Pijane treści

pisane bez alkoholu

drunkparis drunkparis 08.04.2021, 10:29
Mroczny rycerz
588V

Mroczny rycerz

Trzecia część przygód Mrocznego Rycerza od Rocksteady to oprócz sprawdzonych i dobrze przyjętych elementów gry także nowości w postaci mobilnego bolidu oraz nowego łotra, który został wymyślony specjalnie na potrzeby tego tytułu.

Po wydarzeniach z Arkham City przestępczość stosunkowo spada, a sam Książę Zbrodni zostaje poddany kremacji, gdzie całe społeczeństwo stara się powoli wracać do normalnego życia. Niestety ta sielanka trwa jednak bardzo krótko z racji, iż swoje pięć minut zapragnął mieć dobrze znany, a także mocno niedoceniany przeciwnik Batmana, a mianowicie Strach na wróble. Postanawia terroryzować Gotham, grożąc wypuszczeniem śmiertelnego gazu. Pod presją sytuacji lokalna policja ewakuuję większości mieszkańców, przez co prym w mieście wiodą głównie przestępcy. Zanim jednak gracz będzie mógł zmierzyć się z zakapturzonym Jonathanem Cranem, będzie musiał stawić czoła tytułowemu Rycerzowi Arkham, który ma być najtrudniejszą postacią do pokonania w całej karierze nietoperza. Fabuła przygotowana przez scenarzystów ze studia Rocksteady obfituje w tajemnice, zwroty akcji, czy pełne emocji sceny, choć niektóre wątki fabularne może z grubsza przewidzieć.

Niestety z racji przyjętej koncepcji miasto gry świeci pustkami. Poza złoczyńcami szabrującymi ulice Gotham trudno doszukać się interesujących i losowych sytuacji, które urozmaicałby rozgrywkę. Owszem podczas swobodnego zwiedzania nie raz można natknąć się na komunikaty policji, czy podsłuchać plan rabusiów, ale w gruncie rzeczy nie są to elementy, które w dużym stopniu wpływają na zabawę. O ile sama architektura metropolii wykonania jest naprawdę niczego sobie i potrafi zachwycać takimi miejscami jak: Wayne Tower, czy wieża zegarowa, z której operuje Barbara Gordon, tak jej wielkość jest stosunkowo przeciętna, gdzie przy wykorzystaniu odpowiednich gadżetów bohatera jesteśmy w stanie zwiedzić wszystkie wyspy w czasie czterech minut. Zmianom uległa atmosfera gry, gdzie zyskała trochę więcej żywych kolorów mimo tego iż historia rozgrywa się w nocy i przeważnie w strugach deszczu. Generalnie całe miasto to teren działań wojennych, gdzie duży nacisk położono na bardziej otwartą walkę. Dużym plusem jest za to spora aktywność zadań, gdzie poza wątkiem głównym oferuje także masę misji pobocznych, związanych z postawieniem przed oblicze sprawiedliwości super-przestępców, w których to często gościnne występują również ważne dla uniwersum postacie. Nie brakuje popularnych zagadek Riddlera, które w tej edycji zostały rozlokowane w bardzo dużej ilości, co może po dłuższym zajęciu przekładać się na znużenie, jednakże warto przyznać, że zostały ciekawie zaprojektowane. Z reguły jest co robić i aby ukończyć całą grę, nie licząc dodatków DLC na 240% gracz musi liczyć się z tym, iż tytuł jest w stanie pożreć nawet ponad 50 godzin zabawy. 

Podczas wykonywania zadań bardzo fajnie wygląda mechanika dual play, która aktywuje się, gdy sojusznicy protagonisty, tacy jak Robin czy Catwoman wspierają nietoperza. Wówczas możemy przełączyć się między postaciami w dowolnym czasie, a każdy z nich posiada swoje indywidualne zestawy animacji ciosów, które to wpływają na dynamikę walki oraz jej efektowność. W ruchu wygląda to naprawdę niesamowicie i sprawdza się bardzo dobrze. Pozostała forma rozgrywki jest bardzo podobna do tego, co oferowały poprzednie części cyklu. Standardowo główny bohater, wykorzystując swój intelekt, opiera się na odnalezionych poszlakach, które to mogą zaprowadzić go do konkretnego celu, czy osoby w trybie detektywa. Mamy także zbieranie dowodów w zupełnie nowej formule, co zdecydowanie jest lepszym rozwiązaniem i działa jak najbardziej na plus. Od czasu do czasu będziemy zmuszeni przesłuchać jednego z oprychów, by ruszyć dalej z fabułą i trzeba przyznać, że niektóre formy zdobywania informacji właśnie w ten sposób robią wrażenie. Z biegiem postępów w śledztwie otrzymamy automatycznie kilka ulepszeń zarówno dla pojazdu, jak i pancerza. Rozbudowano także wachlarz nowych gadżetów, które w tej części będą znacznie częsciej wykorzystywane i stanowią dużą pomoc w walce z nieprzyjacielem.  

System walki właściwie nie zmienił się zbytnio i w dalszym ciągu jest to świetny i efektowny model konfrontacji opierający się na dużej zręczności i umiejętnym parowaniu ciosów oraz kontrze, gdzie przy sprawnym opanowaniu systemu możemy wyprowadzać kilkudziesięciociosowe kombinacje. Warto także dodać iż bezpośredniej walki wręcz jest stosunkowo mniej niż poprzednio i ma to swoje usprawiedliwienie, ale o tym później. Delikatnemu przemodelowaniu uległ za to tryb łowcy. Głównie ze sprawą wielokrotnej możliwości nokautu wraz z zastraszeniem przeciwników. Bohater potrafi atakować nawet do 5 wrogów w tym samym czasie, co pozwala na szybką eliminację. Nowa funkcja powoduje inne podejście taktyczne, gdzie przykładowo możemy zwabić kilku oponentów pod kruchą ścianę i wykonać niespodziewany atak. Ciekawie wygląda również sam Rycerz Arkham, który potrafi instruować swoich ludzi, w jaki sposób mają bronić się przed Mrocznym Rycerzem, co skutecznie zmienia podejście do pojedynków. Swoistym novum będą także medycy, którzy potrafią w trakcie walki stawiać na nogi poległych towarzyszy. Pozostałe ruchy nietoperza niewiele różnią się od poprzedniczek i w dalszym ciągu stanowią przyjemny element rozgrywki. Duża dawka cierpliwości oraz skuteczne ukrywanie się za obiektami otoczenia, czy w szybach wentylacyjnych dają wymierne korzyści w pozbywaniu się adwersarzy, jednak mimo wszystko Arkham Knight to w dużym stopniu bezpośrednia i otwarta konfrontacja.

Wpływ walk oraz mniejsza ich intensywność wiąże się z nowością w serii, a mianowicie wprowadzeniem batmobilu, będącego integralną częścią gry. Momentami ma się wrażenie, iż to właśnie pojazd nietoperza odgrywa tutaj główną rolę z racji, iż większość zadań, które przyjdzie nam wykonać, będzie polegać właśnie na wykorzystaniu futurystycznego auta. Sam samochód wygląda naprawdę okazale, odrobinę przypominając maszynę z filmów Christophera Nolana, dokładnie tumblera, który zresztą w grze jest dostępny jako płatne DLC. Pojazd ma bardzo przyjemny model sterowania i na swoje drodze niszczy praktycznie wszystko niczym solidny czołg. Dodatkowo wyposażony w dopalacz, którego stan uzupełnia się przez driftowanie. W trudniejszych etapach zabawy auto wchodzi w tryb bojowy, rozprawiając się z pojazdami przeciwników, dronami, zdalnymi działkami, a nawet z bossami. Co więcej, maszyna również ma funkcję zdalnej kontroli, która niejednokrotnie przyda się w trakcie ogrywania głównej historii lub przy zagadkach Nigmy, kiedy to możemy aktywować zdalne sterowanie i użyć doczepionej do pojazdu linki. Szkoda tylko o czym już wspomniałem, batmobil, mimo że naprawdę jest fajną nowością, to zabiera w dużej części samego Batmana.

Za pokonywanie oponentów i wykonywanie zadań protagonista otrzymuje punkty doświadczenia, które może rozdysponować na nowe kombinacje ciosów, możliwości pancerza, a także ulepszenia pojazdu. System działania jest czytelny i wygląda tak jak w większości grach tego typu. Poziom progresu najszybciej wzrasta wraz z wypełnianiem zadań pobocznych, a tych do ukończenia mamy czternaście, co daje przyzwoity wynik. Godne uwagi są wspomniane wcześniej misje związane z postaciami złych charakterów, dlatego iż mają one, wpływa na drugie zakończenie gry. To Alternatywne odblokowuje się dopiero po złapaniu każdego z nich i osadzeniu w więzieniu.

W dowolnym momencie podczas głównej fabuły możemy zapoznać się z każdym bohaterem występującym w grze za sprawą dobrze opisanej biografii, przejrzeć statystyki oraz umiejętności postaci. W Bat-komputerze znajdziemy również historie Gotham, gdzie dowiedzieć się można kilka fajnych szczegółów z życia Bruce'a Wayne. Bardzo miłym dodatkiem jest także możliwość wyboru sporej ilości kostiumów nietoperza, jaki i pozostałych grywalnych postaci. Co ciekawe można także zmieniać skórkę batmobilu, jednak niektóre funkcje pojazdu mogą nie działać prawidłowo lub nawet w ogóle. W trybie dodatków autorzy przygotowali kilkanaście prac koncepcyjnych oraz grafiki z opisem fabuły, które podczas gry często pojawiają się jako ekrany ładowania.

Od strony wizualnej nowa część bezsprzecznie zachwyca pomimo faktu, że napędza go wysłużony już silnik Unreal Engine 3. Modele postaci są szczegółowe, a otoczenie pełne detali, jak chociażby początkowa lokacja w barze. Świetnie wyglądają efekty takie jak mokra peleryna bohatera czy warunki atmosferyczne. W mieście co chwila trwają jakieś pościgi, bandy oprychów knują swoje plany w ciasnych uliczkach, a wszystko to skąpane w klimatycznym mroku. Wersja konsolowa działa płynnie w 30 klatkach na sekundę i podczas rozgrywki nie zauważyłem większych problemów. Edycja PC-towa również trzyma poziom i po licznych łatkach nawet przy włączonych ustawieniach Nvidii, które dodają realistyczną mgłę, dym czy deszcz, tytuł działa stabilnie w 60 fpsach bez znaczących spadków. 

Oprawa dźwiękowa to wysoka półka, która pasuje idealnie. Kevin Conroy podkładając głos pod głównego bohatera, to niewątpliwe wybijająca się postać głosowa. Zresztą po dwóch częściach Arkham, a także filmach animowanych trudno wyobrazić sobie kogoś innego w tej roli. Trudno także przyczepić się do pozostałych postaci, które również wybiły się ponad przeciętność, wczuwając się idealnie w komiksowy klimat. Muzyka pojawią się w odpowiednich momentach budując nastrój oraz rewelacyjnie wpływa na rozgrywkę podczas walk. Do stworzenia motywu muzycznego ponownie zaproszono Nicka Arundela, który skomponował ścieżkę dźwiękową do Arkham Asylum oraz Arkham City.

Gra oferuje także opcjonalne wyzwania rzeczywistości rozszerzonej oraz kilka epizodów Arkham jako DLC. Głównych wyzwań dostępnych jest w sumie 23 i są podzielone na sześć kategorii. Jedne z nich mogą sprawdzać umiejętności Batmana w walce, wymuszać eliminację wrogów pozostając w ciągłym ukryciu czy wykonywać zadania za kierownicą batmobilu. Szczególnie te ostatnie potrafią napsuć krwi i stanowią naprawdę niezły orzech do zgryzienia. 

Epizody Arkham, to krótkie kampanie, które rozgrywają się przed rozpoczęciem głównej fabuły, lub po jej ukończeniu. Najciekawiej wypada opowieść Batgril, która jest najdłuższa i oferuje sporo zabawy. Pozostałe opowieści to rozgrywka na około 40 minut z granicami do godziny gry. Przepustka sezonowa to około trzech, czterech godzin zabawy z nowymi postaciami. Jest to przyjemny dodatek, ale w większości nie wprowadza zbyt dużego wachlarza nowych ciosów oraz animacji. Mimo to warto zaznajomić się epizodami choćby z racji gry postaciami, które nie są grywalne w głównej fabule.

Arkham Knight to kompletne zwieńczenie trylogii oferując świetny mroczny klimat, kilku nowych bohaterów oraz całkiem niezły scenariusz.

Tagi: batman: arkham knight

Oceń notkę
+ +21 -

Oceń profil
+ +101 -
drunkparis
Ranking: 107 Poziom: 68
PD: 39499
REPUTACJA: 11726