Blog użytkownika Pars-89

Pars-89 Pars-89 12.11.2021, 13:30
Tawerna PPE #33
739V

Tawerna PPE #33

Aj ale nas ten Listopad rozpieszcza - dwa długie weekendy albo przynajmniej czterodniowy tydzień pracy powinny dać szanse na skuteczne naładowanie baterii. Jeżeli chodzi o samopoczucie to te kwestię zostawcie mi - a właściwie mojemu Gościowi. W tym odcinku zapraszam na wywiad z największym melomanem na PPE który w swoim CV ma odznaczone między innymi 365 dni z Netflixa. Witam gorąco Dubka88 i zachęcam odwiedzających do lektury.

 

Tawerna PPE – to miejsce w którym spotykamy się raz na trzy tygodnie żeby poznać się nieco bliżej – zarówno jako gracze jak i od strony prywatnej. Blog w którym chcę abyście opowiedzieli coś o sobie, swoich zainteresowaniach, pasji, muzyce, ulubionych grach i marzeniach tych małych i nieco większych. W każdym odcinku będę chciał gościć jednego z Użytkowników PPE, pytania będą zawsze takie same dla każdego z Was – ale w sekcji komentarzy możecie zadawać swoje. Wpisy będą wychodzić cyklicznie raz na trzy tygodnie w każdy piątek w godzinach popołudniowych. Mam nadzieję że początek weekendu będzie dobrą porą na wizytę w sekcji blogowej – tym bardziej że gośćmi będziecie Wy sami. Trzymam mocno kciuki za frekwencje, Waszą aktywność w komentarzach i zachęcam do dyskusji.

 


 

- Słowo na weekend -

Ostatnio ponownie obejrzałem "Strażników" od Zacka Snydera i odnoszę wrażenie że seans zrobił na mnie dużo większe wrażenie niż wtedy kiedy oglądałem go pierwszy raz... kilkanaście lat temu. Kilkadziesiąt siwych włosów temu. Klimat tego filmu wręcz przytłacza, jest ciemno, brudno, duszno - jak na melinie. Historię opowiada gość z bandażem na twarzy i przeskakującym po nim atramencie, a Ty jako widz tak samo jak w teście Rorschacha próbujesz odczytać i zinterpretować te emocje. I zmiany - bo one są nieuniknione, tak samo jak śmierć i podatki.

A potem dowiadujesz się co doprowadziło do tych zmian i zastanawiasz się - ja przynajmniej tak miałem - czy mógłbyś postawić znak równości pomiędzy motywacją i skutkami jej działania, aż do końca. I czy finał tej przemiany znajduje usprawiedliwienie w Twoim sumieniu.

 

 

Watchmen - scena z przesłuchania Rorschacha. Reż. Zack Snyder

- Chce pan wiedzieć coś o Rorschachu? Opowiem panu o Rorschachu. Kiedy człowiek zobaczy czarne podbrzusze społeczeństwa, nigdy nie może się od niego odwrócić. Nigdy nie będzie udawał, tak jak ty, że to nie istnieje, bez względu na to, kto każe mu patrzeć w inną stronę. Nie robimy tego "czegoś", bo jest to dozwolone. Robimy to, bo musimy. Robimy to, ponieważ jesteśmy zmuszeni.

- Prowadziłem dochodzenie w sprawie porwania. Blair Roach. 6-letnia dziewczynka. Byłem wtedy młody. Zbyt łagodny dla przestępców. Pozwalałem im żyć.

- Złamałem rękę człowiekowi, żeby dostać wskazówkę. Doprowadził mnie do miejsca pobytu zaginionej dziewczynki. Wiedziałem, że dziewczyna tu jest, ale kiedy przeszukałem to miejsce, nic nie widziałem.

- I wtedy ją znalazłem... ( kamera ukazuje poplamione krwią ubranie wrzucone do małego piecyka i psy gryzące ludzkie kości )

Było ciemno, kiedy morderca wrócił. Tak ciemno, jak to tylko możliwe.

-  Uderzenia wstrząsnęły moim ramieniem. Ciepła krew obryzgała mi twarz. Cokolwiek pozostało z Waltera Kovacsa, zginęło tej nocy razem z tą małą dziewczynką. Od tej pory istniał już tylko Rorschach.

Doktorze, Bóg nie zabił tej małej dziewczynki. Los jej nie zarżnął, przeznaczenie nie nakarmiło nią tych psów. Jeśli Bóg widział, co ktokolwiek z nas zrobił tamtej nocy, nie miał nic przeciwko temu. Od tej pory wiedziałem, że Bóg nie stworzył świata w ten sposób. To my to robimy.

Test Rorschacha od samego początku budził skrajne emocje - zupełnie jak jego postać w filmie który staram się Wam opisać. W dzisiejszych czasach w zalewie emotikonek, kolorowych logo, informacji internetowych i pozycjonowania ich jako te wywołujące określone zachowania warto być może jeszcze raz pochylić się nad istotą tych badań. Z drugiej strony nie da się jednoznacznie zmierzyć miary człowieka z jakim mamy do czynienia tylko po tym, że odczytał dla nas plamy atramentu.

Końcowa konfrontacja Doktora Manhattana i Rorschacha to taki pojedynek jakiego sam uświadczyłem oglądając seans "Strażników" w odstępie kilku lat. Jako gówniarz miałem na oczach różowe okulary i niosłem moc zbawienia całego świata ze względu na fluidy jakie do mnie wysyłał, ale po tych kilku latach tak jak wcześniej wspomniany bohater czasami przestajesz wierzyć w ludzkość. Budujesz swój własny ekosystem, pracujesz nad aktualna percepcją i marzysz o spokojnym popołudniu. Wyłączasz telewizor - nie widzisz kryzysów gospodarczych, toczących się konfliktów, zezwierzęcenia ludzi. Otaczasz się tymi kilkoma osobami na których możesz polegać. I nie byłoby w tej historii happy endu gdybym kiedyś nie zrozumiał że mimo wszystko Dr. Manhattan to taki symbol obojętności. Synonimu pustego domu na którego ciułasz pół życia, tylko po to żeby wejść między puste ściany.

Nie życzę nikomu aby tak samo jak niejaki Kovacs pod wpływem zakrętów życiowych zamienił się w Rorschacha. Twardego jak głaz "skur*ysyna, ale chciałbym żeby każdy znał jego genezę i historię maski którą nosi. Drugiej twarzy która urodziła się z obojętności na drugiego człowieka, której inspiracją były wydarzenia z Nowego Jorku i zabójstwo Kitty Genovese.

(link: https://pl.wi(...)Genovese)

 

Jako ostatnie zdanie zostawiam cytat Rorschacha z więzienia.

"Wy chyba nie rozumiecie, to nie ja jestem zamknięty z Wami, tylko wy jesteście zamknięci ze mną"

Nawet sam - nie obojętny, masz wpływ na otaczającą Cię rzeczywistość.

 


 

- Osobistość weekendu -

Ostatnia Tawerna to już historia - było mi bardzo miło ponieważ za szynkwas udało się zaprosić Macieja2801 - żywą legendę tego portalu ;) Cieszę się tym bardziej ponieważ Maciek ostatnio rzadko udziela się na PPE, ale całe szczęście dla speluny zrobił wyjątek. Trzeba przyznać że jak na bezalkoholowy wieczór przy ladzie, to udało się wyciągnąć kilka fajnych smaczków z pracy M2801 nad swoimi blogami. Osobiście wielki szacunek za Twoje wpisy, bo sam bardzo często próbuje dotrzeć do Gości spoza portalu, ale jak na razie z marnym skutkiem. Wszystko aktualnie zwalam na swoją aparycję stąd planowany w przyszłości zabieg uzupełniania zakoli, przestawienia przegrody nosowej i implanty porządnych bicków. Zobaczymy ile z tego wyjdzie - dużo zależy od Waszych napiwków przy barze ;)

Jeszcze raz dzięki Maćku za wizytę w Tawernie - życzę spełnienia marzeń między innymi o wymienionej przez Ciebie własnej rodzinie, ciepłym kakao w nowo urządzonym gabinecie i krzątającym się piesku pod nogami. Pamiętaj o swoich wirtualnych ziomeczkach zza lady i zaglądaj do nas w miarę swoich możliwości. Pozdrawiam serdecznie!

