A mroku ciągle brak...

BLOG RECENZJA
10V
user-93393 main blog image
MajinYoda | Dzisiaj, 11:46
Poniżej znajduje się treść dodana przez czytelnika PPE.pl w formie bloga.

Rzadko jakiekolwiek anime jest w stanie mnie zaskoczyć. Tym razem się udało - jakim cudem drugi sezon średniaka z potencjałem może być tak słaby?

I mam tu na myśli prawdziwy zeskok jakości, szczególnie fabularnej. Bo taki właśnie jest drugi sezon anime Clevatess. Szkoda, bo, mimo wszystko, liczyłem na coś dużo lepszego.

clevatess season 2 kv

Źródło

Prawie jak Hogwart

Nie będę ponownie opisywał protagonistów (odsyłam Was do mojej recenzji pierwszego sezonu), ponieważ niewiele się zmienili. Plusem jest to, że w tym sezonie większy nacisk położony został na inne postacie niż Clevatess i Alicia. Niewiele większy, fakt, ale większy. Tym razem oboje trafiają do magicznej Akademii, by odnaleźć coś związanego z Drellem z poprzedniego sezonu i innym Lordem Bestii. Działają pod przykrywką, więc Clen przerobił ciało Alicii by wyglądała jak nastolatka. Jest to jakaś nowość, choć motyw fizycznych zmian będzie się tu jeszcze przewijał- ale o tym za moment.

Problem w tym, że sama Akademia i jej uczniowie to zbiór najbardziej sztampowych postaci z Generatora Sztampowych Postaci, jakie tylko da się stworzyć. Nastolatek obdarzony absurdalnie potężną mocą? Obecny. Przemądrzała uczennica z niezwykłymi umiejętnościami? Obecna. Bliźniacy, którzy zawsze działają razem i rozumieją się praktycznie bez słów? Obecni. Sztampowy antagonista, który okazuje się być kimś innym, niż początkowo serial nam przedstawia, ale przez to jest jeszcze bardziej sztampowy? Obecny! Brak zdolności magicznych u Alicii, przez co ma lekkie problemy w odnalezieniu się w magicznej Akademii? Oczywiście, że obecne! Fan service w postaci bardzo skąpo ubranej Alicii, biegajacej na ekranie przez długie minuty? Zgadnijcie?

Ciemność... ciemności nie widzę!

To jednak nic w porównaniu z innym mankamentem tego sezonu - jest zbyt przegadany. O ile w pierwszym sezonie lała się krew, a akcja goniła akcję, tak tutaj przez niemal cały czas nie dzieje się nic. Niemal wszystko jest bowiem wyjaśnione przez długie opowiadania i retrospekcje.

Same walki też są bardzo mało satysfakcjonujące. Żadna nie zrobiła na mnie najmniejszego wrażenia. Jest jednak coś dużo ważniejszego - ich wyniki. O ile Alicia radziła sobie świetnie i wygrała praktycznie wszystko w pojedynkę, tak Clevatess (dla przypomnienia - wszechpotężny Lord Bestii, którego Alicia zaledwie drasnęła po rogu, co go zaskoczyło i zastanowiło) w drugim sezonie dostaje wciry od każdego z kim walczy. Jak? Nie wiem - po prostu wszyscy nagle okazują się od niego lepsi, silniejsi i/lub sprytniejsi. I jak mam taką postać w ogóle polubić?

Jak napisałem wcześniej, nowe postacie zawodzą w każdym możliwym aspekcie. Chyba jedyną ciekawą była matka Alicii. Reszta? Co mnie obchodziły, tak naprawdę? Do tego zbyt mało zginęło (ze trzy?), jak na mój gust - jakby twórcy uznali, że "za dużo postaci zginęło w poprzednim sezonie, więc teraz trzeba dać nowym plot armour".

A wiecie co jest najgorsze? Sezon kończy się cliffhangerem, który... jest jednocześnie najlepszą rzeczą, jaka się w nim pojawiła. I piszę to ja, nienawidzący cliffhangerów. A to o czymś świadczy, nie? Do tego zaraz potem jest... timeskip - co jest równie zaskakujące, niespodziewane i aż chcę poczekać na trzeci sezon, by zobaczyć czy może tym razem twórcy zrobią coś z sensem?

Skoro zacząłem wymieniać zalety, muszę napisać coś jeszcze... Eeee... Alicia w formie wiewiórki? No, jeszcze mogę dodać to, że w końcu pokazano nam więcej Lordów Mrocznych Bestii. Poza tym, serial ładnie brzmi i wygląda. I... tego... tyle?

Oceń bloga:
0

Atuty

  • finałowy cliffhanger (o zgrozo!)
  • oprawa graficzna
  • Alicia-wiewiórka?

Wady

  • Clevatess jest idiotą i nieudacznikiem
  • przegadane
  • zbyt krótkie walki
  • sztampowe postacie
  • brak porządnej akcji
MajinYoda

MajinYoda

Dobra, nie mam żadnych innych plusów. I choć ocenę muszę dać niską to mam jednak nadzieję, że trzeci sezon będzie lepszy. Bo, mimo wszystko, cliffhanger i  timeskip mnie zainteresowały na tyle, że dam temu anime jeszcze jedną szansę, gdy nadejdzie właściwy czas.

4,0

Komentarze (0)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper