Blog użytkownika Evo24

Evo24 Evo24 15.12.2019, 17:59
Na co czekam w 2020 roku
1427V

Na co czekam w 2020 roku

Rok 2019 zbliża się ku końcowi. Za rogiem 2020. Zapewne każdy z nas ma wobec niego jakieś oczekiwania. Zwłaszcza pod kątem nowej generacji czy kilku wielkich tytułów. Dzisiaj podzielę się z wami moimi oczekiwaniami. Zapraszam.

Najpierw bzdety zamiast treści bloga. Nie stworzę mojej listy gier roku, bo skończyłem tylko 4 gry. CTR, Star Wars Jedi: Fallen Order, Sekiro: Shadows Die Twice i Devil May Cry 5. Całą resztę nadrabiałem. 

Na sam początek kwestia konsol. Od PlayStation 5 oczekuję...żeby wszystko związane ze wsteczną kompatybilnością okazało się prawdą. To mnie najbardziej interesuje. Chciałbym nadrobić sporą ilość gier. SSD jakoś mało mnie interesuje. Zwłaszcza po tych wszystkich newsach o "wychwalaniu dysków SSD". Grafika na tej konsoli pewnie będzie dobra. Mnie w sumie interesuje co najwyżej 1080p w 60 klatkach zamiast 4K. Nie mam nic do 30 klatek, ale na nowej, potężnej konsoli gry już powinny chodzić w tych magicznych 60 fpsach. A w każdym razie w jakości Full HD. Ray tracing mało mnie obchodzi. Nie chcę  patrzeć na technikalia, a na gry. Mam tylko nadzieję, że Sony stworzy na PS5 jeszcze lepsze tytuły. No i mały powrót starszych marek nie zaszkodzi m.in. Jak i Daxter, Little Big Planet czy Infamous. Obawiam się wyłącznie gier startowych oraz ceny. Firma pakuje mnóstwo technologii. SSD, ray tracing, wsteczną kompatybilność....to na 100% będzie kosztować kupę szmalu. Minimalnie 2700-3500 złotych. Tyle obstawiam. To dalej sporo kasy za tak dużą ilość technologii.

Poniżej jest lista gier na które czekam lub chciałbym ich zapowiedzi w 2020 roku oraz werdykty, które w większości są podsumowaniem.

Devil May Cry: Pinnacle of Combat - czy mój telefon to wytrzyma?

Znalezione obrazy dla zapytania devil may cry pinnacle of combat

To wymaga trochę wyjaśnienia. Mniej więcej wiem w jaki sposób ludzie reagują na gry mobilne, a zwłaszcza jak reagują na ogłoszenie jakiejś gry ze znanej marki na telefony. Nie wiem jak tutaj ludzie odnieśli się na ujawnienie tego tworu. Ja zaś miałem takie:

Zamiast remake'u trójki róbią jakieś g*wno na telefony ?! 

Po pewnym czasie się uspokoiłem i chociaż dalej byłem zły na ,,odświeżenie" trójki w taki sposób, postanowiłem dać temu drugą szansę i poszukać o tym informacji. Sama gra nie jest remakiem (chyba) i zawiera odświeżone lokacje z poprzednich części, zbudowane na nowo z odtworzonymi przeciwnikami i bliźniakami Spardy jako protagonistami (nie ma Nero). Kilka dni temu opublikowano już normalny zwiastun tej gry i z góry zawiodła mnie data premiery, bo najpierw wychodzi w 2020 i na początek tylko w Chinach. Znowu próba zarobienia na chińskim rynku. Ogólnie co do zwiastuna...nie wierzę. Nie wierzę, że ta gra będzie tak wyglądać. Nie mam tu na myśli grafiki. Graficznie wygląda ok. Jak na telefony jest nieźle. Bronie, przeciwnicy i Dante wyglądają dobrze. Jedyne moje problemy to twarz Dantego, która wygląda po prostu dziwnie. Na plus to, że białowłosy będzie miał różne skróki. Widać jego wygląd z DMC 3, DMC 1 i jakiś nowy strój ala DMC3, lecz bez paska na klacie (może to nawet lepiej). Co do lokacji zauważyłem, że pojawią się również te z reboota i zupełnie nowe tereny. A gramy klasycznym Dante. Ciekawe. I przechodzimy to rozgrywki. Wygląda to na rozbudowaną wersję DMC 3 z dużą ilością nowych ciosów, uzbrojeniem z trójki i z tym samym Dante. Swoją drogą te nowe ciosy wyglądają jak żywcem wzięte z reboota. Doopleganger bardzi mi się podoba. Ale nie wierzę, że będziemy mieć pełną kontrolę nad polem walki. Tu na 100 % będzie coś zautomatyzowanego. Na pewno będzie. Tylko na to spójrzcie.

Wygląda jakby miało to wychodzić na normalne konsole (a raczej na poprzednią generację). Dodatkowo telefony nie mają wielkich ekranów i używanie tego wszystkiego byłoby niewygodne. To tak jak z FPSami na telefonach. Niby się da, ale dla wielu osób to jest niewygodne i nie na miejscu. Tutaj jak miałaby wyglądać obsługa kamery ? O tworzeniu combosów nie mówiąc. Ekran byłby prawdopodobnie zawalony opcjami i nauczenie się obsługiwania tego wszystkiego byłoby ciężkie. Dlatego obstawiam zautomatyzowanie. Wystarczy naparzać palcem w ekran i Dante będzie odwalał cuda na kiju. Oczywiście to gra na telefon, zatem mikrotransakcje i lootboxy będą na porządku dziennym. Obstawiam, że będą związane z orbami, przechodzeniem etapów czy ze wskrzeszaniem postaci po obaleniu. Koniec końców i tak zagram, bo to DMC, ale przede wszystkim by sprawdzić jak to będzie chodziło. Może nie będzie aż tak źle ? Zobaczymy. Mogę się też miło zaskoczyć. 

Werdykt: Czekam. Co prawda gra mobilna, ale czekam. Głównie do sprawdzenia jak to wszystko będzie działać na małym ekranie.

Witchfire - boję się o tę grę

Znalezione obrazy dla zapytania witchfire

Witchfire zaciekawiło mnie już od ujawnienia na Game Awards 2017. To była na tamten moment polska gra, na którą najbardziej czekałem. Klimat rodem z Bloodborne, żywa paleta kolorów, dobrze wyglądające strzelanie, ciekawie zaprojektowani przeciwnicy, ładna grafika i animacje. Wyglądało to świetnie i niepokoiło mnie jedynie to, że ekipa odpowiedzialna za tą grę składała się (i chyba dalej się składa) z tak małej ilości osób. Około 7-10. Następnie, ku mojemu zdziwieniu, praktycznie nic nie słyszeliśmy o Witchfire i zaczynałem podejrzewać, że gra została anulowana. Na szczęście nie i jakiś czas temu opublikowano pół minutowy fragment rozgrywki. Szczerze mówiąc jestem troszkę zawiedziony. Nie zrozumcie mnie źle. Dalej czekam na Witchfire, ale po tym małym fragmencie jakoś mi ten hype opadł. A utrzymywałem go naprawdę długo. Gdzieś ten klimacik Bloodborne'a zanikł. Do tego kolory jakoś wyblakły. Albo jest na odwrót i tylko mi się tak wydaje. Strzelanie dalej wygląda świetnie. Widzę trochę podobieństw do DOOMA i nawet dobrze, gdyż strzelanie w DOOMie było wspaniałe i odprężające. Dalej podoba mi się korzystanie z mocy. Może wiele do rozgrywki wnosić. Przeciwnicy dalej wyglądają znakomicie. Najbardziej niepokoją mnie te cyferki wylatujące z wrogów. Zazwyczaj są one stosowane w loootshoterach, RPGach czy innych grach tego typu. Nie twierdzę, że ta gra nagle zmieniła się w lootshotera czy coś. Nie oszalałem. Zawsze to może być element kosmetyczny i będzie można to spokojnie wyłączyć. A jednak jest w nich coś, ci mi się nie podoba. Nie tylko zanika klimacik, ale mam właśnie takie skojarzenia z Destiny czy Borderlands. A patrząc na tę grę...to po prostu nie pasuje i obawiam się czy to coś poważnego. Na dodatek ten interfejs w stylu Destiny i loot wypadający z wrogów....straszne (osobiście nie mam nic do Destiny). Obym nie miał racji i to był tylko kosmetyczny szczegół. Nie znaczy to, że skreślam Witchifre z listy oczekiwanych przeze mnie gier. Dalej jest moją najbardziej wyczekiwaną grą tworzoną przez Polaków (wybacz DL2 i Cyberpunk), jednak coś mi się tu nie podoba. Słyszałem, że gra musiała zostać pozmieniana i niech te zmiany nie będą na tyle poważne oraz gra nie zostanie tak pogorszona, że przestanę całkowicie na Withfire czekać. 

 Werdykt: Dalej czekam, lecz hype opadł i zaczynam powoli bać się o tą grę. Oczywiście wszystko może się zmienić do dnia premiery i gra może wrócić do klimatu z pierwszych pokazów i pozbyć się tych cyferek, ale na tę chwilę niepokoi mnie stan tego tytułu.

The Last of Us II - OK, coś przykuło moją uwagę

Znalezione obrazy dla zapytania the last of us 2

Nie przykuło aż tak żebym zaczął się jarać jak pochodnia, ale nowe zwiastuny The Last of Us II nawet mi się podobały. Co prawda dalej mają w sobie to, co mi się nie podoba, ale ogólny mój stosunek do tej gry jest troszkę cieplejszy. Przede wszystkim Joel. Nareszcie Naughty Dog ujawniło co z nim jest i na szczęście jest wszystko grane. Mam po cichu nadzieję, że dalej będzie grywalny. Można by było zrobić odwrotną sytuację z jedynką, gdzie grało się Ellie przez mały kawałek gry. I w sumie to obecność Joela przykuła moją uwagę. Wybaczcie wszyscy, ale dużo bardziej wolę tego gościa od naszej ,,nowej" bohaterki. To w większości wynika z tego, że nigdy nie przepadałem za postacią Ellie. Inny element to psy. Jednak kładzenie się na ziemię to nie jedyna zmiana w rozgrywce, albowiem mamy teraz dużo trudniejszych przeciwników od ludzi. Psy mają przecież doskonały węch i jak widać na którymś materiale mogą nas łatwo wyczuć. Co nam utrudni skradanie. To w zasadzie wszystko, co mnie zaciekawiło. Dalej denerwuje mnie sam fakt powstawania tej gry, co kłuci się z zakończeniem jedynki, które było idealne. Graficznie to Naughty Dog, co tu dużo mówić ? Podobają mi się te płynne animacje. Wkurza mnie dalej to, że oryginalne zombiaki będą stanowić 25 % przeciwników, podczas gdy głównymi przeciwnikami będą teraz oklepani do bólu bandyci. Fabularnie nie może mnie ta gra zaciekawić. Nie podoba mi się dalej to, że jest tylko mrok. Nie chodzi mi o to, że jest za mrocznie. Może być nawet za mrocznie. W Wiedźminie przeszkadzała mi jakość tego mroku (czyli mrok, bo to fajne), A NIE JEGO ILOŚĆ. Tutaj brakuje ciepłych elementów rodem z jedynki (tam kontrast pomiędzy spokojem a mrokiem był perfekcyjnie wyważony) i teraz wygląda to wszystko jak typowa gra z upadającym światem i złymi ludźmi. Brakuje mi tego kontrakstu.

Werdykt: Zacytuję tutaj klasyka, gdyż tak najlepiej opiszę czy czekam na TLoU2. ,,Miałeś moje zainteresowanie, ale teraz masz moją uwagę".

Final Fantasy VII Remake - dla mnie to czarny koń 2020 roku

Znalezione obrazy dla zapytania Final fantasy VII

Bez zmian. Ta gra dalej wygląda świetnie. W większości mogę przepisać to, co pisałem o tej grze w poprzednich blogach. Walka wygląda solidnie. Widać, że to dużo bardziej rozbudowana wersja walki z Finala XV. Szczerze mówiąc nie ruszyła mnie wiadomość o powrocie walki turowej. Niech nie cofają się w rozwoju. Jakkolwiek lubię walkę turową, tak muszę stwierdzić, że po czasie potrafi naprawdę znużyć i zawsze tak miałem pod koniec poprzednich gier. W XV się nie nudziłem, chociaż tam walka również zostawiała wiele do życzenae, ale to był dobry krok ku rozwojowi serii. Cała reszta rozgrywki wygląda naprawdę w porządku. Graficznie dalej wygląda mistrzowsko i moim zdaniem wygląda lepiej od teasera z 2015 roku. Tu Cloud wygląda normalnie, a nie jak anorektyk. Efekty cząsteczkowe, animacje, ruchy postaci są nieziemskie. Muzyka jak w każdej części jest genialna. Dziwi mnie troszkę brak pokazywania chococbo. Nie na miejscu byłby ich brak. Jeśli chodzi o historię to dalej mi się podoba to, że nie jest to remake 1:1. Widać tu zupełnie nowe elementy i brak starszych. Mam za to plus, bo odświeżenie wszystkiego krok po kroku, bez zmian byłoby dość słabe, a sam remake nie różniłby się i mógłby w wielu miejscach wypadać gorzej od oryginału. Oglądał ktoś Koszmar z Ulicy Wiązów ? Oryginalny i remake ? To właśnie coś takiego, czego nie chciałbym w takim remake'u i dobrze, że Final idzie drogą RE2. Zmiany w historii chętnie przyjmę. Zwłaszcza, jeśli dostaniemy jeszcze więcej zawartości. Wciąż obawiam się tego jak zostanie całe Final Fantasy VII Remake podzielone i ile wszystkich epizodów będzie. Ja tutaj zaczynam się gubić. A to ma mieć kilka epizodów, to ma posiadać dwa z czego będą trwać po 30 godzin...ciężko stwierdzić. Ale hej, to wciąż lepsze niż dostać takie epizody pokroju gier od Telltale, którymi gardzę.

Werdykt: Ta gra dalej pozostaje moją najbardziej oczekiwaną grą 2020 roku. Poza tytułem poniżej nie jestem pewny czy czekam na jakąś grę tak bardzo jak na Finala VII

Ghost of Tsushima - He's coming !

Znalezione obrazy dla zapytania ghost of tsushima

Była dziwna cisza związana z Ghost of Tsushima. Przez pewien czas myślałem, że prace nad Ghostem zostały anulowane. A tu nagle Suker Punch prezentuje na Game Awards nowy zwiastun z Ghosta. I o mój boże, ta gra wygląda znakomicie. Teraz Final Fantasy VII ma u mnie konkurenta. Nie jakieś The Last of Us czy Cyberpunki. Ghost of Tsushima to moja najbardziej oczekiwana gra na PS4. Graficznie  dalej zachwyca. Lasy, pola czy sama krew wyglądają naprawdę genialnie. Mam nadzieję, że to będzie tytuł międzygeneracyjny. Chociaż z drugiej strony zamiast kupić na premierę (co bym zrobił) to czekałbym z niecierpliwością na premierę PlayStation 5. Klimat wylewa się z ekranów. Projekty postaci czy lokacji wyglądają niesamowicie. Podoba mi się fakt, że umiejscowiono akcję gry w czasach Inwazji Mongołów na Japonię. Normalnie wałkuje się feudalną Japonię, ale tym razem mamy coś zupełnie innego. Samurajowie są na porządku dziennym i nie są na wyginięciu. Ciekawe czy zobaczymy seppuku. Zawsze interesowało mnie jak to wygląda. Pamiętam jak rok temu na E3 pokazano nam zadanie poboczne z tej gry i jeśli faktycznie większość z nich będzie tego poziomu to bierzcie moje pieniądze. Nie jestem przekonany jedynie do otwartości świata. Mianowicie nie jestem pewny jaka ona będzie. Czy świat będzie wypełniony masą znajdziek jak w grach Ubi, coś pokroju Wiedźmina z masą znajdziek, lecz z ciekawymi zadaniami pobocznymi lub pokroju Skyrima z masą rzeczy do zrobienia. Podobają mi się elementy skradankowe. Nie wiem tylko jak faktycznie ma wyglądać walka. Rok temu wyglądała dobrze i w nowym zwiastunie również wygląda dobrze na kadrach, ale na czym ma polegać ? W sensie...nie jestem do końca pewny czy walka będzie zautomatyzowana. Wiecie, dwa przyciski, ataku i kontry. Ciekawi mnie również czy będzie normalne zabijanie na hita. A także czy wrogowie mogą nas zranić na hita. Suker Punch, daj nam więcej gameplay'u. Z interfejsem i wyjaśnieniem na czym polega walka. Na koniec język. Widziałem zwiastun po angielsku i po japońsku. W tym pierwszym angielski całkowicie mi nie pasował i na moje trochę oddziera z klimatu. Ten drugi robi całkowicie na odwrót i oby była możliwość zmiany języka w menu gry, gdyż ostatnio Spider-Man nie miał takiej możliwości i to powstrzymuje mnie od zakupu. Nie podoba mi się dubbing. Wiem, wiem, mogę zmienić język konsoli, ale jestem zbyt leniwy. Poniżej zwiastun w języku japońskim oraz angielskim. Oceńcie sami.

Werdykt: Na Ghost of Tsushima czekam aż za bardzo. Nie jestem w stanie stwierdzić co by mi się nie podobało w taki sposób, że straciłbym zainteresowanie. Niech to będzie godne pożegnanie Playstation 4 i po zwiastunach myślę, że godne będzie. Dla mnie ta gra jest tym pożegnaniem zamiast The Last of Us 2.

Cokolwiek związanego z Jakiem i Daxterem - potrzebuję tych gier

Znalezione obrazy dla zapytania Jak 2

Gdy zobaczyłem po raz pierwszy zwiastuny Jaka i Daxtera na PS4 to strasznie się wk*rwiłem. Naprawdę jedyne co Sony może z tą marką zrobić to wydać porty starszych gier na PS4 ? Poważnie ?! Żadnego remake'u, żadnego reboota, żadnej kontynuacji. Nic ! Dlaczego ? Czy naprawdę tak trudno zrobić remake'i pokroju Crasha ?! No dobrze, na spokojnie. Sprawę remake'ów zostawię na koniec. Z kontynuacją byłby nie lada problem, bo co można zrobić po zakończeniu trylogii ? Teoretycznie coś zrobiła Zaginiona Granica, ale ostatecznie wyszedł jakiś średniak. Reboot ? Tu rzucę miejską legendą. Pamiętacie te grafiki koncepcyjne z rzekomego Jaka 4 ? Otóż mówi się, że to nie miała być kontynuacja Jaka 3, tylko reboot. To miała być bardziej realistyczna opowieść i to widać po wyglądzie tytułowego Jaka. Dlaczego anulowali projekt ? Są teoretyczne dwie przyczyny. Pierwsza to The Last of Us. To nie moje słowa. Gdzieś tak wyczytałem, że przez sukces TLoU zawieszono prace nad rebootem. Druga przyczyna (w którą jestem w stanie uwierzyć) to Daxter. Tu konkretnie chodziło o to, że Naughty Dog nie potrafiło urealnić naszego gadatliwego Ottsela. Jakby się zastanowić to można by po prostu stworzyć jako zwykłą łasicę. A teraz remake'i. Dlaczego Sony i Naughty Dog mają problem ze stworzeniem remake'u. Ich niegdysiejsi rywale z Insomniac stworzyli jedną z najpiękniejszych platformówek na PS4. Mowa tu o Ratchecie, chociaż Crash również wygląda prześlicznie. Tylko Jak ma bardziej...eee....elfickie ? Nie wiem jak to określić. Ma zupełnie inaczej stworzone postacie niż Insomniac, lecz mimo wszystko dałoby się stworzyć normalne remake'i. Jedynka wyglądałaby olśniewająco. Dwójka jeszcze mroczniej, a trójeczka jeszcze ładniej by to wszystko mieszała. Jednak pojawia się pewien problem i może to przez to nie ma remake'ów ? A raczej w formie 1:1. Mianowicie jedynka jest bardzo prostą grą i najbardziej odstaje od następnych części. Nie ma naturalnego przeskoku jak Crash. Ewentualnie chciałbym remake'i w stylu RE2, gdzie jest bazowana na oryginale, ale dodaje też dużo nowych elementów. Reboot ? Jak to zacząć ? Oby tylko Naughty Dog nie tworzyło tych odświeżeń jak teraz tworzy swoje gry. Niech to nie będzie liniowa podróż w stylu The Last of Us z odnajdywaniem siebie czy kolejny klon Uncharted. To by tak dziwnie wyglądało i straciłoby "ducha" tej serii. Niech Naughty Dog (lub Sony) zdejmie opaskę na twarzy i zobaczy jak Crash i Spyro koszą kasę. Może wtedy postanowią zrobić to samo z tą marką i zapowiedzą w końcu nową grę ? Niech coś zrobią. Cokolwiek (poza mobilkami) ! Ta seria się marnuje, a ostatnia odsłona wyszła gdzieś pod koniec PS2. Ile lat już minęło ?!

Werdykt: Niech NT ruszy tyłek i stworzy cokolwiek związanego z Jakiem i Daxterem. Chciałbym tak bardzo by zapowiedziano coś o nich w 2020 roku. Potrzebuję tej dwójki.

Elden Ring - jestem ciekaw tego tworu

Podobny obraz

From Software i George R. R. Martin tworzą Elden Ring. Od czego by tu zacząć...o Martinie wiem tylko to, że jest pisarzem twórcą Gry o Tron. Nie jestem pewny co powiedzieć na tą współpracę, bo zwyczajnie gościa nie znam. Nie czytałem ani jednej książki tego pana, nie oglądałem Gry o Tron, a o samym Martinie dowiedziałem się dopiero po zapowiedzi nowej gry From Software. Wybaczcie mi braki w popkulturze. Siedziałem jakiś czas w trumnie (brakowało mi tych żartów). A co do Japończyków z From to chyba nie muszę nic mówić...żartowałem. Tak więc z rozgrywki nici, bo zaserwowano nam teaser. Jak mi nie pokażą rozgrywki z The Game Awards.....nieważne. Zajawka pokazuje nam kilka postaci, pewną scenę z dziesiątkami rąk i momenty tworzenia czegoś przez jakiegoś starca/staruszkę (pewnie te pierścienie). I tyle. Co tu mówić ? Jak wyglądają te postacie. Projekty są ładne i intrygujące. Głównie przez możliwość przymocowania sobie ramion do ciała bez bólu...gdzie nie widać było kości....Japonia ! Aczkolwiek projekt tego ,,ognistego krasnoluda" był spoko. Muzyka epicka, scena z rękami przedstawia mi mrok, jaki w grach From lubię (ten budujący świat) i na razie to tyle. Największym grzechem tego teasera jest to, że nic nam nie mówi, nie pokazuje o czym ta gra ma być lub samej walki. Omówiłem chyba wszystko z teasera a o grze jest cicho. Tylko że w przeciwieństwie do GoT nie dostaliśmy nic zapowiadającego jakiś pokaz jeszcze w tym roku (albo się mylę). A jedyne co mamy na temat samej gry (nie mówię o teaserze) to ma być bardziej RPGowo niż w soulsach. Ma być sporo broni do wyboru, zaklęć, statystyki będą bardziej wpływały na rozwój niż w Soulsach (oby), świat ma być jeszcze większy i bardziej otwarty od poprzednich gier. Ma też być wprowadzona jazda konna, co Maratończyków może rozczarować lub zadowolić. Specjalnie nie wspominam, że prawdopodobnie będzie trudno jak diabli. O walkę prawdopodobnie nie będę mieć problemów. From Software potrafią stworzyć dobry i wymagając system walki. W kwestii fabularnej jest różnie. Od Demon's Souls opowiadanie historii w następnych grach składało się z opisów przedmiotów, kilku dziwnych cutscenek, dialogów NPC-ów (gdzie nie mówili nam wszystko) i całą resztę trzeba było się domyślać lub snuć teorie. W Sekiro pokazali, że jednak potrafią tworzyć normalną historię, ale mają problem z odejściem od starszej formy opowiadania. I tego chyba najbardziej oczekuję od tej gry. Jak załatwiają pisarza to muszą poważnie myśleć pod kątem fabularnym. Oby tylko wyszło wszystko na dobre.

Werdykt: Co mam tu napisać ?! Oczywiście, że czekam. Myślę, że From Software pod kątem rozgrywki nie zawiedzie. Bardziej mnie ciekawi jak Martin poradzi sobie z otoczką fabularną tej gry. I przydałby się jakiś gameplay. 

DOOM: Eternal - Piekło powraca

Znalezione obrazy dla zapytania doom eternal

Doom: Eternal dalej wygląda dobrze. W zasadzie dalej wygląda na więcej tylko samego, tylko z paroma nowymi elementami. Chociażby dashowanie i hak przyciągający się do przeciwników. To wygląda spoko. Nie ciekawi mnie specjalnie fabuła. W DOOMie z 2016 roku mało mnie interesowała i to był jedynie pretekst zo masakrowania demonów. Tu oczekuję tego samego. Ciekawią mnie za to lokacje. Mamy tą ziemię zaatakowaną przez demony i wygląda kapitalnie. Dalej mamy dwie inne planety/księżyce i w sumie one mnie najmniej interesują. Liczę na więcej ziemi. Co by tu...jestem ciekaw mechaniki miecza. Czy będzie działać jak zwykła broń czy jak piła, czy jak coś zupełnie innego. Boję się jedynie o multi oraz o elementy skakane. Te drugie mogą być fajną odskocznią od ciągłego strzelania, tylko niech to się nie zmienia w Quake'a. Co do muli to tryby, jakie przedstawiono rok temu średnio mnie interesują. Chcę tylko porządnie wykonanych, klasycznych trybów. Troszkę nie ma co się martwić, bo tym razem za aspekt sieciowy odpowiada tylko Id Software. I w sumie to tyle. Wiem, że tutaj potwornie mało się rozpisałem, ale to wciąż lepsze niż napisać tylko ,,więcej tego samego" i koniec.

Werdykt: No czekam. Pierwszy DOOM był świetny. Dwójka zapowiada się na jeszcze lepszą grę. Tylko niech nie skopią elementów skakanych.

Warcraft 3 Reforged - praca, praca

Znalezione obrazy dla zapytania warcraft 3

Warcraft 3 i tytuł poniżej to pierwsze gry Blizzarda, na które czekam. Jestem zielony w tym temacie. Jeśli palnę jakieś głupstwo to proszę o wyrozumienie. Nie znam się zbyt dobrze na tych grach. Warcraft 3 Reforged zaczął mnie interesować właściwie od października. Ewentualnie września. Przyszedłem raz do kumpla (pozdrawiam cię Karol) i miał zainstalowanego Warcrafta. Odpalił grę i zaczął opowiadać mniej więcej jak wszystko działa, jak używać bohaterów oraz jak działają orkowie. Więc gadał i gadał i......wcale się nie nudziłem. Słuchałem z zaciekawieniem, bo rozgrywka bardzo mi się podobała i aż miałem ochotę zagrać, ale czas mnie gonił i musiałem wracać do domu. Jeszcze przed moim wyjściem pokazał mi zwiastun Reforged oraz porównania między oryginałem a remakiem. Opadu szczęki jak przy RE2 nie miałem, ale również zrobiło to na mnie spore wrażenie. Spodziewałem się też, że gra będzie mniej kolorowa niż oryginał. Chyba tak nie jest. O rozgrywce nie chcę jeszcze mówić nim zagram w oryginał. Tylko muszę jeszcze podjąć decyzję czy moją ostatnią kupioną grą w 2019 będzie Darksiders: Genesis czy Diablo III. Potem biorę Warcrafta 3. Fajnie by było, gdybyśmy dostali w pełnej wersji zawartość z dodatku Frozen Throne. Słabo będzie, jeśli będzie osobno do kupienia. Niepokoi mnie jedynie data premiery. Niby gra żyje i ma się dobrze, ale o dacie premiery nic. Niby w tym roku miało wyjść i ostatecznie nie wyszło. Na koniec dubbing. Posłuchałem chwilkę tego z oryginału i bardzo mi się podobał. Tutaj ma być inny i....jeśli nie będzie tak koszmarnie zrobiony jak dzisiejsze polonizacje i będzie choć trochę przypominał starszą wersję to będę zadowolony.  

Werdykt: Za cholerę nie znam się na oryginale, ale remake bardzo mi się podoba. Oby Blizzard szybko ujawnił datę premiery.

