Czy Far Cry 2 to przykład niewykorzystanego potencjału?
Druga część cyklu „Far Cry” została wydana w październiku 2008 roku. Tym razem za produkcję odpowiedzialne było studio Ubisoft Montreal, gdyż Crytek Studios odsprzedało prawa do marki francuskiemu koncernowi. Czy zmiana ta wpłynęła korzystnie na jakość tej odsłony? Postaram się odpowiedzieć na to pytanie w ramach niniejszego tekstu.
„Far Cry 2” można byłoby określić mianem typowego przedstawiciela pierwszoosobowych shooterów. Napisałem „można”, gdyż pewien aspekt powoduje, iż tytuł ten różni się od innych tego typu gier. Otóż autorzy w tej pozycji oddali do dyspozycji graczy pokaźnych rozmiarów otwarty świat, który swobodnie możemy eksplorować, a niejednokrotnie do celu prowadzi więcej niż jedna ścieżka. Oprócz tego sami narzucamy sobie kolejność wykonywania zadań, choć zdarzy się, iż po wykonaniu kilku misji będziemy musieli podążyć ścieżką wytyczoną przez twórców, bo nie będzie już żadnej alternatywy.

Przygoda na Czarnym Lądzie
Akcja „Far Cry 2” rozgrywa się w fikcyjnym kraju na kontynencie afrykańskim, który jak wszyscy wiemy nie jest krainą mlekiem i miodem płynącą, lecz zmaga się z szeregiem problemów, które Europejczykom znane są tylko z serwisów informacyjnych. Jednym z problemów, z którym zmierzymy się za pośrednictwem tej gry, jest wojna domowa rozgrywająca się pomiędzy dwoma konkurencyjnymi frakcjami we wspomnianym kraju. Na tym nieszczęściu próbują dorobić się różnego rodzaju najemnicy, którzy zjechali się z całego świata. Jednym z takich najemnych żołdaków jest tajemniczy osobnik zwany Szakalem, który od samego początku rozgrywki kreowany jest na największy szwarccharakter. Jegomość ten jest najbardziej wpływowym człowiekiem, który rozdaje karty w tym wyniszczonym przez wojnę państewku, gdyż prowadzi handel bronią z dwiema stronami konfliktu.
W tym momencie do akcji wkraczamy my, a właściwie kontrolowana przez nas postać, którą przed rozpoczęciem gry wybraliśmy z kilku dostępnych propozycji. Nasze zadanie jest bardzo proste - musimy odnaleźć Szakala i go zlikwidować. Najpierw jednak musimy zdobyć renomę, a to dopiero otworzy nam drogę do możliwości spotkania się z tym człowiekiem. Aby to zrobić będziemy musieli wykonać szereg misji dla konkurencyjnych frakcji, a także dla tzw. Podziemia, czyli reprezentantów ludności cywilnej, którzy chcą pokoju i nie stoją po żadnej stronie barykady. Niestety już na samym początku wizyty na Czarnym Lądzie zachorowaliśmy na malarię, dlatego też będziemy zmuszeni do przyjmowania odpowiednich medykamentów.
Nie da się ukryć, że fabuła w tej grze nie jest nawet elementem drugorzędnym, gdyż całkowicie odsunięto ją na bok. I na dobrą sprawę jest to chyba jedna z dwóch największych wad tego tytułu, które to mogą w skuteczny sposób sprawić, że nie przypadnie Wam do gustu. Historia w „Far Cry 2” nie spowoduje, że będziecie z niecierpliwością wyczekiwać kolejnych wskazówek, żeby zobaczyć co wydarzy się dalej. Nowinki fabularne pojawiają się tutaj bardzo rzadko i służą one tylko uzasadnieniu zmian w rozgrywce lub świecie gry.

Gameplay: dopracowana mechanika i monotonna pętla rozgrywki
Drugą największą wadą „Far Cry 2” jest mała różnorodność zadań. Wszystko w tym świecie sprowadza się do użycia siły i regularnego opróżniania zawartości naszych magazynków. Niezależnie od tego, czy mamy zabić jakiegoś watażkę, ukraść cenny przedmiot czy przeprowadzić dywersję, będziemy musieli pokonać sporą odległość, a na miejscu stoczyć walkę z kilkoma-kilkunastoma przeciwnikami. Sprawy nie ułatwia fakt, że dojechanie na miejsce misji nie zalicza się do bezpiecznych czynności. Na swoim szlaku spotkamy się z wieloma posterunkami obstawionymi przez przeciwników, którzy są bardzo uparci i niezwykle agresywni. Potrafią oni ścigać nas swoimi samochodami tak długo, aż nie zatrzymamy się, żeby ich zlikwidować lub zgubić ich pościg. Co gorsza wrogowie są obecni nie tylko na tych posterunkach, lecz stosunkowo często patrolują okoliczne drogi swoimi pojazdami, co sprawia, że zasadniczo nigdzie nie jesteśmy bezpieczni. Upierdliwe jest również to, że wrogowie bardzo szybko się odradzają. Nie ważne, że oczyściliśmy dany posterunek ze wszystkich strażników – po bardzo krótkim czasie będzie on ponownie obsadzony przez porównywalną liczebnie grupkę kondotierów.
Prócz misji z głównej osi fabularnej, tych wykonywanych dla dwóch frakcji, zmierzymy się również z różnymi typami zadań dodatkowych. Zacznę od tych, które wykonywałem najchętniej ze względu na ich opłacalność, czyli misje dla sprzedawców w sklepach z bronią. Możemy się ich podjąć, gdy nie wykonujemy innych misji, bowiem wtedy po przybyciu do sklepu będzie w nim sprzedawca, który zleci nam zniszczenie konwoju z bronią jego konkurenta. Po wykonaniu zadania zyskamy dostęp do lepszych pukawek, a tych jest bardzo sporo i każdy z pewnością znajdzie coś dla siebie. Bronie podzielono na trzy kategorie (główna, dodatkowa, ciężka), a przy sobie możemy nosić tylko jeden egzemplarz danego typu. Oprócz tego nasz najemnik posiada granaty, koktajle Mołotowa oraz nóż. Zakup broni jest jednorazowy i nie stoi nic na przeszkodzie, aby kupić sobie kilka broni tego samego typu. Nieużywane giwery będą wisiały na ścianie w zbrojowniach, które znajdują się obok sklepów z bronią. Oręż możemy modyfikować za sprawą ulepszeń - celowania i niezawodności. Szczególnie istotny jest ten drugi parametr, bowiem bronie w „Far Cry 2” ulegają zniszczeniu. Z czasem objawia się to tym, że broń może zaciąć się w czasie walki, co jest niezwykle irytujące.

Aktywności poboczne i system kumpli
Wracając jednak do zadań pobocznych... Kolejnym typem zadań są specjalne maszty, w których otrzymujemy zadania od nieznajomych osób, a po ich wykonaniu otrzymujemy diamenty pełniące funkcję waluty. Co ciekawe w przypadku misji głównych zapłatę otrzymujemy z góry, może nie jest to jakaś istotna część gameplay'u, ale napisałem o tym, ponieważ jest to swoisty ewenement. Ostatnim typem zadań są zlecenia od kumpli. Po świecie gry poruszają się najemnicy podobni do naszego bohatera, którzy bardzo chętnie zaoferują nam swoją pomoc. Za takie zadania nie otrzymujmy zapłaty, ale polepszamy sobie relację ze zleceniodawcą, który po tym, gdy stanie się naszym dobrym znajomym, będzie nam pomagał. Przede wszystkim będzie sugerował najlepszy sposób przejścia misji fabularnych. Po przyjęciu zlecenia taki osobnik dzwoni do nas z propozycją spotkania, a my mamy teraz możliwość dokonania wyboru, czy decydujemy się na wykonanie zadania zgodnie ze wskazówkami zleceniodawcy, czy też bierzemy pod uwagę sugestię naszego kolegi po fachu. Muszę przyznać, że wykonywanie zadań według sugestii kumpli jest ciekawą alternatywą dla ciągłych strzelanin, bowiem bardzo często, choć wydłużają proces wykonania misji, są bardziej urozmaicone ze względu na działania konspiracyjne lub dywersję.
Ze względu na fakt, że teren do eksploracji wyróżnia się swoją wielkością, pomocne okażą się liczne środki lokomocji, zarówno lądowe, jak i te umożliwiające poruszanie się po wodzie, czy w powietrzu. Nie zabrakło również mapy posiadającej kilka stopni zbliżenia, dzięki czemu w łatwy sposób możemy zorientować się w swoim położeniu. Pomocnym gadżetem jest również GPS wbudowany w każdym napotkanym pojeździe. Na całe szczęście autorzy oddali do dyspozycji możliwość podróżowania autobusem pomiędzy kilkoma przystankami. Czasami po prostu trzeba odpocząć od ciągłych podróży i skorzystać ze swoistej teleportacji.

Podróże, które męczą i stanowią zagrożenie
„Far Cry 2” charakteryzuje się tak dziwnym poziomem trudności, że naprawdę ciężko jest mi jednoznacznie stwierdzić, czy jest to tytuł trudny. Na pewno nie można powiedzieć, że jest to pozycja dla niedzielnego gracza. W niektórych momentach mechanika rozgrywki ma elementy staroszkolne, a niekiedy przychodzi nam walczyć z przeważającym liczebnie wrogiem. Daleko jednak tej grze do swojej poprzedniczki i nie trzeba się przejmować, że do jakiejś misji przystąpimy kilka razy. Większość zadań kończy się tutaj za pierwszym podejściem, ale pod warunkiem, że odwiedzimy zbrojownię i wyposażymy się w odpowiednią dla swoich umiejętności broń oraz dostateczny zapas amunicji i strzykawek. Poziom trudności nie jest w ogóle zależny od naszych postępów - nie ma tutaj zasady, że „im dalej, tym ciężej”. Na pewno irytować mogą szybko odradzający się przeciwnicy na posterunkach i konieczność odbywania dalekich podróży.
Krajobraz afrykańskiego konfliktu
Oprawa audiowizualna prezentuje bardzo wysoki poziom. Odwiedzany przez nas świat urzeka swoim klimatem. W głównej mierze jest to krajobraz sawann oraz pustyń, ale znajdą się również dżungle i lasy. Niezależnie od tego wszystko przygotowane z dbałością o detale np. strzelając w samochód widać dokładnie dziury po pociskach na karoserii. Fizyka również jest bardzo dopracowana, a widać to szczególnie w momentach, gdy rzucimy granat i jego wybuch spowoduje, że okoliczne drzewa zaczną się gibać na wszystkie strony. Wrażenie robi także realistycznie rozprzestrzeniający się ogień, który może być naszym sojusznikiem. Miotacz ognia lub koktajle Mołotowa potrafią być bardzo zabójczymi narzędziami eksterminacji przeciwników, gdy użyjemy ich w odpowiednim (czyt. suchym, trawiastym) miejscu. Na wysokim poziomie jest również sfera pobudzająca zmysł słuchu. Klimatyczna ścieżka dźwiękowa, główny motyw muzyczny w menu, czy dźwięki otoczenia.
„Far Cry 2” budzi we mnie mieszane uczucia. Gra posiada najwyższych lotów oprawę wizualną i jest dopracowana w kwestiach technicznych, urzeka swoim afrykańskim klimatem wojny domowej, budzi podziw wielkością świata i jego otwartością. Z drugiej strony posiada solidną mechanikę rozgrywki, która niestety na dłuższą metę jest monotonna ze względu na powtarzalność zadań. Posiada bardzo płytką fabułę, która nie zawiera żadnej głębi, nie jest praktycznie w żaden sposób opowiedziana - nie zawiera rozbudowanej narracji. Na pewno nie jest to crap lub całkowity niewypał. „Far Cry 2” to przyzwoita gra, która posiada dopracowaną mechanikę strzelania, ale nie oferuje satysfakcjonującej pętli rozgrywki z różnorodnymi zadaniami czy urozmaiconym tempem. Można stwierdzić, nawiązując do tematyki gry, że jest to nieoszlifowany diament.