Blog użytkownika derpr

derpr derpr 04.01.2021, 16:28
Subiektywne podsumowanie ósmej generacji konsol
846V

Subiektywne podsumowanie ósmej generacji konsol

Ósma generacja się kończy. Sony i Microsoft dostarczyli niektórym z nas nowe urządzenia. To dobry moment na podsumowanie ósmej generacji. Jako posiadacz wszystkich trzech konsol miałem okazję wyrobić sobie opinię o każdej z nich, którą zamierzam się w tym poście podzielić.

Sprzęt

Bo na czymś trzeba grać

Playstation 4

PS4 było moją pierwszą konsolą tej generacji. PS3 wprowadziło mnie do świata konsol (epizodu z PSX z dzieciństwa nie liczę) i byłem tak zadowolony z produktu, że zaopatrzyłem się w PS4 w kwietniu 2014, czyli mniej niż pół roku po premierze. I to był błąd. Kupowanie tak młodej konsoli to gwarancja tego, że nie będzie w co grać. Kupiłem pakiet z Killzone Shadow Fall, ale sklep dał ciała i przez pomyłkę dostarczył gołą wersję, więc przez weekend miałem w domu konsolę bez gier. Nie aktywowałem nawet PS Plus kodem z opakowania, bo dołączona wtedy "darmówka" to był jakiś paździerz i wróciłem do grania na PS3. Gdy już miałem w co grać na PS4, zorientowałem się, że bateria w padzie to jakiś żart, zwłaszcza w porównaniu z PS3 czy XBoxem 360, którego padów używałem z PC. Zakup drugiego pada okazał się koniecznością. Nieco obawiałem się jakości wykonania kontrolerów, bo wielokrotnie widziałem (zwłaszcza w firmowych break roomach) zdarte gumki na analogach, ale najwyraźniej obchodzę się ze sprzętem delikatniej, bo 6 lat później pady nadal wyglądały jak nowe. Później dokupiłem kierownicę, wymieniłem dysk na większy i to w zasadzie tyle z zakupów sprzętowych. Przez pewien czas zastanawiałem się nad zakupem PSVR, ale ostatecznie uznałem że nie kupię bez wypróbowania i ostatecznie nigdy go nie wypróbowałem. Poza kiepską baterią w kontrolerach irytowała mnie również głośność urządzenia, ale po PS3 myślałem że tak po prostu musi być.

XBox One

Łana wyrwałem w listopadzie 2016 podczas jakieś promocji i za 180 funtów dostałem w sklepie Microsoftu konsolę, remaster pierwszego Gears of War i Forzę Horizon 3. Samym sprzętem byłem dość mocno rozczarowany, konsola była olbrzymia a mimo to nie znalazło się w niej miejsce na zasilacz, który upakowany został do osobnej, wielkiej cegły. Pozytywnie za to zaskoczył mnie kontroler, który był ulepszoną wersją pada z 360 który uważałem za najlepszy pad na rynku. Nie miałem nigdy wcześniej Xboxa, więc dzięki wstecznej kompatybilności mogłem ograć najważniejsze tytuły z 360-tki. Na xboksie grało mi się na tyle dobrze, że najpierw wyposażyłem się w pada Elite, a w 2018 kupiłem sobie model One X, którego posiadam do tej pory. Modelem X jestem absolutnie zachwycony, konsola jest bardzo mała, pracuje ciszej od większości laptopów z Windowsem i przy okazji wygląda bardzo estetycznie.

Switch

Switcha kupiłem w maju 2017, czyli dwa miesiące po premierze. Uwielbiam konsole przenośne (mam 3DSa, PSP i GBA), więc był to dość oczywisty zakup. Początkowo przez większość czasu grałem stacjonarnie, kupiłem więc pro controller. Sam pad jest bardzo wygodny a bateria ma dobrą żywotność, ale nie ma analogowych triggerów (podobnie jak joy-cony) co kompletnie dyskwalifikuje switcha przy poważniejszych grach wyścigowych i ma koszmarny phantom drain, więc dziś, gdy gram głównie mobilnie, za każdym razem gdy chcę pograć stacjonarnie to się okazuje że jest rozładowany. Lewy analog dopiero po 2.5 roku zaczął mi driftować, ale na tyle agresywnie, że nie obyło się bez wymiany. Na szczęście jest to stosunkowo proste a części są tanie i łatwo dostępne. Aktualnie w większość gier gram z wykorzystaniem Hori Split Pad Pro. Wielu osobom brakuje w nim wibracji, mi za to brakuje żyroskopu, ale w większości gier sprawdza się znakomicie. Nieco do życzenia pozostawia ekran, który w nieoptymalnych warunkach oświetleniowych jest po prostu nieczytelny.

Gry

No bo wiadomo - konsola służy do grania.

XBox

Jeśli chodzi o gry na xboxa to nie posiadam mocnego PC, więc brak tytułów na "prawdziwą" wyłączność nie jest dla mnie problemem - dla mnie one są de facto na wyłączność, bo ani mój pięcioletni macbook ani ośmioletni pecet ich nie pociągną. Po ograniu oczywistych oczywistości jak Gearsy, Forza i Halo, pograłem w nieco mniej oczywiste gry jak Ori, Quantum Break czy Sunset Overdrive. Gearsy podobały mi się wszystkie oprócz czwórki, w Forzę lubię się czasem przejechać, Halo dotrwałem gdzieś do 2/3 trójki i było to już dla mnie zbyt monotonne, ale do tej pory miło wspominam kanapowe multi u kolegi na 360-tce. Ori mnie zachwycił pod każdym względem, Quantum Break to typowa gra od Remedy, czyli przekombinowana ale gra się fajnie a Sunset Overdrive to ciekawa odskocznia od normalnych gier. Chwilę później pojawił się Game Pass, który drastycznie zmienił moje podejście do grania. Osobiście uważam, że GP to najlepsze co spotkało nasze hobby od czasu pierwszego PlayStation.

Switch

Wiem, że de facto to WiiU a nie Switch było konsolą 8 generacji, ale ze względu na fatalny marketing, urządzenie przeszło przez rynek niezauważone i trafiło prosto na śmietnik historii, dlatego na potrzeby dyskusji uznam, że ósmą generacją od Nintendo był Switch.

Switch to jedyne miejsce, na którym możemy spotkać recyklingowane na milion sposobów postaci Nintendo. O ile w Zeldzie BOTW utonąłem na kilka tygodni, o tyle zachwalane przez wszystkich Mario Odyssey kompletnie mi nie podeszło. Podobnie było ze Smashem, który jakby nie patrzeć był jedną z najbardziej wyczekiwanych gier na tę platformę. Ostatecznie najwięcej na Switchu gram w multiplatformy, bo przenośność jest gigantycznym atutem, którego dla mnie nie pokona nawet najlepsza grafika i wydajność sprzętu. Ostatnio jeszcze odkryłem Ring Fit Adventure, który bardzo mi się spodobał i zmotywował mnie do ruszenia tyłka. Nie mogę się również doczekać zapowiedzianego na moje urodziny Super Mario 3D World z racji tego, że Super Mario 3D Land to moja ulubiona gra na 3DSa.

PS4

Każdy powie, że siła PS4 leży w grach na wyłączność. Wg Wikipedii jest ich 74. Część z nich to tytuły wyłącznie na PSVR, więc oczywiście nie miałem okazji ich poznać, część z nich to remastery bądź remake'i gier z PS3 i wcześniejszych, choć pod tym względem Wikipedia jest dość niespójna, bo niektóre są wymienione a inne nie. Po odsianiu niewartych uwagi podpierdółek, a także gier z gatunków, które mnie nie interesują, wychodzi ich około 13. To bardzo dobry wynik, ale spośród tych 13 podobały mi się dwie - Horizon Zero Dawn i The Order 1886 a w kolejne trzy - Ghost of Tsushima, Uncharted: Lost Legacy i The Last of Us 2 nie miałem okazji zagrać, więc nie wiem czy przypadłyby mi do gustu (podejrzewam, że tak). Wiem za to, że zachwalane przez recenzentów gry, jak Uncharted 4, God of War czy Spider-Man kompletnie mi nie podeszły. Nie twierdzę, że to złe gry, ale mi się nie podobały.

Podsumowanie

Ta generacja była bardzo dobra, miałem okazję spędzić mnóstwo czasu z każdym z urządzeń i nie żałuję ani minuty. Patrząc z perspektywy tych lat, mogę śmiało powiedzieć, że moją ulubioną konsolą jest Switch - ze względu na swoją mobilność. I tak jak byłbym skłonny przeżyć bez gier 1st party od Nintendo, bo poza Zeldą BOTW żadna nie została ze mną na dłużej, tak mobilności Switcha nie zamieniłbym na nic w świecie. Jedyne czego w tej chwili brakuje Switchowi to dostęp do gamingowej chmury Game Passa albo GeForce Now, wtedy mógłbym zrobić z niego moją jedyną konsolę, bo jednak brak wielu "dużych" gier na małą konsolę Nintendo sprawia, że nadal potrzebuję konsoli stacjonarnej. Jeśli jednak musiałbym się ograniczyć do tylko jednego urządzenia, to wybrałbym XBox One X - wybitna kultura pracy, niewielkie rozmiary urządzenia, rewelacyjny kontroler elite i świetny abonament, dzięki któremu zszedłem z kupowania 10 - 15 gier rocznie do 2 - 3.

Tagi: gównoburza PlayStation podsumowanie switch xbox

Oceń notkę
+ +18 -

rikord widjo!
Oceń profil
+ +12 -
derpr
Ranking: 858 Poziom: 47
PD: 13997
REPUTACJA: 5744