PS4 PRO - Czy było tym czym miało być i spełniło oczekiwania?
Pierwsze plotki o PlayStation 4 "NEO" to absolutne zdziwienie u graczy i wielka niewiadoma. Jako że Sony było pierwsze, wyszło przed szereg z "ulepszeniem" konsoli trwającej generacji, nikt jeszcze nie wiedział o co chodzi, jak to będzie wyglądać, po co i dlaczego. Zwykłe PS4 w porównaniu do pierwszego Xboxa One, nie dusiło się tak mocno i spokojnie utrzymywało kroku trendom i pomysłom. I dlatego też powód powstania ulepszonego i podrasowanego technicznie PlayStation nie wywodził się z chęci zastąpienia premierowego modelu, a jawił się jako dodatkowa opcja i model konsoli, który miał sprostać coraz to nowszym odbiornikom telewizyjnym, które miały możliwości większe, aniżeli wyświetlanie obrazu w FULL HD.

I tu pewnie tli się odrazu pytanie na sam początek - czy to się udało i miało sens? A i owszem. Tak i nie, zależy jak spojrzeć i co kto czego oczekiwał. Ale teorii spiskowych i innych takich bym tutaj nie dorabiał. Był pomysł, narada, decyzja i jej wdrożenie. Pamiętam początki tego przedsięwzięcia. Jako posiadacz podstawowego urządzenia, śledziłem z ciekawością, ale bez większego entuzjazmu co zmieni wersja Pro i czy będzie u mnie sens rzucać się na nią już w dniu premiery. Kiedy przyszło co do czego, nie pobiegłem jednak do sklepu, bo nie miałem takiej potrzeby, ale nie będę też ukrywał, gdzie był to czas, kiedy nie mogłem sobie pozwolić na dodatkowy wydatek, a co dopiero jeszcze na dodatkowy TV, który nadawałby sens takim zakupom. Ale co się odwlecze...

Z czasem zdobyłem swój egzemplarz i na własnej skórze i na własne oczy przekonałem się czy warto było inwestować i żałować że nie zrobiłem tego wcześniej. MARK CERNY, od kiedy zaczął projektować sprzęty z rodziny PLAYSTATION dla Sony jeszcze mnie nie zawiódł. Przesympatyczny gościu, który nie mając takiego budżetu jak inni i możliwości, potrafi zrobić solidny i dobrze wyceniony hardware pod domowe telewizory. Urządzenie optymalne, nie tak mocne jak konkurencja, spełniające swoje założenia, kto kiedykolwiek słuchał wywiadów, wypowiedzi Marka ten wie czym się on kieruje i z tego też powodu uważam, dlaczego PS4 PRO dało sobie radę, pomimo faktu iż nie było aż tak mocarne i ukazało się rok wcześniej, aniżeli potężny ONE X, a to w świecie PCB, kondensatorów, "pól masowych" szmat czasu.

Osobiście dorzucił bym jeszcze 2GB ramu dodatkowego i byłbym w pełni usatysfakcjonowany. No ale to nie ja jestem inżynierem. A więc w środku tego co miało dać nam z założenia jeszcze więcej dobroci i uśmiechów znajdował się ten sam procesor CPU JAGUAR co wcześniej, lecz podkręcony do 2.1 GHz, co było małym, acz przydatnym bonusem. Pamięci RAM zostało tyle samo 8GB GDDR5, dlatego też pisałem że widziałbym tu chociaż te dodatkowe 2 więcej, ale wykrzesano "ekstra" 512MB, dla gier, dzięki dołożeniu 1GB DDR3, na inne potrzeby, co dało łącznie 5.5 GB. Nor Great, not terrible 😃, tyle dobrze, iż zwiększono przepustowość z 176 GB/a na 218GB/s. GPU RADEON GCN 2.0 to praktycznie podwojenie tego co napędzało PS4. Z przyśpieszonym taktowaniem z 800MHz na 911MHz. Dołączyły również elementy architektury POLARIS, a więc na papierze wyglądało to nawet zacnie i przyzwoicie, ale jak w praktyce?

