(Bez)Imienne rozmyślania

Przy myszce i padzie
BZImienny BZImienny 07.12.2018, 00:11
Piątkowa GROmada #114 - Wolfenstein History Edition
1036V

Piątkowa GROmada #114 - Wolfenstein History Edition

Dzisiaj będzie inaczej. Bo zamiast opowiadać o wrażeniach będzie wyprawa. Wspólnie prześledzimy dość długą historię pewnej serii, którą znam od dawna. Historia pełna dziwnych wydarzeń, dobrych fanów i przypadków w której obecni opiekunowie nie powiedzieli ostatniego słowa, a jej twórca zmarł kilkanaście lat temu. A rozpoczęła się ona, kiedy królował Space Invaders.

Nostalgia alert. Przy tak rozległej historii jest to nieuniknione. ;)

Witam w - z mojej perspektywy - eksperymentalnym odcinku GROmady, gdzie wrażenia z ogrywania tytułów będą stanowiły bardziej dodatek niż pełnoprawny element. Tym razem będzie to podzielona na odcinki historia serii Wolfenstein, początkowo skradanek, które potem wyewoluowały w strzelaniny, gdzie akcja jest bardzo istotna, a historia najpierw nie miała tak dużego znaczenia, a potem zaczęła mieć.  Sama marka rozpoczęła żywot na granicy lat 70. i 80. ubiegłego   wieku  i nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa, a 2 spin-offy w drodze. W efekcie tego materiału zebrało się na tyle  dużo, że można z tego napisać pokaźną GROmadę. 

A jak rozpoczęła się moja przygoda z serią? O ile dobrze pamiętam, jednym z bodźców była recenzja na łamach CD-Action (który dał grze 10/10, a w wadach napisał, że to gra tylko po sieci :P), a chwilę później dołączona była nawet jako pełna wersja. O ile ktoś nie grał ze znajomymi po wykorzystując LAN uznałby ten pomysł za dziwny - zwłaszcza, że jako darmowa była do pobrania ze strony twórcy, a ważyć dużo nie ważyła. Choć dodatkowo grałem wtedy w wersję podstawową, którą przeszedłem chyba z 10 razy.

Niemniej wsiąknąłem w nią na długo na tyle, by po premierze najgorszej odsłony serii (tej z 2009) kupić ją w pudełku. Podwójnie dobre rozwiązanie, bo nie dość, że była to sympatyczna wyprawa, to jeszcze obecnie nie występuje w cyfrowej dystrybucji. Jakiś czas później kupiłem - na przecenie - The New Order oraz The Old Blood. I choć brak trybu sieciowego dał mi się we znaki (zawsze wcześniej był i zawsze wypadał nieźle), bawiłem się znowu przednio. I kilka zmian przywitałem tam z otwartymi ramionami, gdzie jakbym miał wymienić tą najsilniej na mnie wpływającą, to "międzynarodowy dubbing". Zawsze, jak widziałem w serii grupę Niemców gadającą płynnym angielskim, pytałem się siebie "Co?".

Tu się urwało, bo The New Colossus (oraz DLC-ków) nie mam. Wstrzymałem się, co niestety wyszło na plus, bo                  gra zaliczyła PC-towy falstart. No i opinie na Steamie ma generalnie gorsze niż poprzednik. Można mieć tylko                        nadzieje, że następca naprawi ten błąd.

Tyle celem wprowadzenia, zapraszam do lektury. Spis treści kształtuje się następująco:

  • "Gdy komputery Apple zaczynały królować, czyli lata 70. i 80."
  • "Technologiczny geniusz i wskrzeszenie po raz pierwszy"
  • "Powtórny powrót i długowieczny przypadek"
  • "Ślepa uliczka oraz dziwne dzieci"
  • "Wolfenstein i Bethesda"
  • "Przyszłość w obliczu nowego kolosa"
  • Źródła (dla chętnych do pogłębienia, po to co przedstawiłem to tylko zarys tej fascynującej historii) ;)

Miłej lektury. Patronem jest William Blazkowicz, jedyny słuszny eksterminator będący z serią od ponad 20 lat.                        A informacje o ankiecie na ostatniej stronie, znowu z jednorazową zmianą. Dla zainteresowanych źródła na ostatniej stronie.

Tagi: beyond castle wolfenstein castle wolfenstein Enemy Territory fps klasyki Return to castle wolfenstein Spear of Destiny Wolfenstein (2009) Wolfenstein 2: The New Colossus wolfenstein 3D wolfenstein the new order wolfenstein the old blood

Przejdź do strony
Oceń notkę
+ +25 -

Here comes the RECKONING
Oceń profil
+ +149 -
BZImienny
Ranking: 69 Poziom: 68
PD: 40133
REPUTACJA: 11923