 

Tymczasem nasz dział HR złożony głównie z FB Szwagra przesłał do mnie kolejne CV - niejakiego Marcina z Sosnowca. Szerzej znanego Użytkownikom PPE jako Dubek88. Myślę sobie że samo życie w centrum tej mieściny powinno dać wszystkim do zrozumienia że do Tawerny trafił prawdziwy twardziel, który spokojnie odnalazłby się gdzieś na przedmieściach Birmy czy Meksyku. Osobiście uważam że najlepszą rzeczą w Sosnowcu jest PKS do Katowic, ale to moje prywatne zdanie. Sama rozmowa przebiegła w bardzo fajnej atmosferze, na spotkanie ze mną Marcin zabrał kilka kraftowych przysmaków, które jak sam twierdzi mógłby w przyszłości sam warzyć w swoim browarze. Jestem jak najbardziej za - najlepiej gdybyś tą mekkę piwoszów wybudował po sąsiedzku Przyjacielu.

Ponadto z wywiadu dowiecie się o idealnym filmie jaki nakręciłby Marcin, ulubionych grach i nadchodzącym powrocie swojej serii blogowej. Oprócz tego zdążyliśmy wymienić kilka uwag co do obecnej formy Manchesteru United, jego najjaśniejszych punktach i transformacji jaką powinni zastosować włodarze klubu chcąc wrócić na szczyt Premier League. Nie przedłużając zapraszam gorąco za szynkwas, lektura długa a gardło suche - za to ostatnie odpowiada w ten weekend Dubek. Chodźmy wreszcie obalić halba i naprać się jak sztomel!

 


 

Pytanie z  największą liczbą + poprzedniemu Gościowi zadał WilliamBlake. Gratuluje!  / Pytania - Ulubiony zespół z lat 80-tych? Ulubiona gra z lat 90-tych? Ulubiony serial? Brunetki czy blondynki?

Maciej2801: Alice In Chains.O choinka trudne pytanie, ale będzie to Drakan: Order of the Flame, to była naprawdę świetna gra oj dałbym się porąbać za jej remake.Millennium genialny serial. Szkoda iż im dalej tym robił się słaby i dziwny. A szkoda bo pierwszy sezon był mocny. Zawsze trafiałem na brunetki i z nimi się wiązałem, z blondynkami tez miałem wielokrotnie styczność, ale z reguły miały niedobory w pewnym z narządów (!).

Dzięki za udział w zabawie i zachęcam do zadawania kolejnych pytań aktualnemu Gościowi.

 


 

Temat Tygodnia -

Po tym nieco przydługim wstępie zapraszam do aktualnego tematu tygodnia. Jako że Gość ma tytuł Profesora PPE z dziedziny kinematografii dajcie znać jakie są wasze ulubione cytaty z filmów, lub takie które zainspirowały Was na co dzień. Mam nadzieję, że porządku w Waszych wpisach będzie pilnował Marcin. Zapowiada się długi wieczór - nie tylko dla mojego Gościa;)

Jako uzupełnienie do ankiety podrzucam pytanie o ulubione gatunki filmowe. Ze względów czysto technicznych nie wrzucam w odpowiedziach produkcji z serii XXX. Chyba że mówimy o filmie o tym samym tytule;) Z góry dziękuje za udział w dyskusji. Wyniki będziemy śledzić na bieżąco.

W poprzedniej Tawernie padło pytanie o życie we wszechświecie. Nauczeni przykładem takich perełek jak "Z Archiwum X" czy seria "Obcy" w większości zgadaliśmy się, co do odpowiedzi że "nie no kurła musimy mieć somsiadów". Zerknijcie na wyniki poniżej.

---

Pisownia oryginalna / tekst bez zmian.


1. Z racji że jesteśmy w Tawernie proszę o złożenie zamówienia na napój który będzie nam towarzyszył w naszej rozmowie.

Dobry wieczór wszystkim, cieszę się, że mogę być gościem w tak wspaniałym cyklu blogów jakim jest Tawerna. Wielkie dzięki za zaproszenie, Jarek :) Jako, że jest listopad, jesień za oknem, liście lecą z drzew a co za tym idzie wieczory są zimne to dla mnie idealnym trunkiem będzie jakiś kraftowy Porter Bałtycki, ewentualnie Stout lub Barley Wine i któryś z tych pysznych trunków proszę nalać do szkła :)

 

( Oprócz lampki wina zadbałem jeszcze o klimat ;)

 