A no ciekawie i interesująco na swój sposób. Na wstępie podkreslę już i grubo zaznaczę, że na prawdziwy obraz w 4K i wysokiej rozdzielczości tekstury nie mogliśmy liczyć, ale dzięki sprytnym sztuczkom i autorskiej technice SONY skalowania obrazu, w połączeniu z dodatkowymi efektami specjalnymi, graficznymi, cząsteczkowymi, rozdzielczości w przedziale 1440p - 1620p, było na czym oko zawiesić i o czym rozmawiać jeśli posiadało się odpowiedni TV. Wszystko to posypane szczyptą magii PLAYSTATION sprawiało, że radość z grania, doznania i zabawa stawały się jeszcze lepsze i Ci gracze, którzy mogli sobie na to pozwolić skusili się, nie mieli czego żałować. Należy też wspomnieć, że PS4 PRO, obsługiwało prawdziwy HDR, co jawiło się jako ostateczną wisienką na torcie w tym całym projekcie pod pseudonimem PLAYSTATION NEO.

No dobrze. Co dalej, jeśli kupiliśmy swoje wymarzone PS ósmej generacji? Na początek polecimy z grami multiplatformowymi, bo przecież po to w dany sprzęt się zaopatrzeliśmy prawda. I tu niespodzianka - pierwszy swoje pierwsze gry ulepszał, czyli ENHANCED FOR PLAYSTATION 4 PRO, tak "lubiany" przez wielu, nie kto inny a sam..... uwaga - UBISOFT 😛. Boom, łcz, łcz, pioruny leco, grzmoty, ale jak to, UBI? a tak to, plus reszta studiów i deweloperów. Gry takie jak ASSASIN'S CREED SYNDICATE (1620p), EZIO COLLECTION (4K), FIREWATCH (1440P), WATCH DOGS 2 (1800p), MIDDLE EARTH SHADOW OF MORDOR (1620p). To pierwsze tytuły, które dostały wszystkiego więcej i co ważne, na żadnej innej konsoli nie dostały usprawnień, tylko na PS4 Pro. Gier ekskluzywnych nie muszę wymieniać tu wyjątkowo, bo wszystkie już pięknie wyglądały i działały na podstawowym PS4, a co dopiero na Pro. W skrócie mogę powiedzieć, że również były dodatkowe "bajery" i ostry, bajeczny obraz. Jak to keksy.

Ale co by nie było, chyba najlepszym przykładem dobrego i sensownego wykorzystania nowszego i mocniejszego urządzenia, według mnie jest gra INFAMOUS SECOND SON i INFAMOUS FIRST LIGHT. W bardzo krótkim czasie około dwóch tygodni (ponoć), dwóch programistów (ponoć), wprowadziło poprawki i ulepszenia w płynności gry, rozdzielczości i co najważniejsze dodatkowym trybem HDR, co sprawiało, iż owe tytuły wyglądały iście epicko, dzięki temu chciało się w nie grać z niesamowitą przyjemnością i ciężko było się od nich oderwać, bardziej niż na starszym modelu konsoli. Tutaj przypomina mi się pewna ciekawostka z mojego growego życia - otóż po moje pierwsze PS4 pobiegłem do sklepu właśnie po zapoznaniu się z Infamous Second Son. Generalnie gry robione pod PS4 PRO, mogły się podobać, działały lepiej - również starsze, jeszcze sprzed ery prosiaka. Nie był to oczywiście poziom XBOXA ONE X, ale różnica nie była aż tak ogromna jak często można było usłyszeć i założenia dla których powstało kolejne PS4 był jak najbardziej sensowny i uzasadniony.

Niestety 🫣😱😥 pomimo tych wszystkich cudowności, miodności, sprzęt miał jedną uprzykrzającą życie gracza wadę - hałas i wysokie temperatury. Szkoda, naprawdę bardzo szkoda. Chociaż mój, pewnie już późniejszy egzemplarz nie był aż tak tragiczny pod tym względem, jak raportowano w okolicach pierwszych rewizji. Ktoś powie - a było wymienić pastę na lepszą po zakupie samemu bądź zlecić komuś, co nawet trochę pomagało etc, ale przepraszam bardzo, czy to do mnie należy zabawa w takie rzeczy? No ale było co było, trzeba było z tym jakoś żyć, przymknąć oko, albo trzymać kciuki żeby trafić udany model pod tym samym względem, co później faktycznie zmniejszyło skalę i bywało już lepiej.

"Czesz się Jerzy jak należy" (PS4 PRO), i ten Jerzy ostatecznie, zdecydowanie czesał się jak należy. NEO, TRINITY, MATRIX, wszyscy jakoś zebrali te siły i dali radę. Poza pewnymi bolączkami, drobnymi niedociągnięciami, PS4 PRO to kawał dobrej historii, świetnego na swój sposób sprzętu, pomysłów, na którym gracze nadal dziś grają i sobie chwalą. To przetarcie szlaków przez Sony w postaci dwóch urządzeń tej samej generacji, czy to dobrze czy źle niech każdy odpowie sobie sam, nie mnie to oceniać. Mnie to nie skrzywdziło, a dostałem większe możliwości i opcje. Nie zostałem do niczego zmuszony, to mój osobisty wybór, aby bawić się swego czasu tak dobrze jak na PS4, ale z pewnymi bonusami i uprawnieniami.

Żałuję tylko, że nie pokuszono się o więcej opcji do wyboru jak było w grach takich jak TOMB RAIDER, TLOU REMASTERED, gdzie mieliśmy wybór między 30 klatkami w wysokiej rozdziałce, a FULL HD w 60 klatkach. I było ogólnie kilka takich gier w porównaniu do tego, jak odbywało się to na X klocku. Czy ktoś był zdziwiony jak ja gdzie tytuły takie jak BLAIR WITCH, CLOSE TO THE SUN (bardzo dobre tak przy okazji) na konsoli Sony miały 60 klatek w natywnym 1080p, a u konkurencji stawiały na 4K - 30. Obydwie opcje na stałe. Co Wy byście wybrali, preferowali? Płynność ponad ostrość, czy ostrość ponad płynność. Ja oczywiście chciałbym płynność i ostrość jednocześnie, ale wiadomo jak to w życiu jest, gdzieś jakieś kompromisy muszą być prawda..

Kto pierwszy ten lepszy, kto drugi ten mocniejszy. Robiąc wpisy o dwóch podobnych urządzeniach (ONE X, PS4 PRO), ciężko jest się nie odnieść do któregoś z nich. Logiczne jest, że jeśli coś powstaje później, jest mocniejsze od tego co powstało wcześniej. Prawa krzemu. Jeśli ktoś chce to wykorzystać (producent), bo może być też również odwrotnie. SONY i CERNY zapewne mogli dorzucić do pieca, ale kto wtedy kupiłby tak drogi sprzęt. Dążę do tego iż kto kupił PS4 Pro (bo było pierwsze) a po roku nie mógł już pozwolić sobie na kolejną konsolę, choć złotym środkiem oczywiście jest posiadanie więcej niż jeden sprzęt, ten tak naprawdę nie ma tu czego żałować. Pro również cieszyło, bawiło, dostarczało niezapomnianych chwil, potrafiło przyprawić o ciarki i należało do urządzeń jednej z najlepszych generacji ever. Nie zależnie co kto wybrał, przeżył wspaniałe chwile i doznał gier tak poprawionych, dla których warto było sięgnąć po mocniejsze wynalazki. To nie opina, a fakt od gracza, który osobiście zjadł te dwa dania z największą przyjemnością i apetytem, ostrząc zęby na więcej. Paradoksalnie to nigdy jednak nie nadeszło (patrz co dziś dzieje się w świecie gamingu). Chociaż tu zdania są podzielone.

Warto było choć na tą niedługą chwilę poznać wizję Marka Cernego, tego jak wiele wnosi i ile zmienić może dobry HDR i odbiornik z wysoką rozdzielczością. I choć Sony nie miało aż takiej potrzeby ulepszania swojego podstawowego modelu PS4 jak Microsoft swojego słabszego Xboxa One, to stało się tak, a nie inaczej, i dla chwil które przeżyło się razem ze świetnymi grami nie mam najmniejszych zastrzeżeń i wątpliwości co do tego pomysłu i wizji. Tu również pasuje powiedzenie z mojego wcześniejszego wpisu - grafika to nie wszystko, ale i w tym przypadku wszystko inne było zadowalające, plus ładna grafika. Można było kręcić z początku nosem i głową, zastanawiać się po co to wszystko, to do pytania postawionego w tytule to tak, PS4 PRO było tym czym miało być i spełniło oczekiwania. A na pewno moje.

Dzięki za przeczytanie i do usłyszenia. Spokojnego weekendu życzę.