Blog użytkownika Mad Dog McCree

Mad Dog McCree Mad Dog McCree 23.08.2016, 20:16
Vifon (Kurczak złoty) vs Knorr (Kurcze pieczone)
2504V

Vifon (Kurczak złoty) vs Knorr (Kurcze pieczone)

Co tu będę wprowadzał w temat. Do czego to służy, wie każdy tru gracz. "Zupka chińska", Snickers, pizza, Cola/Pepsi, kawa, jakiś alkohol - to żarcie i picie dla tru masta plejera. Inaczej być nie może. Postanowiłem, że od czasu do czasu napiszę o jedynym przyzwoitym jedzeniu i piciu, a czasem zrobię nawet "małego ringa", jak dziś.

Z jednej strony ringu - mistrz wszechwag, w growym półświatku niepokonany od dekad - Vifon.

Zaczynamy od makaronu. Nie ma co ukrywać - jest zajebiaszczy. Niektórzy ponoć wpierdzielają na sucho, posypując ewentualnie przyprawą. Ja nigdy tak nie robiłem i w cale mnie nie kusi, żeby spróbować. Makaronowi właściwie nie mam nic do zarzucenia.

W opakowaniu, oprócz makaronu, zazwyczaj znajdujemy paczuszkę z przyprawami i z tłuszczykiem. Przyprawy z Vifona to mistrzostwo. Nie wiem, co za zielsko tam sypią, ale w zupce smakuje genialnie. Z paczuszkami jest związany mały glitch, który wykorzystuję. Niektórzy pewnie powiedzą, że jestem cheater i wzwiązku z tym nie powinienem się wypowiadać. Rzecz jest w tym, że tłuszczyk i przyprawy są w osobnych paczuszkach i nie wlewam tego tłuszczyku do zupy. Wywalam. Po prosu mam poczucie, że szamam wersję "slim" :D Niestety przyprawa ma jeden mankament - w moim odczuciu jest jej za mało. Wystarczy odrobinkę za dużo zalać wodą i zupka traci cały smak. Od wielu lat nie mogę tego przeboleć. Być może moje wnuki dożyją czasów, gdy o za małej ilości przypraw będą słyszeć wyłącznie z potwornych opowieści dziadka.

Sposób przyrządzenia - nie rozkruszam makaronu. Wsadzam do głębokiego talerzyka/miseczki lub do takiego ogromniastego kubka, z którego zazwyczaj jem wszystkie zupy , posypuję po całości przyprawą (nie sypię w jedno miejsce) i zalewam wrzątkiem. Wtedy jeszcze zakręcam wciąż sztywnym makaronem, żeby przyprawy trochę bardziej się rozprowadziły i zostawiam. Potem, to bywa różnie. Zależnie jak mam ochotę. Na kilka minut - wtedy makaron jest miękki i woda przesiąknięta przyprawami. Na kilkanaście minut - wtedy makaron zajebiście pęcznieje i też świetnie smakuje, ale wody jest wtedy mało, bo, wiadomo, wsiąka w makaron.

Uwaga! Blog zawiera lokowanie produktu :P Hehe. Kurczaku mój złoty...

Dobra. Tera druga strona ringu. Zdecydowanie nie waga kogucia. Tu także zawodnik wagi ciężkiej, bo to Kurczę Pieczone od Knorra.

Makaron. Możecie się na mnie boczyć, kto mnie zna, to może mnie za to wywalić z friendsów na PSN, ale zdania nie zmienię. Makaron w zupkach Knorra jest po prostu the best. W moim mniemaniu jest lepszy od Vifona. nazwy składników chemicznych, z jakimi jest wymieszany, nie potrafię nawet wymówić, ale smak tego makaronu jest naaaaaajlepśi. Nie do pobicia i nie będę się tu rozdrabiał.

Co do przyprawy... Nie trzeba być doświadczonym graczem i mieć wielu platyn na koncie, żeby wiedzieć, iż w opakowaniu znajduje się tylko jedna paczuszka. Ale za to jaka XD Smak Kurczęcia pieczonego jest rewelacyjny. Przypomina mi się, jak będąc kilka lat temu w Holandii, poczęstowałem mojego czarnego (dosłownie) kolegę, który przywędrował przez Belgię z Gwinei (zatem z niejednego marketu "chińczyka" jadł), a ten po spróbowaniu stwierdził: "oh my f*cking God, it's so delicious, it's almost sweet, I f*ckin love it". Lub jakoś tak. Myślę, że to niezła recenzja opisywanego produktu. Dodam jeszcze, iż uważam, że ilość przyprawy jest akuratna. Nawet jak zdarzy się przypadkiem trochę za dużo zalać wrzątkiem, to nie traci znacząco smaku, w przeciwieństwie do Vifona.

Sposobu przyrządzania opisywać nie będę, bo w przypadku większości śmie... szybkich zupek postępuję tak samo, jak opisałem to przy Vifonie.

Oto Kurczę pieczone. Prawda, że wygląda apetycznie?

No to pora na podsumowanie. Werdyktem moim na punkty zwycięża... Vifon. Dlaczego? Otóż jestem graczem, a zatem istotą bardziej ludzką od innych, pełną wspomnień i sentymentów. A do smaku Vifona mam dziecięcy sentyment. To jak ze starszymi graczami lubującymi się w retro. Produkt nie jest perfekcyjny, ale go kochamy i jak zapytać takiego reto-fana, czy woli Call of Duty czy Cannon Fodderr (to i to na tle fikcyjnego konfliktu, tu i tu strzelasz do kogoś; która ma lepszą grafę i jest bardziej dopracowana, wiadomo), wielu powie, że woli Cannon Fodder (ja chyba też, mimo że nie jestem retro-fanem). Werdykt wydany na takiej właśnie zasadzie :D Nic nie poradzę.

 

Oczywiście na koniec obowiązkowa sonda. Serce czy rozum? Vifon czy Knorr Nudle (w sondzie alfabetycznie)?

Tagi: jedzenie

Oceń notkę
+ +17 -

Oceń profil
+ +30 -
Mad Dog McCree
Ranking: 805 Poziom: 45
PD: 12689
REPUTACJA: 4143