Przegląd Eroge #3 Saya no Uta (Visual Novel, horror)

BLOG O GRZE
219V
user-88981 main blog image
kajtji | 20.01, 20:49

 Witam w trzeciej części "Przeglądu Eroge", dzisiaj w ramach odpoczynku od serii Rance, przedstawię wam powieść wizualną Saya no Uta. Poprzednią część przeglądu znajdziecie tutaj.



Tytuł: Saya no Uta - Song of Saya
Rok wydania: 2003 (JP), 2013 (Angielski)
Gatunek: Visual Novel, horror, horror psychologiczny
Czas trwania: ~6 godzin
Wydawca: JastUSA
Producent: NitroPlus
Gdzie kupić: GOG, JastUSA, Steam (wersja ocenzurowana)
A tu link do fanowskiego spolszczenia*: ">
 Saya no Uta to dzieło studia NitroPlus (twórcy Steins;Gate) i przy tym pierwsze dzieło w którym za scenariusz odpowiadał Gen Urobuchi (Fate/Zero, Puella Magi Madoka, Psycho-Pass), tak więc jest to jedno z pierwszych dzieł ludzi, którzy z biegiem lat stali się dosyć ważnymi osobistościami dla całego rynku anime. 

Rozgrywka:
 Gra to bardzo "klasyczna" powieść wizualna. Tzn. całość gry to czytanie przedstawionej nam historii z dwoma momentami na podjęcie wyboru, które prowadzą do trzech różnych zakończeń.

Fabuła:
 Fuminori Sakisaka, student szkoły medycznej, ulega wypadkowi samochodowemu w którym giną jego rodzice, a on sam ląduje w szpitalu w stanie krytycznym, aby przeżyć lekarze stosują na nim eksperymentalną operację mózgu. Udaje się, pacjent żyje, ale przez zabieg wszystkie jego zmysły zostały przeinaczone. Nie widzi, nie słyszy i nie czuje już tak samo tego co go otacza. Teraz wszystko jest dla niego niczym najgorszy koszmar, wszystkie miejsca, odgłosy czy nawet inni ludzie wyglądają niczym plątanina oślizgłych flaków, nawet ich mowa nie jest już normalna. Wyjątkiem jest jedna mała istotka, Saya.

 Historia ta przedstawia upadek człowieka, utratę jego człowieczeństwa i zmysłów. Obserwujemy tu, jak Fuminori coraz bardziej "odłącza" się od normalnego świata i jego wartości, zatraca w sobie pojęcie "dobra i zła", a jedyne co tak naprawdę w nim zostaje to miłość do Sayi. Ale kim, a raczej czym właściwie ona jest? Pomyślcie teraz, skoro Fuminori widzi wszystko jak z koszmarów, a mimo to Saya wygląda normalnie, to czym ona jest tak naprawdę? Jakie to może być potworne szkaradztwo? 

 Saya jak widzicie, jest małą dziewczynką i tak się zachowuje (nie zawsze). Nie jest jednak istotą z naszego świata, ale jest go bardzo ciekawa, chce go poznać, tak jak poznać świat próbuje dziecko. Najbardziej jednak zainteresowana jest ona miłością, którą trudno jest jej pojąć, ze względu na to czym tak naprawdę jest.

 Poza tym, Saya chce też odnaleść kogoś, kogo nazywa swoim ojcem, sama jednak z raczej wiadomych powodów nie może zbytnio pokazywać się publicznie. Dlatego więc pomaga jej w tym Fuminori. Nie tylko zacznie szukać jej ojca, ale też zaopiekuje się nią, zamieszkają razem. Dziewczynka odwdzięcza się mu za to wielokrotnie. Gotuje mu obiad, sypia z nim, a także pomaga w malowaniu ścian, a raczej wszystkiego co znajduje się w domu. Ponoć zielony uspokaja. 

 Ta dwójka, to jednak nie jedyne postacie tej historii. Poznamy ją też z innej perspektywy, jak choćby grupka przyjaciół Fuminoriego. Naturalnym jest, że jego bliscy się o niego martwią, niestety nie potrafią mu pomóc, nie wiedzą nawet o tym co mu dolega. Od czasu wypadku Fuminori zachowuje się wobec nich inaczej, podczas rozmów z nimi patrzy się gdzieś w dal, zdaje się być nieobecny, jakby myślami był w innym świecie

 Na uwagę zasługuje fakt, że w trakcie czytania my sami możemy nico "postradać zmysły". Główna parka dopuszcza się paru niewybaczalnych czynów, jednak w obliczu tak potwornego świata w jakim się znaleźli, czy można ich winić? Mamy im życzyć dobrze, a może jak najgorzej? Przecież oni tylko chcieli żyć razem w spokoju, bez ingerencji innych ludzi.
Wizualia:
Wizualnie, gra jest nie najgorsza, choć w przypadku teł jest różnie, głównie chodzi mi o te "flaczaste", które reprezentują wizję Fuminoriego. Gra jest z 2003 i wykorzystano tu modele trójwymiarowe, niestety trochę się to postarzało, ale myślę, że ma to swój urok. Przede wszystkim jeszcze bardziej dodaje to kontrastu, jeszcze bardziej uwypukla różnicę pomiędzy szkaradztwem otaczającego go świata, a małą, słodką dziewczynką. No bo właśnie, co w kulturze kojarzy się z niewinnością i czystością? Co może być przeciwnością zła i brudu? Otóż to, niewinnie wyglądająca, ubrana w białą (koniecznie białą) sukienkę, mała dziewczynka. To poniekąd idealnie pokazuje też dlaczego Fuminori tak bardzo pokochał Sayę, dla niego to jedyna rzecz, jedyna istota na świecie, którą może nazwać piękną i z przyjemnością na nią spojrzeć czy dotknąć.

Muzyka:
 
">Soundtrack w Saya no Uta jest genialny, to jest najwyższa sztuka. Każdy utwór mogę nazwać wspaniałym, tak samo każdy z nich idealnie oddaje to co akurat dzieje się na ekranie. Brzmią w taki wyjątkowy, tajemniczy i lekko niepokojący sposób, idealnie nadają atmosfery całości. Jest w nich po prostu coś takiego, przez co chce się ich dalej słuchać.

Link do soundtracku: ">
 Nie wiem czemu, ale łącza do yt nie działają, nie ważne co bym zrobił, więc daję po prostu link.
Aspekty erotyczne:
 A, bo no tak, to jest eroge, to ten: jest parę scenek z Fuminorim i Sayą (wycięte/zmienione w wersji na Steam, z tego co wiem nieco je przycięto, grafik tam nie ma, ale zostały fragmenty tekstu, więc jak chcecie zgłębić naprawdę dobrą historię, ale nie macie ochoty oglądać scen erotycznych z loli i nie tylko, to polecam wybrać wersję Steam), a także jest kilka drastyczniejszych, ale ogólnie to z, bo ja wiem, 15minut (z 6h całości)? Może mniej. W każdym razie na pierwszym plan wychodzi tutaj zdecydowanie fabuła, a sceny te są jedynie pewnego rodzaju uwypukleniem relacji dwójki głównych bohaterów lub istotnym elementem fabuły. Pokazaniem jak poryty jest świat Fuminoriego, a także to jak bardzo się zmienił i ile człowieczeństwa w nim zostało.

 Dodam też, że sama ich obecność mocno mnie zaskoczyła. Grę kupiłem na GOGu, pojawiła się ona niewiele po tym, jak w ogóle zaczęto tam akceptować nieocenzurowane gry erotyczne. O grze wiedziałem mało, na okładce była loli, a w tytule "Director's Cut" więc stwierdziłem, że nie jest to wycięta wersja, ale też myślałem, że GOG nie udostępni eroge z loli, no cóż, troszkę się przeliczyłem i jak widać, GOG nie ma problemu z tym i masą innych treści, za które z marszu Steam nie dopuściłby gry do sprzedaży (jest parę ciekawych historii z tym, ale na to przyjdzie czas).

*Spolszczenie:
 Jak wspomniałem na początku, gra doczekała się fanowskiego spolszczenia, ale nie mogę powiedzieć nic o jego jakości, bo grałem po angielsku. Za to ma to ciekawą historię (w sumie to nie). Wedle VNDB jest to jedyne spolszczenie od Project Novel, które to na swojej stronie miało też zapowiedziane spolszczenie do Narcissu i Tsukihime (spolszczenie do tego pierwszego wydało w 2019 Polish Route). Z tego co wiem autorzy spolszczenia zniknęli zaraz po wydaniu swojego pierwszego spolszczenia, ich strona jest dostępna na web.archive tutaj. Najnowsza aktywność to udostępnienie spolszczenia do Saya no Uta dnia 16 września 2014. Linki do pobrania nie działają, dlatego podlinkowałem film jakiegoś randomowego typa o tym, jak grę spolszczyć. W sumie to chyba dzięki niemu to spolszczenie się zachowało, bo nie znalazłem do niego linku nigdzie indziej.

Koniec:
 Krócej niż zwykle i pewnie tak będzie, jeżeli tylko nie będę przedstawiał tu gry z gameplayem (jak tej serii przeglądów nie porzucę, to pewnie tak będzie często, bo większość eroge to Visual Novele, a eroge z gameplayem to wyjątek, a tych z dobrym gameplayem to już naprawdę mało). Temat niewyczerpany ani trochę, ale trochę trudno mi opisać fabułę krótkiej produkcji, kiedy to właściwie 99,99% całości to fabuła, w końcu to visual novel i przy tym nic nie zaspoilerować. Następny przegląd, to powrót do Rance. Dziękuję za uwagę, życzę miłej egzystencji.

9

Komentarze (3)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper