w obiegu. Nie rozumiem dlaczego te firmy miałyby nie wspierać obiegu wtórnego, przecież takie Sony wcale nie sprzedaje tak dużo oprogramowania, może 10% sprzedaży to ich produkty, cała reszta to produkty third-party. Blokada może podniosła by im sprzedaż o 1-2%, jednak ten nieznaczny wzrost nic by nie znaczył w przypadku, gdy użytkownicy przesiedliby się na konsolę Microsoftu. A tak na pewno by się stało. Obie firmy są nie tylko zbyt mądre, aby dawać przeciwnikowi do ręki taką broń, nie są one też tak złe, aby stawać się wrogiem użytkowników. To nie leży w ich interesie."

 

Pachter stwierdził również, że wydawcy przeceniają teoretyczne straty wywołane drugim obiegiem, oraz nie doceniają jego wpływu na wzrost realnej sprzedaży w długim okresie.

 

"Jaka jest faktyczna "strata" wydawcy wywołana obrotem grami używanymi? Wg. mnie to maksymalnie 5% przychodu ze sprzedaży.  Przecież większość graczy nie kończy gry w ciągu tygodnia od jej zakupu. Większości potrzeba od trzech do czterech tygodni. Nie każdy też kupuje gry w dzień premiery. Do obrotu wtórnego trafia może 40% egzemplarzy, a pieniądze z ich sprzedaży idą na zakup nowych tytułów. Kanibalizacja rynku jest o wiele mniejsza, niż im się wydaje."

Tagi: Michael Pachter używane gry