Urzekające produkcje japońskiej animacji #7 - FullMetal Alchemist: Brotherhood
Seria FullMetal Alchemist: Brotherhood jest drugą adaptacją mangi Hiroma Arakawy.Tym razem jednak fabuła jest pełnym odzwierciedleniem swojego pierwowzoru. Anime to cykl 64 odcinków pod reżyserią Yasuhirio Irie. Swoją premierę miała w 2009 roku.

Fabuła przedstawia losy rodzeństwa Erlic,dwóch synów cenionego i utalentowanego alchemika,którzy po opuszczeniu przez ojca rodziny postanawiają pójść jego śladem i wykorzystują swój wrodzony talent do zgłębiana tajemnic alchemii. Ich przygoda rozpoczyna się od traumatycznego przeżycia przez które Edward Elric (główny bohater i starszy syn) traci lewą nogę, a Alfons Elric (młodszy syn) całe ciało. By ratować brata Edward korzysta z alchemii i jej zasady "równej wymiany" płacąc tym samym prawą ręką za przywołania duszy brata i umieszczeniu jej w zbroi. Nie mogąc się z tym pogodzić wyruszają na misję poszukiwania legendarnego kamienia filozoficznego za którego pomocą można między innymi obejść zasadę "równej wymiany",co pozwoliłoby im odzyskać utracone ciała.

Ich wyprawa sprawi, że spotkają na swojej drodze ogromną ilość rozmaitych bohaterów kierujących się własnymi motywami. Będą uwikłani w intrygi polityczne obejmujące cały kraj, zostaną zmuszeni niejednokrotnie do podejmowania ciężkich wyborów moralnych polegających na decydowaniu się na mniejsze zło. Wielowątkowa i skomplikowana fabuła jest jednym z najmocniejszych aspektów anime, toteż nie będę jej zdradzała w większym stopniu. FMA w bardzo sprawny sposób łączy efektowne sceny walk, gdzie alchemia często wykorzystywana jest jako magia ofensywna, z bardzo emocjonalnymi momentami, wręcz wyciskającymi łzy. W całość równie zgrabnie wpleciono elementy komiczne,nadając anime specyficznego uroku.

Muzyka również stoi na najwyższym poziomie. W odpowiednich momentach potęguje uczucie smutku i dramaturgie by innym razem współgrać z emocjonującymi pojedynkami. Do gustu szczególnie przypadły mi wszystkie wejściówki i animacje kończące dany odcinek, a tych jest sporo. Grafika i animacja trzymają poziom reszty elementów, w końcu mamy do czynienia z dosyć młodym dziełem. Postacie i tła są pełne detali, kolorystyka została świetnie dobrana, a efekty towarzyszące wyprowadzeniu alchemii to po prostu miód dla oczu. Nie mogę znaleźć elementu, do którego można byłoby się przyczepić.
Świat FullMetal to wspaniałe miejsce. Jest to alternatywna wersja okresu 1914 roku, więc technologia nie różni się zbytnio od tego co było wówczas dostępne, jednakże mamy też drugą stronę wypełnioną elementami fantastycznymi - zaawansowana robotyka, mechaniczne protezy Edwarda, Alchemia w formie magii czy nadludzkie istoty i stworzenia. Taka mieszanka stworzyła unikalne uniwersum, w którym aż pragnie się żyć.
Anime zasłużyło na status jednego z moich ulubionych,ponieważ posiada rozbudowaną i wciągającą fabułę uzupełnioną bohaterami, którzy odbiegają od większości schematów. Akcja toczy się szybko, występują także jej niespodziewane zwroty i przede wszystkim trzyma się kanonu mangi. Polecam to anime każdemu, kto ceni sobie piękne i urzekające historie, jest miłośnikiem scen walki i lubi obserwować nadludzkie moce w akcji. Fani dobrych produkcji na pewno się nie zawiodą, gwarantuję.

Pierwszy sezon:
#1 DB_Mafia - Wolf's Rain
#2 Flabadabadu - Chobits
#3 Dubstepsheep - Date A Live
#4 Chaos - Noir
#5 Laughter - Serial Experiments Lain
#6 Robert - Ergo Proxy