Kiedy pasja i kolekcjonerstwo przeradza się w zbieractwo

BLOG
23V
user-89441 main blog image
Retro Gierki | Dzisiaj, 13:28
Poniżej znajduje się treść dodana przez czytelnika PPE.pl w formie bloga.

Syllogomania (od gr. syllambanein 'zbierać' i mania 'szaleństwo', zespół zbieractwa, patologiczne zbieractwo, ang. compulsive hoarding, w USA pot. messy house syndrome, w lit. niem. Vermüllungssyndrom) – nabywanie lub trudności z pozbywaniem się rzeczy nieużytecznych bądź o małej dla innych osób wartości. Powoduje dezorganizację życia społecznego i zawodowego bądź obniżenie ich poziomu, a także ograniczenie przestrzeni życiowej chorego. W konsekwencji nie może on korzystać z pomieszczeń mieszkalnych zgodnie z ich przeznaczeniem.

Tak z definicji brzmi pojęcie zbieractwa. Rzecz na którą można zapaść w łatwy sposób, nawet o tym nie wiedząc, bardzo często też negując fakty, a osoby chcące uzmysłowić problem, nazwane są bardzo często hejterami/zazdrośnikami itp. 

W retro światku rzecz powszechniejsza niźli się może wydawać. Siedzę od lat na wielu fejsbukowych gównogrupkach, które w zamyśle mają zrzeszać fanów retro, bardzo często przeradzają się w miejsca na chwaliposty, a atention whoring jest bardzo często na porządku dziennym, mimo zakazów w regulaminie. Sam mam swój retropokoik, który przerodził się naturalnie z retrokącika po zmianie mieszkania i tam trzymam też swoje skarby. Jako, że angielskie budownictwo nie należy do tych o potężnych metrażach, choć w moim wypadku źle nie jest, bo mam 75m² na dwie osoby i trzy koty, tak nadal spora część metrażu to schody i korytarze do nich prowadzące, to musiałem podjąć decyzje na temat tego, co jednak warto mieć, a czego jednak nie. No ale mam ten swój pokój ze skarbami, który możecie sobie obejrzeć czy to na moich nagraniach czy też po prostu na zdjęciach w profilu. Nie ma tego dużo, w zasadzie mam to, co chciałem mieć w 90%. Nie zatracam się w kupowaniu kolejnych sprzętów z tej samej rodziny tylko dlatego, że w takim kolorze jeszcze nie mam. Poza tym, gdzie miałbym to wszystko trzymać bez zagracania sobie mieszkania? No właśnie, tutaj zaczyna się problem zbieractwa. Na wspomnianych już fejsbukowych grupkach, ludzi chorych na zbieractwo jest całkiem sporo. Wrzucają nagrania i zdjęcia swoich kolekcji, patrzysz a tam np w pokoju 3 na 4 jest stos po sufit ps2 w pudełkach. Dlaczego? Bo dany osobnik ma chopla i zbiera ps2 w różnych kolorach. To w sumie nie jest jeszcze takie złe, szczególnie jak te konsole są jakoś ładnie wyeksponowane w szklanej witrynie ze światełkiem jak w muzeum. Ale problem w tym, że w większości przypadków nie jest. Pomieszczenia, które kiedyś miały służyć za retrojaskinie do cieszenia się swoim hobby, służą teraz zs magazyny staroci, zapakowane w pudełka i tak leżą. Inni użytkownicy grupy nie pomagają. Bardzo często takiego chorego człowieka utrzymują w przeświadczeniu, że to co robi jest dobre i znamienne.

Piszą takiemu komentarze, że super kolekcja, że on też by taką chciał, ale stara go z mieszkania wyrzuci (i chwała jej za to, że jego szaleństwo w ryzach trzyma).

