Po prostu planszówki

Po prostu planszówki Po prostu planszówki 05.11.2020, 10:36
Robin z Locksley, czyli Robinów dwóch!
103V

Robin z Locksley, czyli Robinów dwóch!

Robin Hood to już nie tylko piękna legenda, ale marka, pod którą powstało wiele świetnych tytułów, jak choćby świetni "Faceci w rajtuzach", czy komputerowy Robin Hood: Legenda Sherwood  z którym wiąże się wiele nostalgicznych wspomnień (grało się). Czy więc coś może pójść źle przy przeniesieniu mitu o Robin Hoodzie na planszę? 

Po przeczytaniu pierwszych zapowiedzi na temat Robina z Locksley stwierdziłem, że jest to murowany hit. Gra nie dość, że zaprojektowana jest przez Uwe Rosenberga (autora m.in. znanego i cenionego Patchworka czy Agricoli), to jeszcze w interesujący sposób wykorzystuje lubiany przeze mnie motyw legendarnego Robin Hooda. W tej wersji powieści tytułowy Robin z Locksley umiera bowiem podczas wyprawy do Ziemi Świętej, a my wcielamy się w dwójkę jego potomków, którzy wydziedziczeni po śmierci ojca szybko stają się postrachem lasu Sherwood. A więc Robinów dwóch! Całkiem ciekawie wygląda też abstrakcyjna mechanika – mamy tu zbieranie zestawów, modularną planszę, mechanikę ronda, ruch jak w szachach. „Dobry abstrakt nie jest zły!” – zawołałem i zabrałem się do ogrywania. „I co z tego wyszło?” – zapytacie – „Hit czy kit?” Odpowiedź na to pytanie znajdziecie w materiale filmowym. Serdecznie zapraszam:

Tagi: gra planszowa gry bez prądu recenzja recenzje gier robin hood

Oceń notkę
+ +5 -

Oceń profil
+ +10 -
Po prostu planszówki
Ranking: 8019 Poziom: 18
PD: 1161
REPUTACJA: 477