Przegląd Eroge #54 Nope Nope Nurses czyli o zmaganiach z ciężką chorobą [+18]

BLOG
37V
user-88981 main blog image
kajtji | Wczoraj, 18:35
Poniżej znajduje się treść dodana przez czytelnika PPE.pl w formie bloga.

18+ blog


Producent: Dark One!
Wydawca: Shiravune
Gdzie kupić: GOG*, Steam*, Johren, Jast, Kagura Games, Magagamer
*wymaga patcha ze strony Johren, wersja GOG wymaga darmowego DLC dostępnego na GOG.

Wstęp:
 Różne produkcje w tej serii blogów się już pojawiały, był jRPG, był Visual Novele, nawet platformówki się zdarzyły (takie typu metroidvania), ale dziś mam dla was coś niespodziewanego!... Kolejną Visual Novelę! Cieszycie się? Ta gra to w ogóle cała seria, pierwsza część i podoba mi się nazewnictwo, jedynka to Nope Nope Nurses, dwójka to Nope Nope Nope Nurses, a trójka to Nope Nope Nope Nope Nurses, seria ma też parę adaptacji mangowych i anime... wiecie chyba w jakim stylu. A do tego jest jeszcze bijatyka, ale taka robiona dla jajec, jest na steam (nie ma wersji +18, wydawca tej gry to JastUSA zamiast Shiravune z jakiegoś powodu).

Fabuła:
 Normalność, pewnie jej nie doceniacie, jesteście w pełni zdrowi, sprawni fizycznie. Nie zawsze zdajecie sobie sprawę z tego, że inni ludzie wiodą żywot usłany klockami LEGO, gdy wy macie szansę cieszyć się każdą jego chwilą. Nie doceniacie tego co macie. Życie z nieuleczalną chorobą, to często niewyobrażalny ból będący częścią każdego dnia, to może nie być tyle życie, co egzystencja. Nie inaczej jest z bohaterem tej opowieści. Yamada cierpi na poważną przypadłość na którą nie ma lekarstwa. Otóż strasznie bolą go jądra i musi ejakulować co kilka godzin inaczej umrze z bólu. 

 Niestety, ma też pecha, chwilę po codziennej sesji wychodzi z domu i spada ze schodów łamiąc sobie obie dłonie, ręce czy coś, myślicie, że ja tę fabułę jeszcze pamiętam? W każdym razie trafia on do szpitala z dosyć... niską renomą. Jest on pełen pielęgniarek, ale nie byle jakich, takich walniętych na głowę. 

Gameplay:
 Nciskacie enter, lewy przycisk myszy i coś tam jeszcze, aby pokazał się kolejny dialog. Gra ma opcje zapisu gry, a także wczytania. Możecie grać w okienku lub pełnym ekranie. Gra jak widzicie ma rozgrywkę porównywalną z najlepszymi Visual Novelami.

 Aspekty erotyczne:
  Nie Nie Pielęgniarki, to nukige tzn. eroge mocno erotyczne tzn. porno gra, ale taka, gdzie może, dobra tu pokażę swoje zdolności matematyczne. Więc gra trwa coś koło 6h (nie liczyłem) i pomiędzy scenkami erotycznymi mamy coś koło 5minut gadania, same scenki trwają nawet do 20 minut. Tak więc uśredniając, dodając i mnożąc wychodzi, że nie mam pojęcia co mówię, ale chodzi mi o to, że 95% gry, to oglądanie, jak pielęgniarki wykonują swoją pracę tzn. próbują uleczyć ból jąder pacjenta poprzez doprowadzenie do fizjologicznej reakcji znanej jako ejakulacja (albo wystrzał armatni).



 Szczerze mówiąc, to się zdziwiłem, że to nie jest tak źle napisana produkcja. Nukige to dla mnie zazwyczaj spory zawód, bo wiecie, jest jakiś fajny pomysł czy motyw np. przebranie się za psa (czyli psie uszka, ogon i obroża, reszty stroju brak) i spacer po ulicy, ale po paru chwilach i tak zamienia się to w kolejny taki sam hentai bez jakiegokolwiek pomyślunku. Była jeszcze taka gra, gdzie gościu się zisekaiował i się okazało, że przez stosunek gwałtowny może przejmować kontrolę nad kobietami, więc został królem i potem wyruszył na podbój kolejnych kontynentów, pomysł super, ale po pół godzinie chyba twórcy o tym zapomnieli i cała reszta gry to... A bo ja o innej grze mówiłem, czasem zbyt bardzo zbaczam z tematu (taki ze mnie mały zboczek).

 Tak więc, scenki w tej grze są fajne, ciekawe, dosyć przyjemnie się je czyta (przyjemnie, to nawet na dwa sposoby hehe). Generalnie każda pielęgniarka jest od siebie inna i to czuć, pod względem tego jak się wypowiada, co robi i jak mówi (całkiem niezła gra aktorska tu jest), wiecie niby oczywistość, ale nie w hentajcu. Jedna z pielęgniarek jest dosyć "reliatable" dla mnie, bo mamy wspólną cechę. Jest więc bardzo leniwa i lubi spać, jest nawet scena, gdzie ona sobie smacznie śpi i to Yamada (pacjent) musi wykonywać jej pracę (tzn. zrobić sobie dobrze).

 Jest jeszcze inna taka pani i zrobiła coś strasznego. Bawiła się w bohaterkę przygodówek point and click, tak więc wzięła wiertarkę (mocne obroty) i połączyła ją z "onahole" (super ciasną), resztę sobie wyobraźcie sami.

 Są tu sceny ze stópkami jak coś, nie wiem ile tu jest fanów takich bezeceństw.

 Boli, że nie mogę pokazać zbyt wiele z tej gry, na tak chrześcijańskim portalu, ale cóż.

offtop kącik zboczeń z tematu:
 Dziś trochę krótko, powiem wam, że mam napisany tekst z pewnej gry z dużą ilością loli i shota, jestem bardzo ciekawe reakcji publiczności na takie treści. W każdym razie, grałem sobie niedawno w Final Fantasy 3 (3D remake) i skończyłem go. Słyszałem wiele, że to ciężka gra do przejścia i... jak to jest trudna gra, to ja chyba jestem mistrzem jRPG, bo nie sprawiła mi zbyt wielu problemów, trzeba po prostu wiedzieć, kiedy trzeba troszkę pogrindować. Fajna gra, ale to, że koniec gry to praktycznie boss rush bez możliwości zakupu przedmiotów leczących i ZAPISU GRY, to już przesada. Ja z Finalami jestem trochę zielony, skończyłem wcześniej tylko XV i XVI, więc teraz zaczynam od klasyki (I próbowałem i nie lubię, II nawet nie chcę, może kiedyś), więc pewnie za niedługo zacznę czwórkę.

 Teraz zaś ogrywam Xenoblade Chronicles 2 i chyba już tu kiedyś mówiłem, że exy Nintendo mnie raczej zawiodły i wspomniałem o jedynce. No, mam podobne odczucia, fabuła i postacie są git malina, ale ten gameplay, gdzie walka z każdym przeciwnikiem trwa zdecydowanie zbyt długo to coś co nie pozwala mi w pełnie pokochać tej gry. Generalnie rozgrywka przypomina mi trochę KOTORa, ale po chwili namysłu, to raczej wygląda mi na MMORPG, masa tu jakichś słabych questów, ogrom rzeczy do zbierania, generalnie masa różnych systemów, a wszystko to w grze, która jest niesłychanie łatwa. Dlatego chyba nigdy nie spróbuję Xenoblade Chronicles X, bo jedyne co mnie tu trzyma to postacie i fabuła, a gameplay to coś co tylko toleruję (bo w X to chyba jest bardziej nastawione na gameplay, tak?). W każdym razie to tyle, do zobaczenia za tydzień (albo wcześniej jak zmienię zdanie).

Oceń bloga:
9

Komentarze (4)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper