Tomasz był samotny

BLOG RECENZJA GRY
526V
Tomasz był samotny
Redakcja PPE.pl | 26.09.2014, 12:04
Poniżej znajduje się treść dodana przez czytelnika PPE.pl w formie bloga.

Naprawdę, ciężko mu nie współczuć, gdy musiał przemierzać zamknięte korytarze bez towarzystwa przyjaciół, znajomych czy nawet całkowicie mu obojętnych lub wrogo nastawionych istot. Na szczęście dość szybko znajduje podobnych do siebie osobników – razem dochodzą do wniosku, że tylko współpracując dadzą radę uporać się ze światem, który wydaje się coraz to bardziej skomplikowany.

Grupa przyjaciół rusza dziarsko przed siebie (przeważnie w prawo), ale nie wszystko jest tak różowe, jak Laura – zdarzają się incydenty zazdrości, porzuceń czy zwykłego wykorzystania. Ale z drugiej strony nawet w tak złowieszczym i złożonym miejscu potrafi rozkwitnąć miłość.
 
Bohaterowie gry Thomas Was Alone są pełni emocjonalnego przekazu. Wspomniałem już, że wszyscy są prostokątami?
 
 
TWA jest platformówką, w której musimy niekiedy wytężyć (nie za mocno) nasze szare komórki, by doprowadzić wszystkich członków drużyny do końca poziomu. Oczywiście, samo przerwanie wielkiej wstęgi z napisem META nie wystarczy – każdy z prostokątów musi znajdować się na swoim określonym miejscu. Co jednak można zrobić, kiedy nasza drużyna jest tak zróżnicowana, że nawet najmniejsza przeszkoda może dla niektórych stanowić zaporę w stylu Wielkiego Muru? Kluczowym elementem gry jest kooperacja. Pomiędzy prostokątami, oczywiście.
 
Szczerze mówiąc, to zmuszam się do pisania tego jakże spłycającego słowa – prostokąty. Przecież myślę o Thomasie, który cierpiał w samotności katusze. Skocznym Johnie, dla którego (prawie) żadna ściana nie jest nie do przeskoczenia. Korpulentnym Chrisie, zakochanym w Laurze. Te zlepki pikseli otrzymały całkiem pokaźny zestaw osobowości, a wszystko dzięki narratorowi naszych poczynań. Danny Wallace spisał się na medal, tworząc swoim głosem wizje, dzięki którym możemy wyobrazić sobie wyraz twarzy lub emocje, które np. szargały Claire, gdy ta poddała się i oczekiwała na śmierć. Nie było jej dane zginąć (wybaczcie spojler), a została superbohaterką – pisząc te słowa, mam przed oczyma jej wielkie cielsko i jeszcze większe serce. Nie dziwi mnie fakt, że Danny za swoją rolę otrzymał BAFTę (gry wideo – kategoria „Występ”) – nie każdy potrafiłby tchnąć życie w tak minimalistycznie przedstawione postacie.
 
 
Fabuła gry z początku wydaje się zagmatwana, potem prosta, a dalej… warto przeżyć to samemu. To, jak podejdziemy do historii opowiadanej przez TWA, będzie rzutowało na nasze podejście do przygód prostokątnego grona. Po drodze zapoznamy się z wieloma różnymi tworami, które będą nam towarzyszyć w naszej wędrówce – do góry i w prawo (przeważnie).
 
Jeśli chodzi o gameplay, to jest on prosty i liniowy. Będą chwile, w których będziemy walczyć z czasem i fizyką gry, ale podsumowując moje przejścia z TWA mogę sobie wyobrazić, że niektórzy gracze mogą czuć się nienasyceni. Dla tych, którzy lubią się ścigać ze znajomymi i innymi poskramiaczami czterokątnych postaci, mam dobrą wiadomość – czasy, które wykręcamy na poszczególnych poziomach mogą trafić do Sieci. Kto wie, może to właśnie Ty będziesz nowym mistrzem poziomu 4.3?
 
Gra nie jest strasznie wymagająca – chodzi mi tutaj o nasze umiejętności, a nie wymagania systemowe (chociaż te są jeszcze niższe). Jeśli których z naszych bohaterów „zagapi się” i wpadnie na kolce/do wody, mamy logicznie rozłożone checkpointy. Tylko kilkukrotnie mogłem narzekać na powtarzanie całego poziomu od nowa, ale tylko dlatego, że zachciało mi się kombinować pod koniec. Jeśli w miarę sprawnie przełączamy się pomiędzy różnymi „kolorami”, umiemy skoczyć w odpowiednie miejsce i zgrać parę elementów ze sobą – Thomas Was Alone powinien być tytułem, który pozwoli nam delektować się fabułą bez wulgarnych wtrąceń z naszej strony. Znajomość angielskiego na poziomie średnim jest mile widziana, by móc podśmiewać się z większości smaczków.
 
 
Obecnie Thomas Was Alone jest dostępny w paczce Humble Indie Bundle 8 i w takiej cenie warto go polecić fanom gier – zarówno logicznych, jak i platformowych. Ktokolwiek zna trochę angielskiego i będzie chciał się pośmiać oraz wczuć w sytuację naszych bohaterów, również powinien zainteresować się tym tytułem.
 
Recenzja pisana w czerwcu 2013 r.
Oceń bloga:
0

Atuty

  • Fabuła
  • Narracja
  • Styl graficzny

Wady

  • (za?) Prosta

Redakcja PPE.pl

Nikt tak naprawdę nie chce być samotny. Pomożecie Thomasowi?

8,0

Komentarze (0)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper