(Bez)Imienne rozmyślania

BZImienny BZImienny 31.01.2020, 00:06
Piątkowa GROmada #174  - Classic (Brutal) Doom Edition
627V

Piątkowa GROmada #174 - Classic (Brutal) Doom Edition

Tydzień temu Wojna tępiła piekielne hordy przy pomocy miecza, dzisiaj przekazała ona robotę pewnego samotnemu żołnierzowi, który znalazł się w złym miejscu o niewłaściwym czasie. Choć pytanie zasadnicze brzmi, czy aby na pewno to on jest pechowcem, a nie najeźdźcy z innego wymiaru.

Witam was w ramach kolejnego odcinka GROMady - po przyjemnym hack-and-slashu (a wcześniej slasherze) wracamy do mojego ulubionego gatunku, czyli strzelanin z perspektywy pierwszej osoby. A w jego ramach jedna z bardziej wpływowych serii, czyli Doom, gdzie pewien żołnierz musi powstrzymać demony - tym razem, chyba wyjątkowo, nie będę starał się opisywać samej gry, a wersję zmodyfikowaną o znany w środowisku fanów Brutal Doom. 

W ramach opisu przyjrzałem się następującym produkcjom z tej marki (wszystkie to wersje cyfrowe z GoG) wsparte o wspomnianą modyfikację:

  • The Ultimate Doom: Thy Flesh Consumed, czyli najpełniejszy Doom z 1993 roku. Pod tą formą zawitał na PlayStation 4, Xbox One oraz Nintendo Switch;
  • Final Doom, gdzie mamy także dwa inne dodatki - The Plutonia Experiment i TNT: Evilution;
  • Doom II: Hell on Earth, czyli druga odsłona cyklu. W przypadku "wydania rocznicowego" została połączona z następną pozycją na liście i w tutejszej encyklopedii jest pod nazwą Doom II (Classic)
  • Master Levels for Doom II, czyli stworzona przez fanów zawartość, która to następnie została sprawdzona przez id Software, by potem dzięki GT Interactive Software trafiłć na rynek. Obecnie jest do dostania m. in. w zestawie z Doom II: Hell on Earth/Final Doom (GoG) czy w ramach Doom II (Classic).

Zanim to, może pokrótce, jak zainstalować Brutal Doom i go odpowiednio odpalić - jedyne wymagania to dostęp do Internetu (trochę oczywiste, wiem :P) oraz plik .WAD z każdej z produkcji powyżej.

  1. Na początek przyda się narzędzie, które nie tyle rozpozna Brutal Doom, co także pozwoli odpalić wiele Doomów z perspektywy jednej aplikacji. Ja zastosowałem Zandronum, ale istnieje jeszcze np. GZDOOm. Później trzeba pobrać też Brutal Doom, chociażby stąd.
  2. (Biorąc pod uwagę Zandronum) Po pobraniu go, należy go wypakować do osobnego folderu. Tam też należy wypakować Brutal Doom.
  3. Do tego całego pakietu należy teraz wkleić pliki .WAD z odsłon serii DOOM (1,2, Final Doom, The Plutonia Experiment, TNT: Evilution, Master Levels). W przypadku Master Levels for Doom II jest to seria plików .WAD - chętni mogą je połączyć w jedno za pomocą na przykład WADMerge.
  4. Jeśli po drodze nie było jakiś anomalii, można spokojnie grać - wybiera się produkcję, następnie w opcjach .WAD związany z Doom II i można grać. W przypadku klasycznej rozrywki należy wybrać Zandronum, w przypadku tej dla Brutal Doom pozostałe (z wyłączeniem Brutal Doom, bo on służy jako "wzmacniasz".

Jakby ktoś nie zrozumiał, tutaj źródło od twórców Zandronum: źródło

Zanim pokrótce opowiem o grupie arcydzieł, pora na edukacyjny "offtop" w postaci przedstawienia, jak w Brutal Doom działa brutalność, a bohaterem tej historii jest weteran modyfikacji Warcraft 3 z Brazylii Marcos Abenante, znany szerzej jako Sergeant_Mark_IV. Jak wspomniane to zostało w ramach przedstawionej RockPaperShotgun historii (źródło dla tej opowieści), moder planował pierwotnie zaprojektować nieoficjalną kontynuację Doom II: Hell on Earth, ArmageDoom - nowe bronie, wrogowie i pojazdy, co okazało się być na tyle poważnym przedsięwzięciem, że zdecydował się skupić na karabinie wyborowym. W efekcie tego narodził się pomysł dodania elementu pozwalającego na różnicowanie obrażeń ze względu na miejsce trafienie, co później zostało wsparte przez bardziej rozbudowany system krwawienia . Pierwsze słowa od testerów były pozytywne, co tylko zachęciło twórcę do dalszego poszerzania produkcji o nowe elementy jak chociażby dym czy przeładowywania broni - później to było tylko rozbudowywane o nowe elementy, a autor modyfikacji nie tyle ubogacał nie tyle o nowe elementy (inna wizja finałowego przeciwnika Doom II: Hell on Earth), co także przeniósł tą brutalność do Doom 64.

A teraz pora na opowiastkę o tym, jak się gra. Spoiler alert:

Uwaga, SPOILER!
[Pokaż]

Krwistość do kwadratu

Okładki odsłon serii DOOM, którym to poświęcę poniższy wpis. Źródło: ppe.pl (odnośniki są we wstępie)

W dawnym czasie napadłeś na oficera, wskutek czego zostałeś oddelegowany do bazy Union Aerospace Corporatiion (UAC) jako ktoś w charakterze ochroniarza - kilkadziesiąt milionów mil kwadratów piachu Phobosa/Deimosa (księżyców Marsa) oraz Marsa i instalacji naukowych, gdzie bada się międzywymiarowe portale. Pierwotnie, z sukcesem, przerzucano przez nie drobne przedmioty, by później - wskutek wzrostu niestabilności bram - zaczęli przez nie przechodzić także "wolontariusze". Dla każdego z nich taka wyprawa kończyła się tragicznie (śmierć albo zniknięcie), wskutek czego dla niektórych z pracowników UAC przewidziano pracę w postaci składania korpusów, które to potem wysyłali na Ziemię. Niedługo później z Phobos zostaje wysłany sygnał SOS, że mają niespodziewanych i zabójczych gości i związku z tym potrzebują wsparcia w walce. Z wysłanych tam posiłków ostałeś się jedynie ty, żołnierzu na karnej wyprawie - i to teraz od ciebie zależy, czy tajemniczy goście z innego wymiaru zostaną przepędzeni. Później staje się to osobiste, bo to z ich rąk ginie twój ulubiony królik, który będzie motorem nakierowanej na demony zemsty, przed którą to nie schronią się nawet na swoim terenie.

Wersja krótka - Demony najechały ludzkość i trzeba je wytrzebić co do jednego. No może, że jesteś pacyfistą, to wtedy pozwalasz się im wybijać. :)

Fabuła serii DooM to coś, co nawet w pełnej formie jest do spisania na jednej kartce A4, ale nie jest to coś, co można traktować jako wadę - dość przewrotnie jest to zaleta tego tytułu, ponieważ twórcy mogli skupić się na tym z czego gra się znana. Osoby próbujące analizować historię tej gry (może tacy byli/są/będą) odkryją za to, że nadaje ona sens nie tyle temo, co robi tam żołnierz, ale i dlaczego jest samotny. Przy okazji stwierdzam, że podobne rozumowanie mógłbym zastosować do Quake'a i Wolfenstein 3D. 

Demony i beczki, czyli mieszanka wybuchowa. Źródło: https://www.mobyg(...)om/promo

Zanim jednak zajmiemy się zmodyfikowaną wersją Doom, pora przyjrzeć się tej podstawowej - Doom to przedstawiciel strzelanin z perspektywy pierwszej osoby, gdzie bohater musi przejść z punktu A do B, po drodze eliminując demony, szukając sekretów czy lecząc rany porozrzucanymi apteczkami - trzeba tu także pamiętać o bujaniu się niczym w tańcu. I choć ta mechanika ma już ponad 25 lat na karku, wciąż się trzyma. I o ile niektórych młodszych graczy część archaizmów może odrzucić, tak jeśli jest się skłonnym do zaakceptowania to dostaje się w swoje ręce grę na dziesiątki godzin pozwalających się wprost idealnie odstresować po ciężkim dniu.

Krótko o klasyku, teraz pora na nowości. ;)

Brutal Doom wprowadził kilka poważniejszych zmian do rozgrywki, wśród których należy wyszczególnić chociażby znacznie bardziej widoczną przemoc (ruchy wykończeniowe, krew, rozrywanie wrogów - i to dosłownie). Sama przemoc została oparta o znaną z Heretica opcję A_TossGib, która to pozwala na wyrzucanie przedmiotów w losowym kierunku - więcej o tym w artykule, który podlinkowałem w ostatniej części wstępu. My tymczasem wróćmy do początku, czyli do wyboru sposobu gry - Normalny z karabinem/pistoletem jako bronią startową, dla purystów (czyli prawie tak jak w Doom z 1993 roku) i taktyczny. Następnie mamy wybór poziomu trudności gry i tu twórca zaserwował kolejną, dla mnie, średnio zrozumiałą rzecz, czyli odradzanie się przeciwników. Idea braku spokoju na mapie średnio do mnie przemawia, choć i tak wypada to lepiej niż w Brutal Doom 64, gdzie już po 5 minutach stwierdziłem, że to koniec i wracam na normalniejszą rozrywkę - w końcu nic tak mnie nie irytuje, jak sztuczne i średnio logiczne utrudnienie rozgrywki.

No dobra ponarzekałem, a za coś dałem tej modyfikacji soczyste 100 procent - dokładnie to za mechanikę rozgrywki, rozbudowaną nie tyle o wspomniana wcześniej krwistość czy magazynki, co także stare wyposażenie w nowych szatach (ile można operować na zrekonstruowanych broniach z Toys R Us?) oraz nowe bronie. I nie tyle ich dźwięk, co zniszczenia jakie dokonują sprawia, że ma się odczucie obcowania faktycznie z narzędziem do mordowania demonów, a nie karabinem na żołędzie - najlepiej obrazuje to strzelba, która tu jest bardzo dobra, podczas gdy w Doom 3 czy Doom (2016) (w wersji bez dodatków) sprawia ona wrażenie bezużytecznej.

Śmierć protagonisty serii Commander Keen. Źródło: https://www.mobyg(...)eenshots

To, czego nie trzeba było ruszać, to warstwa audio skomponowana przez weterana wojny w Wietnamie, prawnika i kompozytora w jednym Roberta Prince'a (Bobby Prince). Dzięki inspiracji takimi zespołami jak Alice in Chains, D.R.I, Metallica, Pantera czy Slayer podlanej Biblią Doom'a Toma Halla Prince'owi udało się uzyskać odporne na zażalenia i pozwy dzieło sztuki, które nawet dzisiaj wywołuje ciarki na plecach. Dodatkowo każda z tych piosenek trzyma wysoki poziom od początku aż do końca - The Imps Song czy At Doom's Gate to dopiero początek miodu, jaki będzie płynął na każdej z aren.

A co do oprawy wizualnej, to mamy tu do czynienia ze wzbogaconym o "ketchup mode" przyjaźnie wyglądającym retro - jedyne, co wygląda dziwnie, to sufit. Ale kto patrzy na sufit, gdy demony są tuż przed i trzeba je poczęstować ołowiem?

Chyba trafiłem pod zły adres, pora spadać. Źródło: https://www.mobyg(...)ii/promo

Jakby ktoś potrzebował powodu, by powrócić do udanej gry, modyfikacje są jedną z tych bardziej sugestywnych - i Brutal Doom jest jednym z dobrych przedstawicieli tej kategorii. Mamy tu bowiem do czynienia z czymś, co pozwala spojrzeć na znaną produkcję z innej, bardziej brutalnej, strony dając przy okazji wyzwania.

I w ramach uzupełnienia - autor Brutal Doom pracuje obecnie także nad VietDoom, Ostatnie wideo z jego strony z końcówki zeszłego roku w tej materii:

Ankieta

Reguły pozostają bez zmian, czyli następny tekst jest o zwycięzcy (który to wypada następnie z bazy) -  w przypadku remisu na najwyższym miejscu decyduję, który to ze zwycięzców wygrywa (i tylko wtedy głosuje). Ogłoszenie wyników będzie miało miejsce we wtorek dokładnie 4 dni po opublikowaniu tego odcinka GROmady.

  • Piątkowa GROmada - BattleBlock Theater Edition

Wrażenia z ogrywania BattleBlock Theater, sympatycznej platformówki stworzonej przez duet The Behemoth i Big Timber Studio.

  • Piątkowa GROmada - Blood II: The Blood Group Edition

Czyli o drugiej odsłonie serii Blood - Blood II: The Chosen wraz z dodatkiem The Nightmare Levels. Bo przyzwoitego strzelania i znowu żyjącego Caleba nigdy za wiele.

  • Piątkowa GROmada - Darksiders II: Deathinitive Edition

Kiedyś był Darksiders: WE, pora więc na drugą odsłonę cyklu - Wojna poszła na zasłużony relaks, czas więc na Śmierć.

  • Piątkowa GROmada - Postal 2 Edition

Biegający z nożyczkami przedstawiają historię kolesia, który to wykonywał rutynowe prace jak zakupy czy regulacja należności. A przy okazji odpędzał aktywistów łopatą i korzystał z kotów w charakterze tłumika na broń.

  • Piątkowa GROmada - Quake: The Offering + DOPA Edition

Czyli legendarny tytuł, któremu zagrozić mogły jedynie gry pokroju pierwszego Half-Life. A mowa o Quake w wydaniu kompletnym, czyli Quake: The Offering (Quake + Mission Pack No.1, + Mission Pack No. 2) w bonusie z dodatkiem od pracownika MachineGames (ZeniMax Sweden), DOPA.

  • Piątkowa GROmada - Serious Sam II Edition

Wrażenia z ogrywania trzeciej (drugiej?) odsłony serii Serious Sam, Serious Sam II, kontynuacji Serious Sam z Xbox (jakby to miało znaczenie).

Tagi: Brutal Doom brutalność doom doom ii Final Doom fps Master Levels Piątkowa GROmada

Oceń notkę
+ +33 -

Oceń profil
+ +194 -
BZImienny
Ranking: 33 Poziom: 77
PD: 56827
REPUTACJA: 18782