(Bez)Imienne rozmyślania

BZImienny BZImienny 25.06.2020, 23:04
Piątkowa GROmada #195 - Darksiders: Genesis Review Edition
708V

Piątkowa GROmada #195 - Darksiders: Genesis Review Edition

Za 5 odcinków okrągłe, bo już 200, wydanie Piątkowej GROmady. W przerwie między zastanawianiem się co takiego przygotować a przygotowywaniem tego czegoś pora zagłębić się w uniwersum Czterech Jeźdźców, Darksiders. Jednak tym razem nie mamy do czynienia z RPG-iem z kamerą z perspektywy trzeciej osoby, a taką bardziej z góry. Sprawdźmy więc, czy ta jednorazowa zmiana wyszła serii na dobre.

Witam was w ramach 195. odcinka Piątkowej GROmady, gdzie tym razem przedstawię tytuł z jakim bym się pewnie nie zapoznał, gdyby nie PPE Awards 2019. Mowa tu o Darksiders: Genesis, produkcji autorstwa Airship Syndicate wydanej przez THQ Nordic (w Polsce dystrybutorem jest Koch Media Poland) na Windowsa, Xbox One, PlayStation 4, Nintendo Switch oraz w ramach Google Stadia. Tytuł jest spin-offem serii Darksiders, gdzie główną rolę grają Czterej Jeźdźcy - Śmierć, Furia, Waśń i Wojna (w ramach Genesis mamy dwóch ostatnich). W przypadku Wojny, jako protagonisty którego można kontrolować to druga taka produkcja, tak dla Waśni jest to debiut. Sprawdźmy więc, czy ten debiut był udany.

Przy okazji - czy tylko mi się wydaje, że polska nazwa tego Jeźdźca jest lepsza niż angielska (Strife)? Tak tylko rzucam do dyskusji.

Nota: Tytuł początkowo ogrywałem w pełnej polskiej wersji językowej, później przełączyłem na moją ulubioną kombinację, czyli angielska wersja dźwiękowa i polskie napisy. Przy okazji nie sposób nie pochwalić twórców za to, że można niezależnie od siebie zmienić język audio i napisów. Choć z drugiej strony ciężko za zaletę uznać coś, co od dawna powinno być standardem - a niestety nie jest, co pokazuje chociażby DOOM: Eternal. Wspomniana lokalizacja ma niestety parę drobnych błędów - ot chociażby w osiągnięciach nie wyświetlają się polskie znaki. Dodatkowo w paru poradach zamiast klawisza wyświetlał się niedokończony kod, przez co poczułem się jak w Dark Souls III, gdy uczyłem się interfejsu. Są to jednak detale, które nie psują pozytywnego wrażenia z polskiej wersji językowej.

Nota 2: Unboxing opisałem w bonusie 191 odcinka Piątkowej GROmady, gdzie dałem zdjęcie figurki Waśni. Zdjęcie to wyraża więcej niż tysiąc słów - zamiast je pisać stwierdzę tylko  "Kurde, ależ to majestatyczne. Tak jak ścieżka dźwiękowa.".

W krwawej pogoni za wiecznym spokojem

Równowaga - rzecz, o której marzy wielu z nas. Stan, który gdy nie występuje może wywołać u niejednego niepokój i chęć powrotu do niego, czasem za wszelką cenę. Identyczne odczucia ma także pewna Rada, która w obliczu jej zachwiania, spowodowanego działaniami piekielnych wojsk, wysyła Jeźdźców. Spośród tej grupy obdarzonej specjalnymi zdolnościami wojownikami została wybrana dwójka Nefilimów, Wojna oraz Waśń. Ma ona za zadanie za wszelką cenę odkryć, kto stoi za tym planem i wyeliminować wszystkich z nim związanych. A przy okazji zastanawiać się nad własnym ja w obliczu mrocznej przeszłości.

W odróżnieniu od głównych odsłon serii twórcy zdecydowali się na przedstawienie rozmów w formie komiksów - dodatkowo wszelkie konwersacje między głównymi bohaterami to głos z wizualnym odznaczeniem o którego bohatera chodzi. I choć taka wizualizacja może wzbudzić u niektórych osób niepokój, tak tu nie ma się czego martwić. Dzięki temu środkowi Airship Syndicate udało się bowiem dostarczyć opowieść dobrze łączącą humor (choć Wojna nie ma poczucia humoru) z poważnymi rozważaniami o mrocznej przeszłości. Dodatkowym atutem jest także pełniejsza wizualizacja Waśni, od teraz mojego ulubionego Jeźdźca - bardzo przyzwoite połączenie powagi z dość specyficznymi żartami. Wybacz Śmierć, ale ktoś ciebie pokonał, bo nie tyle ma ciekawą maskę jak jedna z postaci z Destiny, co jest po prostu lepszy.

