Blog użytkownika sprinter311

sprinter311 sprinter311 18.12.2018, 21:47
BULLETSTORM I DEADPOOL 2
190V

BULLETSTORM I DEADPOOL 2

Wszyscy dają teraz podsumowanie roku itd itd, a u mnie kolejna ograna produkcja i podzielę się z Wami moimi wrażeniami z tej rodzimej produkcji. Grę ogrywałem na ps4 wersję z playstation plus. Na końcu ciekawy gadżet z gry oraz mała zagadka dla Was co to jest i do czego służy. Zapraszam!!

Na samym początku powiem Wam o nastroju z jakim trzeba podejść do tej produkcji bo to dość ważna sprawa. Mianowicie moje pierwsze podejście było po bardzo ciężkim i nerwowym dniu w pracy i jakoś nie mogłem się zbyt skupić na graniu, zupa była za słona itd, wszystko mi nie pasowało. Są takie produkcje do których siadam i wszystko znika, ale tutaj tak nie było, moje pierwsze wrażenie to, o co tu chodzi? Przerost formy nad treścią, robione wszystko na siłę i że niby to fajne jest? Generalnie nie podobało mi się i sam nie widziałem czy wrócę do tego, pierwszego dnia spędziłem jakąś godzinkę i przestałem.

Kolejnego dnia obejrzałem w końcu Deadpoola 2, kupiłem kiedyś na dvd i tak na mnie czekał. I powiem szczerze ta produkcja pomogła mi zrozumieć Buleetsorma. Szczerze to sprzedawał bym to jako dwupak, naprawdę bez żartów. A i zapomniał bym według mnie cześć pierwsza była lepsza. Te dwa światy, oba pełne krwi, wulgaryzmów, głupoty i innych dziwnych rzeczy są bardzo podobne do siebie, przynajmniej według mnie. Takie ciekawe podobieństwo to np. Grey, Ishi i Trisch no nie ukrywajmy siekiera wisi w powietrzu nikt się nielubi łączy ich cel i tak samo w filmie główny bohater i Cable tak samo. A co do głównych bohaterów to obaj chcą w jakiś sposób odkupić swoje winny.

Przed pierwszym odpaleniem gry dostajemy informację o tym, że gra jest bardzo krwawa i jest w niej pełno wulgaryzmów. Poziom trudności wybrałem bardzo trudny. No i lecimy (z całkiem nowym nastawieniem po obejrzeniu filmu) jest to kolejna produkcja, gdzie praktycznie przez całą drogę podróżujemy w towarzystwie i jak dla mnie to jest plus. Kolejna ciekawostką jest etap gry gdzie sterujemy wielki Tyranozaurem, naprawdę genialne bawiłem się jak nigdy.Jestem fanem Godzili, i to był taki symulator potwora :). Co do humoru w grze jest to bardzo indywidualna kwestia, ponieważ w każdym zdaniu jest słowo na k, i albo to strawicie i będzie śmiech, albo zgorszenie. Przy pierwszym podejściu mi się nie podobało, przy drugim przetrawiłem i uśmiałem się parę razy. Wasza decyzja