MOJE GRANIE

sprinter313 sprinter313 11.03.2018, 11:33
KNACK
107V

KNACK

Zapraszam na moje pierwsze spotkanie z grą dla dzieci (a przynajmniej tak myślałem). Słyszałem też jest strasznie trudna, sprawdzimy i zobaczymy.

Uruchomiamy grę na możliwe najwyższym poziomie trudności w przypadku knacka mamy trzy do wyboru, bierzemy trudny. Uruchamia się pierwszy przerywnik filmowy, a tutaj czołgi, gobliny generalnie zadyma. I tu mamy pierwszy plus dla tej gry, spodziewałem się czegoś bardziej na zasadzie typu platformówki bez walki tylko skocz tu i tam. Fabuła kręci się na początku wobec tego, iż gobliny napadają na ludzi, ale nie włóczniami tylko nowoczesną technologią, którą nie wiadomo skąd mają. W misję uratowania ludzkości ruszają nazwijmy to dwie drużyny. Drużyna A to my knack, doktorek i jeszcze 2 ludków, a drużyna B należy do viktora, który chce udowodnić za wszelką cenę,iż knack jest do bani i trzeba go zniszczyć, a przy okazji jest super bogatym psycholem, który według mnie chce być królem świata.

Cały świat kręci się tutaj wokół reliktów, które są potężnym źródłem energii i mogą zasilić wszystko włącznie z tytułowym bohaterem. Koniec wstępu zaczynamy rozgrywkę, na początku mamy udowodnić w laboratorium na co nas stać. Generalnie jest to trening, uczy nas że, klocki(tak będę nazywał relikty) uzupełniają nam zdrowie oraz zwiększają nam pasek zdrowia dzięki temu nasz knack rośnie, a wraz z tym jego siła.

Na początku walczymy z małymi robotami(wyglądają jak te co jeżdżą same i sprzątają dom :)) jedną mają ostrze inne strzelają lub są wyposażone w osłonę którą trzeba wyłączyć za pomocą dźwigni gdzieś obok. W rozdziale 1-2 viktor oznajmia że roboty sprzątające nie były wyzwaniem i mamy zmierzyć się z jego robotami w ogrodzie. Są to roboty postury człowieka, na początku nie wyposażone w żadną broń, po chwili pojawiają się wyposażone w miecze i granatniki. Następnie pojawią się duże roboty ciężko zbrojne bez broni lub działkiem. Rozwalamy ich wszystkich i mamy koniec treningu oraz rozdziału pierwszego.

Walka jest szybka i bazuje na refleksie, na poziomie trudnym z reguły jak knack jest w mały giniemy od jednego ciosu. Na szczęście checkpointy są co chwile, a gra ładuje się dosłownie w sekundę, więc śmierć nie jest irytująca.

W rozdziale 2-1 udajemy się do lasu, spotykamy tam chrabąszcze oraz ptaszki, które są złowrogo do nas nastawione. Musimy nauczyć się ataków każdego z przeciwników i wtedy walka idzie w miarę gładko pod warunkiem, że przeciwników nie jest za dużo na raz. Dalej napotykamy pułapki, które aktywują się gdy do nich podejdziemy. Następnie spotykamy gobliny, na początku są małe, uzbrojone w miecze lub łuk.

W rozdziale 2-2 docieramy do kopalni napotykamy tam robaczki świętojańskie, które strzelają do nas dość mocno. Tutaj siły goblinów rosną w siłę, spotykamy ogromne gobliny oraz piechotę normalnej postury odzianą w zbroję miecze lub łuki. Gdy nasz knack rośnie małe gobliny zaczynają się bać i uciekają. Generalnie podoba mi się to jak gra co jakiś czas pozwala poczuć się nam mocarnie, idziemy i niszczymy wszystkich jak taran.

W 2-3 napotykamy śliskie skały, gdzie nasz sterowność postacią jest ograniczona oraz gobliny z piechoty wyposażone w granatniki. W przypadku granatników wychodzi na jaw że frendly fire nie istnieje w grze i nasi wrogowie mogą zranić tylko nas. Podnosi to stopień trudności. 

W rozdziale w 3-1 udajemy się do fortu goblinów gdzie musimy odszukać naszych. Idziemy sobie do nazwijmy to bocznego wejścia, po drodze spotykamy nowy rodzaj pułapek w postaci wybuchających beczek, gobliny z shurikenem, który działa jak boomerang oraz mega gobliny uzbrojone w potężne młoty od których po uderzeniu idzie fala uderzeniowa.

W rozdziale 3-2 mamy nowość dotyczącą naszej postaci okazuje się, iż poza klockami możemy również przyciągać lód, dzięki czemu mamy dodatkowy pancerz oraz siłę. Musimy otworzyć dużą bramę, która ma 3 zamki. Każdego po za normalnymi przeciwnikami broni potężny goblin uzbrojony w miecz,tarczę oraz zbroję. Do tego musimy pokonać ich w słońcu, a nasza lodowa zbroja wytrzyma na nim tylko 60 sekund. Jedyny plus jest taki, że po zabiciu jednego, gra cofa nas do jaskini i mamy na nową swoją zbroję z lodu.

W rozdziale 3-3 dotarliśmy do fortecy goblinów, gdzie viktor znów mnie atakuje, a generalnie przez cały etap ganiamy za generałem goblinów, który jest bossem i walczymy z nim parę razy.

W rozdziale 3-4 to się dopiero dzieje, zjadamy olbrzymie ilości klocków i jesteśmy jak godzilla, jak fala tsunami, która niszczy wszystko na swojej drodze. Mamy nowego przeciwnika małe i duże czołgi. Małe są dość proste, duże mają pole siłowe. Każdym zniszczonym czołgiem można rzucić we wroga. Na koniec mamy ostateczną walką z bossem, pod koniec walki jak ucieknie na mur trzeba mu odrzucać beczki. Po tej walce dowiadujemy się że viktor porwał jednego z nas i musimy go uwolnić.

W rozdziale 4 ruszamy do pałacu viktora na ratunek naszemu kompanowi.Po uwolnieniu naszego przyjaciela zapada zmrok a my musimy uciec z pałacu. Spotykamy tu nie duże jeżdżące roboty z latarkami, potem zyskują nożyce oraz działa zwykłe i laserowe. Z tych robotów wypadły kryształy dzięki nim mamy nową formę niewidzialną dla laserów. Możemy dowolnie się przełączać między nią a normalną postacią, ponieważ forma niewidzialna nie nadaje się do walki.

W rozdziale 4-3 poznajemy nowe roboty vikotra. Postury mniej więcej człowieka z mieczami, bardzo szybkie z dużym polem rażenia oraz mega duże roboty z wiertłami oraz tarczą i miotaczem ognia na szczęście są dość wolne.

Rozpoczynamy rozdział 5 jesteśmy w kopalni spotykamy tu robaczki plujące trucizną oraz nietoperze używające fal, mamy tu również żołnierzy z pistoletami laserowymi oraz duże roboty z deską(dość ciekawe że viktor genialny naukowiec, który tak pędzi w przyszłość wyposażył swojego robota w kawałek deski :D) W głębinach kopalni walczymy sobie z robotem, który rzuca beczkami ze smołą, po chwili smoła znika. Znalazłem, również puste roboty, do których muszą dostać się żołnierze, jak je rozwalimy zanim do nich dotrą to punkt dla nas. Po tym jak vikotr chwilowo zdobył przewagę spadamy w głąb jaskini, można powiedzieć iż tam rozpoczynamy walkę z reliktami. Mamy tu nowych wrogów: węża, latające kółka wysysające z nas życie, strażnika z polem siłowym oraz dużego mocnego strażnika w między czasie strzela do nas duża kula, która prawdopodobnie zarządza tym całym towarzystwem.

Gdy udaje nam się uciec z głębin jaskini ruszamy do rozdziały szóstego na pomoc naszym towarzyszom. Udajemy się na wykopaliska gdzie mamy małe jeżdżące roboty atakujące nas łychami od koparki oraz żołnierzy z maczugą na sznurku dość ciężki przeciwnik trzeba na niego uważać. W tym rozdziale zyskujemy nową moc. Moc drewna, można powiedzieć że taka sama jak lód, ale jest mały wyjątek. Możemy mieć zbroję ze zwykłego drewna lub gdy podejdziemy do pieców nasza zbroja zaczyna się palić, ma to swoje minusy bo jest ograniczona czasowo, ale ma też plusy ponieważ każdy piec ładuje naszą zbroję na maxa.

Na sam koniec wpisu opowiem o ulepszeniach knacka oraz super atakach. Moim zdaniem ulepszenia knacka to spory minus gry, mamy tych ulepszeń kilkanaście do każdego potrzebujemy kilka części. Części umieszczone w sekretnych pomieszczeniach. jestem jakoś w połowie gry nie mam aktywnego żadnego ulepszenia. Generalnie jeśli mamy rozwój postaci to oczekujemy, że raz na jakiś czas choćby co etap dostaniemy jakieś ulepszenie a tu jest tak że zbieramy losowo rzeczy, z których jak dla mnie nigdy nie skorzystamy. I zostają na sam koniec kryształki, które uzupełniają naszą super moc, maksymalnie możemy mieć 3 super ataki. Mamy ich chyba 3 rodzaje, ja zawsze korzystam z skoku i rozwaleniu wszystkich w koło i z reguły korzystam z nich tylko przy mocnych przeciwnikach, a resztę rozszyfrowuje tak długo aby nie marnować super ataku.

Tagi: Knack

Oceń notkę
+ +3 -

Oceń profil
+ 0 -
sprinter313
Ranking: 50803 Poziom: 13
PD: 539
REPUTACJA: 0