Orzeczenie psychopatyczne
Ja, MajinYoda, przez ostatnie 12 tygodni przyglądałem się, Osobie Badanej, wraz z jej otoczeniem. Poniżej znajduje się raport z mojej obserwacji.
Wnioski dotyczące anime A Livid Lady's Guide to Getting Even: How I Crushed My Homeland with My Mighty Grimoires zostaną przedstawione w formie opisowej, wraz z oceną stanu psychicznego. Wnioski ze wspomnianych obserwacji zostały wyciągnięte, ale potrzebne będą dalsze badania.

Przedmiot badań:
Przedmiotem badań było wspomniane anime. Szczególnym zainteresowaniem została obdarzona młoda Elizabeth Leiston, alias Ellie Leis, była arystokratka z Królestwa. Obecnie mieszka w sąsiednim państwie (Cesarstwo), gdzie zajmuje się sprzedażą kosmetyków i zemstą na byłej ojczyźnie. Posiada siedem magicznych grimuarów, dzięki którym jest wszechpotężna. Umie też walczyć mieczem "najlepiej w Królestwie", co oznacza, że jest sztampową do bólu OP postacią, której zawsze wszystko wychodzi.
Poza nią, wśród badanych znaleźli się między innymi:
Książę Friede, następca tronu wspomnianego królestwa, były narzeczony Elizabeth. Jest diagnozowany pod kątem bycia sztampowym księciem-idiotą, który odrzuca OP narzeczoną dla rożowowłosej dziewczyny (też sztampowej), która podstępem go jej odbija.
Mireille, pokojówka Elizabeth, jej najbardziej zaufana sojuszniczka i prawa ręka. Jej działania doprowadziły do rozpoczęcia przez Ellie jej zemsty.
Król Y, kolejny badany pod kątem bycia skończonym idiotą (zgodnie z zasadą "jaki ojciec, taki syn"), zaraz obok ojca Elizabeth. Ich obecność jest minimalna, ale ważna, dlatego zostali wzięci pod uwagę w badaniu.
Kapłanka Yyy, która, zgodnie z ostatnimi trendami, jest słodką, młodą, morderczą pijaczką, nie stroniącą od hazardu... i oszukiwania podczas uprawiania tegoż procederu.
Wyniki badań:
W toku dwunastotygodniowej obserwacji, dotarłem do następujących wniosków:
Ellie jest mocno niezrównoważona, wręcz wykazuje cechy psychopaty. Potrafi z jednej strony wykazywać się empatią w stosunku do słabszych jednostek. Jest też sprytna, przebiegła i bardzo lojalna w stosunku do swoich przyjaciół. Z drugiej jednak strony, nie widzi przeszkód w tym, że w toku jej zemsty przeciwko byłemu narzeczonemu, królowi o swojemu ojcu dopuszcza mordowanie "niewinnych" (wina może być w tym przypadku pojęciem względnym; bądź co bądź, "tłum, który wiwatował podczas Twojej koronacji, będzie tym samym, który będzie wiwatował podczas Twojej egzekucji", prawda?) mieszkańców Królestwa. Przy czym nie robi tego osobiście, lecz poprzez wynajętych ludzi lub, co gorsza, pranie mózgu.
Aczkolwiek, moment, w którym Ellie testuje niewinnie kolejny produkt, gdy w tym czasie jej siepacze dokonują mordu przypomina scenę z pierwszego Ojca Chrzestnego.
Wspomniany książę poza byciem kompletnymi idiotą jest też skończonym idiotą. Jego obecność ogranicza się wyłącznie do tego. Braki osobowości nadrabia swoją głupotą i niczym więcej. Przez to, każde jego działanie jest od razu niszczone przez Ellie. A to oznacza, że on nikogo w zasadzie nie interesuje.
Pozostałe postacie pełnią funkcję dopełnienia historii i tła. Nawet część wymienionych wyżej zdaje się służyć albo do popchnięcia akcji albo do komentowania wydarzeń. Poza kapłanką, która jest jedynie comic relief serialu.
Dodatkowo, warto wspomnieć, że obserwacja odbywała się przy przyjemnych doznaniach audiowizualnych. Sporadyczne walki były całkiem nieźle przedstawione.