Jeśli już mówimy o historii, to przyda się parę słów rzec o długości - odznaczony u mnie na profilu czas gry mówi o tym, ile zajęło mi zdobycie 100 procent osiągnięć i większości zawartych tam dodatkowych zadań kończąc grę dwa razy*. Wspomniane zadania są przegięte i będę odciągał od kończenia ich wszystkich, no chyba, że wyzwania z kategorii "Ubij X bez otrzymywania obrażeń" to coś, co spędza wam sen z powiek. Dodatkowo większość z nich oferuje kosmetykę, którą spokojnie można zdobyć po prostu grając i to bez uporczywego "grindingu".

* - Teoretycznie, bo jakimś cudem nie musiałem ubijać jeszcze raz finałowego bossa, tym razem na poziomie Apokalipsa,  do "calaka" (był błąd i zaliczyło mi to wcześniej). Mimo to zdecydowałem się przejść tą misję, którą ku mojemu zaskoczeniu, przeszedłem bez konieczności powtórki. Poza tym, warto było dla muzyki.

Nota: Tytuł ogrywałem samotnie, tak więc opiszę tytuł z tej perspektywy. Byłoby miło, gdyby ktoś z czytających uzupełnił ten aspekt o rozgrywkę z inną osobą - ja tylko stwierdzam, że potencjał na zabawę jest. I to wiarygodny fabularnie (choć nie łudzę się, że to detal)

Darksiders: Genesis to przedstawiciel gatunku fabularnych gier akcji z- jeśli rozpatrujemy serię - inną niż do tej kamerą (swoją drogą dobrą, jeśli ktoś chciał zaimplementować Waśń, trafił w dziesiątkę z perspektywą/gatunkiem). Rozgrywka Wojną upodabnia tytuł do slashera, natomiast Waśną do izometrycznej strzelaniny (coś jak przechodzenie Diablo magiem?). Postać można rozwijać nie tyle poprzez kupowanie zdolności, co odpowiednie znajdźki czy niektóre z normalniejszych dodatkowych zadań.

Wracając jednak do meritum, to eksperyment w postaci zmiany perspektywy się udał. Jest krwawo, responsywnie i przyjemnie i to na klawiaturze (doświadczenie z Dungeon Siege się przydaje) - są finishery, fragmenty platformowe czy gry logiczne. Jest to więc poniekąd stary dobry Darksiders, tylko z inną perspektywą. Przy czym mam wrażenie, że wskutek tego Waśń ze swoimi dwoma pistoletami i dobrze zróżnicowaną amunicją wypada lepiej niż Wojna ze swoim starym dobry mieczem. Na tyle, że o ile nie byłem zmuszony, nie korzystałem z pomocy starego druha.

Przy wyborze danej misji gracz wybiera na czas jej trwania określony poziom trudności (ostatni, Apokalipsa, udostępniony dopiero po ukończeniu gry). Twórcy zdecydowali się przy tym na zaimplementowanie sugerowanego poziomu trudności, coś jak wyzwanie z Might & Magic: Heroes VI. I niestety tu jak i tu jest to system nie tyle zbędny, co dodatkowo zły i czasem wręcz demonizujący grę. Przez co część osób może mieć wrażenie obcowania z bardzo trudnym tytułem, który - choć nie jest trywialny - stawia dość wyważone i spokojnie osiągalne wyzwanie. Bo wrogowie, choć zadają dość pokaźne obrażenia,

Najpoważniejsze zgrzyty Darksiders: Genesis ukryte są właśnie we wspomnianej kamerze. O ile w trakcie regularnej walki nie jest z nią tak źle, tak w trakcie zagadek środowiskowych czy etapów zręcznościowych była dość męcząca. Zwłaszcza, gdy wymagana była dość dokładna precyzja w lądowaniu, a sterowanie nie tyle nie pomagało, co wręcz przeszkadzało. Jest to szczególnie uciążliwe nie tyle podczas jednego z typów zagadek logicznych, co przy "calakowaniu" tytułu. Finalnie coś co przy kamerze z Darksiders 3 byłoby stosunkowo proste, tu zajmuje kilkadziesiąt minut.

Warstwę wizualna można najkrócej opisać jako dość udaną próbę przeniesienie klimatu serii w inną perspektywę z modyfikacją w postaci alternatywnej wizualizacji scen przerywnikowych. Szczegółowe i różnorodne obszary, wizualizacja przeciwników (zarówno starych jak i nowych) czy widoczki przykuwają oko. Mówiąc o dobrych wizualiach ciężko nie wspomnieć o zdecydowanie jednym z jaśniejszych elementów produkcji, czyli muzyce. I choć daleki byłbym od mianowania jej do kategorii najlepszej ścieżki dźwiękowej w ogóle, tak nie miałbym serca by jej nie docenić. Bo jest to zdecydowanie wyższa półka z paroma kawałkami, które momentalnie wpadają w ucho. Dobrą prezentacją tego fragmentu jest chociażby audio z finałowego starcia.

Ankieta 

Reguły pozostają bez zmian, czyli następny tekst jest o zwycięzcy (który to wypada następnie z bazy) -  w przypadku remisu na najwyższym miejscu decyduję, który to ze zwycięzców wygrywa (i tylko wtedy głosuje). Ogłoszenie wyników będzie miało miejsce w najbliższy poniedziałek około godziny 22:00.

  • Piątkowa GROmada - BattleBlock Theater Edition

Wrażenia z ogrywania BattleBlock Theater, sympatycznej platformówki stworzonej przez duet The Behemoth i Big Timber Studio.

  • Piątkowa GROmada - Blood II: The Blood Group Edition

Czyli o drugiej odsłonie serii Blood - Blood II: The Chosen wraz z dodatkiem The Nightmare Levels. Bo przyzwoitego strzelania i znowu żyjącego Caleba nigdy za wiele.

  • Piątkowa GROmada - Quake: The Offering + DOPA Edition

Czyli legendarny tytuł, któremu zagrozić mogły jedynie gry pokroju pierwszego Half-Life. A mowa o Quake w wydaniu kompletnym, czyli Quake: The Offering (Quake + Mission Pack No.1, + Mission Pack No. 2) w bonusie z dodatkiem od pracownika MachineGames (ZeniMax Sweden), DOPA (Dimensions Of the Past.

  • Piątkowa GROmada - Rome: Total War Review Edition

Słyszałem o braku strategii w zestawieniu, no to się pojawia. W przygotowaniu na pewien temat gdzie będą dwie tuzy gatunku przyjrzyjmy się znanej serii od brytyjskiego Creative Assembly. Mowa tu o Rome: Total War w wersji z cyfrowej dystrybucji na platformie Steam.

  • Piątkowa GROmada - Tomb Raider (2013) Review Edition

W ramach tej propozycji przedstawię Tomb Raider w wydaniu z 2013 roku. Bo dobrych przygód nigdy za wiele.

  • Piątkowa GROmada - Tribes: Zemsta Edition

Czyli parę słów o odsłonie serii Tribes od twórców BioShocka, czyli Tribes: Vengeance, który to w Polsce ukazał się jako Tribes: Zemsta. Bo latania w powietrzu, ślizgania i pięknych widoczków nigdy za wiele - tylko plemion za dużo.

Tagi: Darksiders: Genesis Piątkowa GROmada recenzjoGROmada

Werdykt
Piątkowa GROmada #195 - Darksiders: Genesis Review Edition
Grałem na: PC
  • + Mechanika rozgrywki
  • + Projekt bossów
  • + Waśń <3
  • + Otoczka fabularna i sposób jej opowieści
  • + Warstwa audiowizualna i wynikający z niej klimat
  • + Możliwość swobodnej zmiany wersji językowej (osobno dubbing i napisy)
  • + (Polskie wydanie) Przyzwoity dubbing
  • + (Edycja kolekcjonerska) Majestatyczna figurka Waśni jest majestatyczna
  • - W etapach zręcznościowych kamera jest męcząca
  • - Trochę mylący system oceny trudności (choć wciąż mniej niż w M&M: Heroes VI), co może wpływać na jej odbiór
  • - (Polska wersja) Drobne błędy językowe
9.5
BZImienny
BZImienny Spin-off serii o którego nie pytałem, ale go potrzebowałem. Nie tyle ze względu na faktyczny debiut Waśni, co przede wszystkim spojrzenie na markę z innej perspektywy. Dla fanów Darksiders/lubiących gatunek fabularnych gier akcji pozycja obowiązkowa.
Oceń notkę
+ +42 -

Oceń profil
+ +192 -
BZImienny
Ranking: 33 Poziom: 76
PD: 56268
REPUTACJA: 18685