No i ten chory człowiek czyta to i się cieszy, endorfina szczytuje, organizm szaleje, a on brnie dalej w tą króliczą jamę szaleństwa jakim jest chorobliwe zbieranie. Bo przecież on na hobby, on ma kolekcję, a ty smutny człowieku go tylko krytykujesz z zazdrości, bo jesteś taki polacki i nic innego nie potrafisz, tylko mu napisać, że to hobby, które on uprawia to już dawno przestało być hobby, a stało się chorobą. Ale ten stos ps2 to nie jest najgorsze co widziałem, to dopiero przedsmak. Aż żałuję, że nie pozbierałem jakiś materiałów pod bloga, ale nie chciałbym nawet zbytnio kogoś "zainspirować". Ale opiszę te, które widziałem na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy:

1. Maniak GTA. 

Człowiek miał kilka przeszkolonych gablot, na których stały zafoliowane kopie GTA różnych części w ilości kilku setek. O ile wszystko wyglądało ładnie i estetycznie, tak to pierwszy krok do zbierackiego piekła, bo nie inwestycja na przyszłość (a jeżeli tak uważa, to lepiej żeby zmienił lokatę pieniędzy, bo plastik jest słabą inwestycją na stare lata)

2. Pan "kupuje wszystko jak leci" 

W zasadzie to nie jest jeden konkretny przypadek, a raczej ich zbiór. Najgorszy przykład chorego na zbieractwo. Rzeczy leżą bez ładu i składu, ewentualnie posortowane w stosy. Tutaj kupka psxów, tam piramida z atari 800xl, obok składowisko spectrumów, a pomiędzy nimi 3 kartony z grami, jakimi? On sam nie wie, ale jest tam tego duzo, że mógłby sklep z używkami otworzyć.

3. Człowiek ukierunkowany. 

Jak wyżej, z tą różnicą, że zbiera konkretne rzeczy i zamiast randomowych sprzętów, można go posadzić o budowanie sterownika do głowic jądrowych z ps2, bo ma ich tylko 150 w różnych rodzajach. Czy są sprawne? A kogo to obchodzi. 

4. Zbieracz, który miałbyć handlarzem.

Zaczęło się niewinnie. Chłop skupował wszystko jak leci z myślą o handlu. Ten nie szedł, ale kupował i w sumie kupuje dalej. Dlaczego? Bo kiedyś to będzie warte, że dom za to postawi i syna na studia wyśle. Tymczasem nie sprzedaje, bo za dużo chce, za te swoje skarby, albo wręcz mało godnych jest, by te skarby od niego kupić. Tudzież opcja trzecia, to jest jeszcze za mało warte by sprzedać, więc leży ta elektronika i starzeje się sama z siebie, czekając aż zostanie elektrozłomem, bo kondensatory dawno wyschną, a plastik skruszeje.

Słowo na koniec. 

Jeżeli kiedyś napotkasz takiego człowieka na swojej drodze, przeglądając grupki na fb, po prostu go olej. Nie klikaj w lajki pod fotkami, nie komentuj, po prostu go zignoruj. Nie uświadczaj go w swym szaleństwie. Pisać mu natomiast, że ma problem też jest bez sensu. Niestety spora część uczestników grup odbierze to za hejt i zjedzą cię w komentarzach, że jesteś taki i owaki, że to jego pieniądze, hobby itp. To jest ten sam poziom zidiocenia i toksycznosci co u mega pozytywnych kobiet, które pod zdjęciami chorobliwie otyłej dziewczyny, będą pisać, że wygląda cudownie i ma się nie przejmować opiniami zazdrosnych lasek.

Oceń bloga:
3

Czy masz problem zbieractwa lub znasz kogoś kto ma?

Nie mam takiego problemu i nie znam
10%
Nie mam takiego problemu ale znam kogoś kto ma
10%
Cierpię na zbieractwo i znam innych
10%
Cierpię na zbieractwo ale nie znam innych
10%
Nie interesuj się bo kociej mordy dostaniesz (cierpię na zbieractwo, ale mam syndrom wyparcia)
10%
Pokaż wyniki Głosów: 10

Komentarze (0)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper