Czarny dzień PlayStation - czy jeszcze zaświeci słońce?
Czy może sądny dzień Sony i PlayStation? Tak wiele złych i przykrych informacji nie widziałem od....w zasadzie nie pamiętam abym kiedykolwiek wcześniej widział. Właśnie miałem w przygotowaniu i już na ukończeniu "blogaska" w tonie, w którym po części chwalę Sony za ostatnie decyzje i rozumiem pewne sprawy. Jak to PS5 się odbija, jak Pro w końcu się obudziło a tu klops wielki, pójdzie do kosza, bo jaki będzie sens. Newsy brzydkie dziś niestety jak grom z jasnego nieba i same zło w najczystszej postaci. Why?

Gdyby wczoraj ktoś mi powiedział, co się będzie dzisiaj działo, to w życiu bym w to nie uwierzył, tamtemu kazałbym się puknąć w czoło, a przy okazji przegrał pokaźną sumę z zakładu. Nic się w ogóle na to nie zapowiadało! SONY generalnie z generacją PS4 było naprawdę po stronie graczy i zdobyło sporo uznania, mimo iż dalej było "korpo" ale z PS5 to już zupełnie inna historia i inna bajka. I to nie wcale piękna i kolorowa bajka. No dobrze, choć nie było aż tak wesoło jak powinno być z tym PS5, trudno, szło jeszcze to przełknąć, tak dzisiejsze wiadomości to najgorsze co może spotkać gracza konsolowego. Zabrano, a dokładniej - ogłosili, że zamierzają nam zabrać największy argument, największe dobro konsolowe, które jeszcze nas przy nich trzymało. TAK? To nie sen, to się dzieje naprawdę! Całkowity brak pudełek z grami. Matrix.

W pewnym momencie myślę sobie nawet, czy aby ktoś czasem nie zhakował ich tam i robi sobie takie jaja. Czytam, przecieram oczy, dalej czytam bo nie mogę w to uwierzyć. Przecież to wyrok, który objawi się jako to, że następnej ich konsoli już w ogóle nie kupię. Niby nic jeszcze nie przesądzone i bardzo świeże, ale niestety oficjalne. Ja dziękuję, patrzę na swoje PS5 Pro - bo zaczynało w końcu dobrze się robić, i aż mi się oczy zaszkliły. Biedne PlayStation. Co teraz pocznie. Chociaż nie - PS5 chyba jeszcze sobie jakoś poradzi, ale co będzie po 2028 roku...

Żeby było jasne i czego nigdy nie ukrywałem, sam ostatnimi latami jadę na cyfrze, ale kurcze felek, wybór musi być! Bo jeśli ja tak robię, to nie znaczy, że wszyscy. A teraz nie będę mieć nawet wyboru, bo od wielkiego dzwona, kupiłem sobie ten nośnik fizyczny. To nie była tylko opcja, ale i ratunek, i granie w gry dla tych graczy, którzy nie mają tak zasobnego portfela jak maklerzy z Wall Street.

Ja przeciwny w pewnym stopniu, pod pewnymi względami graniu na PC, chyba będę musiał się pogodzić i przeprosić z konkuterkiem. Wygląda na to, że będzie to najlepsza możliwa opcja - darmowe multi, ustawienia pod siebie, legalne kluczyki w niskich cenach i legalne różne źródła zakupu. A od pewnej firmy odpowiedzialnej za powstanie serii Gears Of War, gry całkowicie i prawdziwie za darmo. Jakby tego było mało, uznanie i coraz większe przekonanie zyskują małe i mocne PC-towe handheldy. A więc cyfra tu i tam, ale z ogromną korzyścią po stronie piecyka, no to gdzie będzie dla gracza lepiej? No, no, no właśnie - dobrze myślisz.

Moja growa dusza ma jeszcze cichą nadzieję, że Sony się jeszcze z tego wycofa, bo coś mi się widzi, że będzie niesamowicie ogromna krytyka, bojkot i niespotykana dotąd afera. A jeśli Microsoft zrobi podobnie z Xboxem, to cóż, płakać raczej nie będę, mam kupkę wstydu na lata, a do tego polubiłem się mocno z retro. Wszyscy rzucili się na Sony, nie jest fajnie, ale może to znak czasów? Może nastąpiłoby to prędzej czy później?

Każdy musi sobie odpowiedzieć sam, bo Ty wiesz jakie miałeś do tego podejście, jak grałeś. Zrobi Ci to różnicę, zaboli Cię to, czy będzie Tobie wszystko jedno, bo i tak siedziałeś w cyfrze od lat. Czy jechałeś jeszcze nurtem tradycyjnym i nie wyobrażasz sobie jeszcze odejścia od pudełek i płytach w nich zawartych. Oj będzie ciekawie i wesoło do końca tygodnia. Zobaczymy jak to będzie. Bo coś czuję, że to jeszcze nie koniec. Narazie? Szok i niedowierzanie. Trzeba to rozchodzić i śledzić dalsze losy...