2. Na wstępie proszę powiedz nam kilka słów o sobie.

Na imię mam Marcin, pochodzę z "malowniczego" Sosnowca i w tym roku skończyłem 33 lata. W gry gram odkąd pamiętam, zaczęło się od Commodore 64, później było Atari i Amiga i Pegasus no i w końcu pierwsze Playstation za hajs z komunii (tak, byłem tym dzieciakiem który kasę z komunii widział i wydał ją na co chciał :D) w którym się zakochałem i do tej pory jestem wierny konsolom SONY:) Co do innych hobby to przede wszystkim kino, oglądam sporo filmów i w ostatnim czasie przez to gry poszły nieco w odstawkę ale zawsze znajdę parę chwil żeby się pościgać po sieci w GTS. Poza tym jest jeszcze sport a przede wszystkim piłka nożna (z utęsknieniem czekam aż Manchester United w końcu zacznie grać i zdobywać puchary jak za czasów Fergusona) oraz książki ale niestety to ostatnio bardzo zaniedbałem z czego nie jestem dumny, czas chyba przeczytać coś dobrego ;)

 

3. Skąd inspiracja na Nick i Twój Awatar?

Co do pierwszej części nie ma tutaj niczego skomplikowanego, nick jest od nazwiska i generalnie od zawsze kumple z osiedla i znajomi tak do mnie mówili, 88 to rok w którym się urodziłem :) Jeśli chodzi o avatar to jest to maska Apolla z okładki książki Dmitrija Glukhovsky'ego pod tytułem "Futu.re", powieść autora kultowego "Metra" zrobiła na mnie ogromne wrażenie a okładka na tyle zapadła mi w pamięć, że postanowiłem ustawić sobie ją na avatar.

 

4. Kiedy wraca Twoja seria "Kilka słów o filmach"?

Myślałem nad tym ostatnio i możliwe, że całkiem niedługo. Ostatnio miałem mało czasu bo remont mieszkania, później było lato a co za tym idzie wyjazdy gdzieś nad jeziora czy grille ze znajomymi, urlop a później mocny zapierdziel w pracy który w sumie jeszcze długo się nie skończy ale chociaż jest go aktualnie trochę mniej niż jeszcze miesiąc czy dwa miesiące temu. Do tego doszło w sumie jeszcze to, że z ostatnio obejrzanych filmów raczej żaden nie zrobił na mnie jakiegoś większego wrażania a nie chce pisać o słabych czy średnich filmach, jedynym wyjątkiem był blog o "Lidze Sprawiedliwości" Zacka Snydera. Mam ogromną nadzieję, że któraś z nadchodzących premier na które się wybieram będzie na tyle dobra, że warto ją będzie opisać w ramach bloga :)

 

5. W dalszej części padnie pytanie o Twoje TOP gier, ale korzystając z okazji mógłbyś napisać kilka słów o swoich ulubionych produkcjach z wielkiego ekranu?

Jeśli pytasz o TOP3 to muszę Cię rozczarować ale nie potrafię wybrać 3 ani nawet 10 czy 20 ulubionych filmów, za dużo ich już widziałem ale postaram się coś wymyślić, oczywiście nie będę mówił o tych popularnych filmach które większość ocenia na 10/10 jak „Szeregowiec Ryan”, „Zielona Mila”, „Fight Club”, „Siedem” czy filmach Tarantino ale wybiorę coś mniej oczywistego.

Pierwszym filmem będzie jeden z tych nowszych a mianowicie „The Father” Floriana Zellera z fantastycznym Anthonym Hopkinsem i świetną Olivią Colman w rolach głównych. Genialny film o strasznej chorobie i próbującymi sobie z nią poradzić ojcem i córką, bardzo poruszający i straszny mimo, że nie jest horrorem.

 

( Kadr z filmu "Father" )

 

Kolejnym w miarę świeżym filmem jest „Zimna Wojna” Pawła Pawlikowskiego, świetny scenariusz i reżyseria a do tego fenomenalne klimatyczne czarno-białe zdjęcia Łukasza Żala i wspaniała gra aktorka Tomasza Kota, Joanny Kulig, Borysa Szyca i Agaty Kuleszy tworzą niesamowity melodramat z Zimną wojną lat 50 w tle, który szczerze polecam każdemu.

Następny będzie „Wolny strzelec” z 2014 roku, kapitalny thriller neo-noir napisany i wyreżyserowany przez Dana Gilroya opowiadający historię reportera pracującego jako tytułowy wolny strzelec. Życiówka Jake'a Gyllenhaala, genialnie zagrał psychopatę który dla sukcesu nie cofnie się nawet przed zbrodnią a do tego mistrzowski klimat robią niesamowitą robotę. Warto dodać, że film jest bardzo niedoceniany, w kinach na całym świecie zarobił jedynie około 50 milionów dolarów. Kto nie widział niech jak najszybciej nadrabia!