Diablo IV - symulator torturowania murzyna

Znalezione obrazy dla zapytania diablo 4

Jeśli ktoś nie zrozumiał o co chodzi z tym tekstem powyżej to niech leci oglądać pierwszy zwiastun Diablo IV. Ja poczekam........dobra, lecimy dalej. Nowe Diablo bardzo mi się spodobało. Nie jestem jakimś wielkim fanem. Wiem coś o tej marce oraz o tej aferze z Immortal. Pierwsze Diablo dopiero liznąłem miesiąc temu, ale z pewnych powodów musiałem zrezygnować z dokończenia gry. Diablo II również, ale nie u siebie w domu i lepiej bawiłem się właśnie przy dwójce. Chciałbym skończyć wszystko chronologicznie. Diablo III to ta nielubiana część, nie ? Od początku chciałem zacząć od tej części, by mieć podobno najgorsze z głowy. Łącznie z dodatkiem Reaper of Souls. Ale jakoś tak wyszło, że wybrałem jedynkę. Wiecie co ? Pisząc to wszystko zachciało mi się grać w Diablo. A jak z czwórką ? Mi to wygląda jak mocno zmodyfikowaną trójkę. No i bez kolorów. Kolorystyka Diablo IV to jest dopiero temat rzeka. Znajdą się ludzie wolący kolorki jak z trójki, znajdą się ci preferujący mrok, jeszcze inni porównują do Diablo 1 i 2....głowa mnie boli. Akurat tutaj podoba mi się ten cały mrok i brak kolorków trójki, gdyż tu prawdopodobnie buduje ten cały świat i sytuację po przyzwaniu Lilith. Chyba że to taki mrok, by zadowolić nastolatków. Wtedy to co innego. Obym się mylił. Bo jeśli nie....wracamy do ery szarych, nudnych i pozbawionych emocji gier. Do rzeczy, bo o kolorach można gadać i gadać. Fabularnie niby w Diablo się nie gra, a ja jestem takim typem, który zagra w Diablo dla fabuły. Grałem dla fabuły w Heroes VI oraz V i nie czułem się z tym źle. A fabuła w Diablo IV zapowiada się dobrze. Jeszcze nie wiem jak wygląda sytuacja po poprzednich częściach. Jeśli ktoś wie gdzie najlepiej przeczytać/obejrzeć o historii Diablo to byłbym wdzięczny za podesłanie. Rozgrywka wygląda spoko. Coś czuję, że eksploracja i siekanie potworów w lochach może sprawić radochę. Nie wiem co by tu dalej napisać. Nie znam się na Hack & Slash. Klasy wyglądają fajnie, ale lepiej byłoby, gdyby na premierę pojawiłoby się ich więcej. Z drugiej strony kompletnie nie podoba mi się aspekt sieciowy. O ile co-opa mogę jeszcze znieść (ale taki nieproszony), ale wymóg ciągłego połączenia z siecią dość odstrasza. O mikrotransakcjach raczej się nie wypowiem, bo to Activision Blizzard. To chyba tłumaczy wystarczająco dużo. Gdzieś też słyszałem, że system rozwoju bazuje na tym z Diablo III a trójka miała podobno koszmarny rozwój. A i to takie czepialstwo na siłę, ale patrząc na Cinematic Diablo III i porównując je do IV.....moim zdaniem trójka wychodzi tu na dobre. Ona miała walkę z aniołem a czwórka ma cierpienia młodego murzyna. I teraz będą się zastanawiał czy edge tutaj ma służyć zadowoleniu nastolatków czy faktycznie ma budować świat gry. A i na sam koniec. Skoro nazwa gry pochodzi od bossa części 1-3, to co z Diablo w czwórce ? Czy tytuł nie powinien zatem brzmieć Lilith ? 

Werdykt: Jestem potencjalnie zainteresowany Diablo IV. Najpierw chcę ukończyć pozostałe części a potem...zobaczymy. 

Nowy Assassin's Creed - to co? Wikingowie? Starożytny Rzym?

Znalezione obrazy dla zapytania Assassin s creed 2020

Bardzo lubię serię Assassin's Creed. Przesiedziałem przy tych grach połowę poprzedniej generacji. W sumie nie dziwne, skoro kolejne odsłony wychodził co roku. Oczywiście z jakością bywało różnie. Trafiały się lepsze odsłony, a czasem gorsze. Ostatnie gry z tej serii poszły w kierunku RPG i obiektywnie mówiąc to był strzał w dziesiątkę. Assassin's Creed: Origins dostarczył wiele dobrych elementów i momentami czuć było świeżość (jak na Assassina). Odyssey....dla mnie to był mój RPG 2018 roku. Powiedziałem to. Prawdopodobnie moja ulubiona odsłona. W większości zasługą byłą fabuła, normalne wybory zamiast szarych (szare wybory moralne mnie nudzą), przyjemna walka, statki itd. Tylko z czasem potrafiło naprawdę zmęczyć i mam również pewien problem z tymi "nowszymi" częściami. Widzicie, Origins i Odyssey pozbyły się wielu elementów, które były dla tej serii charakterystyczne. Ukryte ostrze w Odyssey prawie nie istniało (nie mówię o DLC), zniknęły różne formy ukrywania się, a skradanie sprowadziło się do stania wyżej od przeciwnika i chowania się w krzakach. Dlaczego o tym mówię ? Otóż mam szeroką nadzieję, że najnowsza odsłona przywróci te elementy. Bez nich można by było usunąć nazwę Assassin's Creed i mamy zupełnie nową markę. Czy coś jeszcze chciałbym zobaczyć w kwestii rozgrywki ? To już zależy od ery, w której rozgrywałaby się gra. Mówi się dużo o wikingach, gdzieś wspomina się o starożytnym Rzymie orazjest pewna szansa na umiejscowienie akcji w Feudalnej Japonii/ Feudalnych Chinach. Ze wszystkimi można sporo poeksperymentować. Wikingowie ? Najazdy na wioski lub jeszcze większe skupienie na podróży statkami. Starożytny Rzym bardziej byłby w stylu Odyssey i chociaż Rzymianie a Grecy są do siebie dość podobni, pewnie Ubi dałoby radę z dodaniem jakiś nowych elementów dla różnicy. Feudalna Japonia to spore pole do popisu, ale mamy już mnóstwo gier opartych na tych czasach. Konkurencja jest spora. Osobiście wolałbym wikingów. Ile mamy gier o rogaczach ? For Honor, Settlers IV i chyba to tyle z tych znanych. A patrząc na to jak Ubi dało radę zrobić całą Grecję i Egipt....jestem przekonany, że dadzą sobie radę.

Werdykt: Assassin's Creed. To trzeba lubić. Ja uwielbiam, zatem po kontynuację chętnie sięgnę. Byle tylko ogarnęli gdzie chcą umieścić akcję.

Ogłoszenie remastera Demon's Souls - chciałbym nadrobić Dusze Demonów

Znalezione obrazy dla zapytania demon s souls

Jakkolwiek From Software bym nie uwielbiał, tak nigdy nie ukończyłem gry, która zaczęła to całe szaleństwo. Mianowicie Demon's Souls. Nie tyle że nie ukończyłem co nigdy nie kupiłem. I trochę mi za to wstyd. Bardzo długo siedziałem przy soulsach, ale w protoplastę chętnie bym zagrał. Jeszcze czuję zazdrość, bo mój kumpel niedawno kupił sobie Demon's Souls i wg niego ta gra ma dużo elementów dobrych, ale widać niedociągnięcia, kilka złych decyzji czy niezbalansowanie trudności. Twierdził, że duża część bossów jest przegięta do bólu, a kilku z nich było dziecinnie prostych. Utknął na którymś New Game +. Nie pamiętam na którym. Skończył w dwa dni. To wszystko wywołało u mnie ciekawość, zazdrość czy po prostu smutek, że sam nie zagrałem. I jest pewna nadzieja. Mianowicie kolejny remaster/remake od Bluepoint. Te typy lubią się z nami bawić, a jest coraz więcej poszlak na to, że tworzą remaster Demon's Souls na PS4. Wpisy na twitterze, odpowiedzi ludzi z branży gier o powstawaniu remastera czy sama wypowiedź Miyazaki'ego, w której "udziela błogosławieństwa" remasterowi. Mam nadzieję, że Bluepoint jednak nie ułatwi tej gry, ewentualnie sztuczną inteligencję postaci i przebuduje graficznie całą grę niczym Shadow of the Colossus. Szczerze mówiąc byłbym zaskoczony, gdyby tworzyliby coś zupełnie innego. Osobiście pogodziłem się z tym, że prawdopodobnie nie dostaniemy w najbliższej przyszłości remasterów Infamous 1-2. Teraz jedynce co bym obstawiał to Demon's Souls. Zatem Bluepoint, kiedy przedstawicie swój nowy projekt ? Byleby szybko. Chcę na własnej skórze przekonać się jak ciężkie jest Demon's Souls i czy wszystko co mówił mój znajomy jest prawdą.

Werdykt: Byłbym przeszczęśliwy, gdyby ogłoszono remaster. Ta gra na to zasługuje.

Dying Light 2 - kolejny zarażony świat

Znalezione obrazy dla zapytania dying light 2

Dying Light 2....nie chcę powtarzać tego jak lubię jedynkę, więc po prostu przejdę do oczekiwań. Generalnie od dwójki wymagam jedynie porządnej fabuły. Pod kątem rozgrywki poprzedniczka była świetna i przemierzanie świata było naprawdę przyjemne. System rozwoju był konkretny i dobrze zrobiony zamiast "10+ do ataku" czy coś. Zadania poboczne, mechanika nocy, co-op praktycznie były świetne. Najgorszym elementem była jedynie fabuła, gdzie postacie były nijakie, opowieść sztampowa, a bohaterowi odwalało z powodu zarażenia w momentach, gdzie scenariusz kazał. Tutaj widzę, że Techland faktycznie chce ten błąd naprawić. Jeśli tylko wybory będą wykonane porządnie i faktycznie będą zmieniać drastycznie grę....oraz jeśli scenariusz zostanie napisany dobrze, a bohater były dużo ciekawszy to mamy przepis na sukces. Chciałbym też, żeby fakt bycia zarażonym jakoś wpływał na rozgrywkę, lecz nie jestem do końca pewny jak ja mam to opisać i jak to widzę. Jakimś cudem dość cicho o tej grze. Jak przy E3 pojawiała się masa gameplay'i, zwiastunów, wywiadów, tak teraz nic nam nie pokazują i zaczynam się troszkę niepokoić. Oczywiście pomijam fakt, że gra wyjdzie również na następną generację. Jak wyjdzie to biorę na PS5. W sumie to tyle w kwestii Dying Light 2. Wszystko co chciałem napisać o tej grze już napisałem i pozostaje mi już tylko czekać.

Werdykt: Dying Light 2 ma szansę na bycie grą idealną o zombie. Póki co poprzednie materiały napawały mnie entuzjazmem. Czekam.

Nowa gra o Sonicu - niech zrobią go porządnie

Znalezione obrazy dla zapytania sonic

Sonic Mania przywróciła Sonica do łask, a Forces znów go stamtąd zabrało. Sega strzeliła sobie w kolano wydając Manię przed Forces. Gdyby było na odwrót, jeż znów nie byłby uznawany za g*wno. Moim zdaniem trochę niesłusznie. Nie jest tak źle jak mówią recenzje. Definitywnie nie jest dobrze, ale poziom Sonica 2006 czy Sonic Boom to nie jest. Bez przesady. A Mania jest wspaniała. Właśnie ją ogrywam i świetnie się bawię. Co nie znaczy, że brakuje mi platformówki 3D z Soniciem. Tylko nowej, bo starszych mam w cholerę. Mam cały czas na dysku Generations a na konsoli trzymam ciągle Unleashed. No i jest jeszcze Shadow, ale w obawie przed uszkodzeniem swojej kochanej PS2 (która dość często mi się psuła) gram na emulatorze. Wiadomo, że nowy Sonic powstaje. Czego od niego oczekuję ? Żeby był wykonany solidnie. Sonic Forces zostało tworzone w pośpiechu i to widać na każdym miejscu. Dużo automatyzacji, zmarnowanego potencjału, Super Sonic w DLC itd. W następnej grze chciałbym by wykorzystali jej pełny potencjał, pozbyli się olbrzymiej ilości automatyzacji i przede wszystkim coś zrobili z rozgrywką. Boost gameplay to najlepsza forma grania w Sonica w 3D, a w Forces go uproszczono i popsuto. Niech następnym razem go nie zmieniają i zostawią  takiego jaki był w Generations (tam był świetny). Tylko niech Super Sonic działa normalnie, a nie pomija cały etap. Od fabuły nie oczekuję czegoś wielkiego. Niech to będzie przyjemna, dobrze napisana opowieść, bez nic nie wznoszących rzeczy i fajnymi walkami z bossami. A i niech będzie grywalny Shadow. Wybaczcie, musiałem. Graficznie by było lepiej od Forces (gdzie momentami brakowało cieniowania) i przypominało Unleashed (wg mnie Unleashed jest dużo ładniejsze od Generations) i.....dalej to niech kombinują. A i oby wywalili klasycznego Sonica. Jak ktoś chce zagrać w klasycznego Sonica to niech bierze Manię, bo ten w Generations był średni a w Forces był porażką. W zasadzie to tyle. Po prostu niech wyjdzie dobra gra z niebieskim jeżem i w 3D  

Werdykt: Uwielbiam Sonica i po Forces mam nadzieję, że SEGA się ogarnie i stworzy kolejną świetną grę z niebieskim jeżem pokroju Generations lub Colours. 

Zapowiedź nowego Ratcheta & Clanka - niech będzie bardziej związany z dwójką

Znalezione obrazy dla zapytania ratchet i clank tools of destruction

Ratchet & Clank to seria, która najbardziej kojarzy mi się z PS2. Co prawda jest God of War, Jak i Daxter, Killzone, Gran Tourismo, ale to ta seria najbardziej mnie przyciągała do konsoli Sony. Jedynka była w porządku. Dwójka i trójka były świetne (osobiście bardziej wolę dwójkę), Gladiator był całkiem odświeżający (jak na tą serię) a Size Matters było....dziwne. Z odsłon na PS3 grałem jedynie w Crack in Time oraz Tools of Destruction i one były ciekawe pod kątem historii Ratcheta oraz jego rasy. Potem ograłem w odsłonę z 2016 roku i było ok. Pod kątem rozgrywki jest naprawdę świetnie i graficznie jest wspaniale, ale pod kątem scenariusza było średnio, postacie były słabo zapisane oraz często gra traktowała gracza jak idiotę. Jednak mam co do tej odsłony szacunek, bo de facto to ona rozpoczęła tą falę remake'ów. Gra zarobiła i w sumie dopiero od niedawna słychać było plotki o tym, że Insomniac będący teraz częścią Sony tworzy nowego Ratcheta. Mam nadzieję, że to prawda. Uwielbiam tą serię. Tylko pytanie o czym ma być nowy Ratchet. Osobiście nie chciałbym kontynuacji reboota lub serii Future. Ta druga zakończyła się godnie. Reboot….nie mam pojęcia o czym ma być. Ma być wzorowany na dwójce ? Sorry, ale Quark nie jest antagonistą. Ewentualnie mogliby zrobić coś zupełnie nowego. Wolałbym normalny remake części 1-3. Jedynka nie będąca opartą na filmie i cała reszta. To byłoby spoko.

Werdykt: Cokolwiek by to było, biorę Ratcheta na premierę. Uwielbiam tą serię. Nie wiem tylko o czym mogłaby być potencjalna kontynuacja reboota. Remake byłby najlepszą opcją.

Jakieś wiadomości o Raymanie 4 - dalej jest tylko chęć stworzenia go czy już coś z nim robią ?

Znalezione obrazy dla zapytania rayman 4

Nowy Rayman to dość dziwny temat. Niby Michael Ancel chce zrobić czwórkę, ale to Ubisoft musiałby zdecydować o powrocie i oni powinni wyrazić chęć stworzenia go itd. Nie mam nawet pojęcia o czym tu piszę. Sprawa z Raymanem jest dla mnie kłopotliwa. Najwidoczniej Ubisoft może nie widzieć sukcesu Crasha i Spyro, ale myśląc nad tą serią stwierdziłem, że Ubisoft od jedynki nie wiedziało do końca co z tą marką zrobić. Jedynka to potwornie trudna platformówka 2D. Rayman 2 to mroczna opowieść, momentami przerażająca, momentami dziwna, momentami edgy i momentami radośnie. Trójka poszła w klimat Shreka i puszki z mocami. Następnie całą fala gier z Kórlikami by znowu wrócić do 2D, tylko że tam Rayman stał się nagle Mario i w zasadzie wyróżniała go kreska, głupkowate postacie i kooperacja. Rayman Legends to w zasadzie poziomy DLC do Origins, tylko z ładniejszą grafiką. Rayman przez wiele lat się zmieniał i w zasadzie powrót po przerwie mógłby być wielkim ryzykiem. Ubisoft musiałby się zastanowić czym ma w końcu być Rayman, Jeśli trafiliby w to, co chcieli stworzyć od samego początku to mogłoby im się to udać. Ubisoft ma kasę, ma ludzi (którzy co prawda są już zajęci), mają masę niewykorzystanych elementów m.in. z pierwotnego Raymana 4. Dzięki temu mają szansę, ale wiąże się to z ogromnym ryzykiem. Musieliby stworzyć grę, która miałaby być własna, oryginalna i miałaby być wyznacznikiem tego, czym ma być nasz bohater. Trzeba by było przejrzeć wszystko, wybrać te elementy, które definiują Raymana i...zrobić grę. Oczywiście powody mogą być inne. Ktoś wspominał, że Ubi nie zarobi na grach dla dzieci (bzdura), ale uderzałbym właśnie w to powyżej. Jest to cholernie niebezpieczna decyzja. Jeśli jednak zdecydowaliby się na nią to możliwe, że dostalibyśmy jedną z najlepszych platformówek w historii. Tylko czekać na jakieś światełko w tunelu, czekać na jakiś znak, że tworzą Raymana i można już obstawiać, czym ta gra będzie. Mój pomysł na Raymana 4 jest dalej niezidentyfikowany. Musiałbym zrobić podobnego bloga jak przy DmC, ale jeśli prosiłbym o jedną przywróconą rzecz z poprzednich gier to puszki. Puszki w Raymanie 3 były świetne i możliwe, że ten element mógłby być charakterystyczny dla serii, ale co ja tam wiem. Oby Ubisoft szybko wydał Beyond: Good & Evil 2 a potem....niech myślą.

Werdykt: Jeśli Ubi zdecyduję się na Raymana to mają mnie jak w banku. Tylko niech najpierw ogarną co chcą z tą marką zrobić i niech wtedy tworzą Raymana 4. Oraz niech szybko wydadzą Beyonda 2, gdyż prawdopodobnie po nim zabiorą się za naszego bohatera.

Nioh II - Yōkai ga kirai 

Znalezione obrazy dla zapytania Nioh 2

Z Nioh mam tak, że nigdy tej gry nie skończyłem. I to jest naprawdę dziwne, bo Nioh bardzo mi się podobało. Nawet za bardzo. Kłopot w tym, że dotarłem do pewnego miejsca słabo rozwiniętym Williamem i tam utknąłem. Nie miałem możliwości powrotu (albo nie wiedziałem o jej istnieniu), więc pozostało mi jedynie zakończyć moją przygodę z Nioh. A patrząc na dwójkę mam ochotę wrócić do jedynki. Dwójka podoba mi się jeszcze bardziej. Oczywiście klimat, stylistyka i nawiązania kulturowe do Japonii od razu mnie przyciągają, bo mam słabość do okresu Feudalnej Japonii i jej dziwactw. Graficznie jest niesamowicie. Jestem ciekaw czy dalej będzie wybór między płynnością a grafiką. Nie grałem w demo i w sumie żałuję. Nie mogę porównać zmian czy opisać nowości względem jedynki. Postaram się wywnioskować parę elementów na podstawie zwiastunów. Tworzenie postaci wygląda nieźle, ale...z jednej strony gramy niemową, a ja nienawidzę grać niemymi postaciami. Taki nawyk, co poradzić ? Z drugiej strony może to okazać się lepsze od Williama, który momentami bywał nudny a momentami takim Geraltem, któremu nic się nie chce i wolałby się uwinąć z czymś szybko. Przemiana w demona. Możliwe że największa nowość w tej grze. Nie wiem czy to działa jak Żar w Dark Souls III czy jak Diabelska Przemiana w DMC, czy faktycznie daje nam nowe ataki i umiejętności. Liczę na to trzecie. Cała reszta ? Wygląda to jak jedynka, tylko więcej i lepiej. Oby była dodana możliwość opuszczenia misji, gdyż nie chcę skończyć jak w jedynce. Ostatnia sprawa to fabuła. Jedynka bawiła się nią za pomocą historycznych wydarzeń i postaci podlanych japońskim folklorem. Nie wiem jak tutaj ma ona wyglądać. Japoński folklor jest, lecz co z tym pierwszym ? Mam też po cichu nadzieję, że ta gra nie będzie tak bardzo recyklingować przeciwników i lokacji jak jedynka. W poprzedniczce zaczynało mnie powoli nużyć pokonywanie tych samych Yokai w takich samych wioskach. Tu będę się modlić o brak takich rzeczy.

Werdykt: Bardzo podobała mi się jedynka. Dwójka wygląda na więcej tego samego + kilka nowości. Jak tu nie czekać ?

REsident Evil 3: Remake - to będzie na pewno lepsze od oryginału

Znalezione obrazy dla zapytania resident evil 3

Powstaje remake REsident Evil 3. To było do przewidzenia. RE2 sprzedało się i zostało ocenione bardzo dobrze, zatem lepiej pójść za ciosem i stworzyć kolejny remake. Osobiście trochę się zawiodłem, gdyż spodziewałem się czegoś innego. Dino Crisis, Devil May Cry 3 lub inną grę (moim marzeniem jest odnowienie Chaos Legion). Tym bardziej byłem zmieszany, gdyż to właśnie stare REsident Evil 3 przekonało mnie, że stare REsidenty są kompletnie nie dla mnie. Ale cóż, zobaczyłem zwiastun i w sumie nie jest tak źle. Najbardziej podoba mi się nie to, jak wszystko zostało odnowione, a to że gra będzie prawdopodobnie w stylu REmake 2. Zwłaszcza kamera, która jest zza pleców bohaterki. Mam nadzieję, że statyczne kamery odejdą w niepamięć. Nie umiem stwierdzić jak wielkie są zmiany względem oryginału pod kątem fabuły, gdyż w oryginał grałem lata temu. Jest klimatycznie, graficznie jest całkiem ładnie. Najbardziej ciekawi mnie Nemezis. Ogólny projekt jego postaci powala i jestem ciekaw jak remake go przedstawi. A także jak będzie działać w przeciwieństwie do pana X. Pan X w RE2 może i był pewną kalką tamtego potwora, ale był spokojniejszy i nie biegał jak opętany. W oryginale Nemezis biegał jak opętany i naprawdę ciężko się eksplorowało, skoro cały czas miało się go na karku. W zasadzie to tyle w tej kwestii. Nie wiem co tu jeszcze napisać. 

Werdykt: Gra mi się podoba. Zdecydowanie bardziej od jej "starszej wersji". Będę ją obserwował. Wpierw muszę dokończyć REsidenta 2, którym jestem zachwycony.    

I tutaj są gry, na które nie czekam AŻ tak bardzo, ale chcę o nich coś powiedzieć.

Ghostrunner wygląda ok. Może to nie będzie genialna gra czy mistrzostwo pokroju Dishonored, ale jako mała odskocznia może się sprawdzić. Dla mnie taką odskocznią było Superhot i bo męczeniu większych gier zwyczajnie odpalałem Superhota i sobie przechodziłem. Prawdopodobnie Ghostrunner również tak skończy. Cyberpunk.....zdaję sobie sprawę, że ta gra jest już tak wywindowana i powstał kolejny hypetrain, ale dalej do niego nie wsiadam. Ta gra tak bardzo mnie nie obchodzi w takim stopniu, że.....porównam CD PROJEKT do Mickiewicza. Większość Polaków uwielbia go i uważa go za wieszcza narodu polskiego. Ja go nie lubię, lecz potrafię go docenić i jego dzieła. Nawet jeśli czyta się je ciężko. Zwłaszcza Dziady. Lecz wśród nich jest jedno dzieło, które lubię. Sami zgadnijcie jakie. 

Znalezione obrazy dla zapytania ori

W przypadku pierwszej zapowiedzianej gry na PlayStation 5 to mam trochę ambiwalentne odczucia. No dobra, może przesadzam. Po prostu mam mieszane opinie. Z jednej strony to wszystko wyglądało ładnie i projekty postaci były niesamowite, a z drugiej to lootshoter. Nie mam do nich nic, tylko na pewno (gdybym dostał tą grę) przestałym w nią grać po 2 godzinach. Mam ostatnio jaką chorobę. Można to tak nazwać ? Ostatnio żadna gra multi nie potrafi mnie przyciągnąć. Żadna. Nie mam pojęcia co to może być. Borderlandsy ? Po 3 godzinach odinstalowałem, pomimo mojej sporej zabawy przy grze. Destiny 2 na steamie. Grałem sporo i byłem zadowolony, ale odinstalowałem po 2 godzinach. Multi do Call of Duty któregoś na PC. Po kampanii skończyłem, zagrałem kilka meczy i koniec. W Uncharted 4 pograłem trochę po sieci i również mnie odepchnęło, a taki mały chaos mi nie przeszkadza. Nie wiem co jest problemem i już się boję mojej reakcji na Halo. Na tę chwilę naprawdę chciałbym zagrać w online Halo. Tylko znowu pogram chwilę i mnie znudzi. Naprawdę nie wiem co jest nie tak. Vampire The Masquerade: Bloodlines 2 nadal jest u mnie na liście, tylko niech ktoś rzuci porządny gameplay, a nie ten syf od IGN. Na koniec nowe Ori. Wygląda prześlicznie. Z chęcią zagram. Pod kątem bijatyk nie jestem pewny co powiedzieć. Injustice 3 byłby niezłym pomysłem, ale Mortal Kombat 11 dalej żyje i dalej będzie wspierany. Soul Calibur VI dopiero co ocalił serię, zatem w kontynuacją mogę poczekać. Tekken ? Jak 7 przestanie być maszynką do zarabiania kast to nie mam nic przeciwko 8. A z nadchodzącym może mnie zainteresować najnowszy Guilty Gear, z którym prawdopodobnie zacznę przygodę z tą serią oraz The King of Fighters XV. Tą drugą serię znam w większości z gier internetowych. Jestem ciekaw jak normalne gry wyglądają.

Pod kątem VR....nie wiem co. Mam tak bardzo wywalone na VR, że nie wiem co by tu napisać. Niech wreszcie zrobią normalne chodzenie, które by nie wywoływało odruchów wymiotnych. Nie mam na myśli sztuczek, takiego chodzenia z Fallout 4 czy teleportów. Normalne chodzenie. Gorn (tak to się nazywa ?) pokazał jakieś pierwsze kroki w tym kierunku i pod tym kątem jestem pod wrażeniem. Patrzcie dzieci i uczcie się. A gdybym już miał kupić VR dla minimum jednej gry (jeśli ktoś kazałby mi wybrać) w takim formacie, jak teraz to prawdopodobnie wybrałbym Beat Saber. W to chętnie bym zagrał. Dla tej gry bym VR kupił, ale dla jednej i do takiej, gdzie stoję w miejscu to trochę strata pieniędzy....no i może Half-Life: Alyx. Jak tam ogarną chodzenie to już bym myślał nad zbieraniem kasy. 

Dzięki wszystkim za czytanie. Najmocniej przepraszam za powtórzenia i moją interpunkcję. Przyznaję, leżę pod kątem poprawnego pisania. Nie ma tu w zasadzie wielkiej poprawy, ale następnego bloga postaram się napisać jak najlepiej. Zwłaszcza że będzie w nim chodzić o nasze "dobro narodowe". Zatem piszcie co myślicie, na co wy czekacie i czego oczekujecie od następnej generacji. Ja idę odpocząć i potem będę męczył Wiedźmina 3. Do zobaczenia.

Tagi: oczekiwania

Oceń notkę
+ +31 -

Całe dnie tylko śpi, a kiedy nie śpi to śpi
Oceń profil
+ +115 -
Evo24
Ranking: 291 Poziom: 57
PD: 24801
REPUTACJA: 7474