SKLEP
Bartosz Dawidowski Bartosz Dawidowski 25.09.2018 22:25
Pokemon GO. Szajba na smartfonowe poksy trwa! Najwięcej wydali Japończycy
952V

Pokemon GO. Szajba na smartfonowe poksy trwa! Najwięcej wydali Japończycy

Patrząc na liczbę dzieciaków biegających ze smartfonami w garści po osiedlach trudno powiedzieć, że "moda na Pokemon GO się skończyła". Jest raczej odwrotnie - szajba na poksy się jakby nasila.

Znajduje to oczywiście odzwierciedlenie w wynikach finansowych Niantic. Firma podaje, że w 2018 roku notowane są przychody nawet lepsze, niż w 2016 r. Mówimy tu o wielkim renesansie zainteresowania Pokemon GO - głównie ze względu na wartościowe aktualizacje, wprowadzające masę nowych potworków do złapania.

Całkowite przychody wygenerowane przez Pokemon GO sięgnęły już 2 miliardów dolarów. Grze udało się szybciej uzyskać taki wynik od takich tuzów jak Clash Royale i Candy Crush. W tempie dobicia do granicy 2 miliardów dolarów Pokemon GO zostało wyprzedzone wyłącznie przez Clash of Clans i Game of War.

Najbardziej imponujący w tym wszystkim jest model biznesowy Pokemon GO. Chodzi o to, że bawiąc się w łapanie poksów można spokojnie obejść się bez mikrotransakcji w przeciwieństwie do większości wymienionych tytułów, które mocno forsują mikropłatności (chociażby przez blokowanie możliwości zabawy na pewien czas).

Co ciekawe - najwięcej w Pokemon GO wydali Japończycy (33,5% wszystkich transakcji przypadło na potomków samurajów). Na drugim miejscu znaleźli się Amerykanie (27,5%).

Tagi: Niantic pokemon Pokemon GO przychody