Jeden z lepszych Far Craji dostać 60 efpełesóf- to je fajnie
Kurza melodia, ja czekać na tyn update długo, bo never nie skończyć, a tam kończyć, nawet dobrze nie zacząć. Teraz grać zadowolony jak nigdy wcześniej, cieszyć się i chcieć coś ło tym popisać. Nie zastanawiać się dużo nic, tylko choć i grać tutaj. No i to czemu nie zrobiłem tego wcześniej, eno ja wybrać wersję z PlayStation 4. Zapraszać czytać.

Witam Was serdecznie jaskiniowcy z maczugami. Po pierwszych plotkach, zapowiedziach, informacjami i ostatecznym potwierdzeniu stało się w końcu to co marzyło mi się jeszcze w czasie, kiedy PS5 zaczęło rozgaszczać się na półce mojego telewizora. Uruchamiając wtedy ten tytuł, piewsze o czym pomyślałem - kurczę, ależ tu przydałoby się 60 klatek. No i popatrz ŁINDŻA - kilka lat jak z bicza strzelił co.. momy to.

Ktoś kiedyś powiedział, że 30 - 30 nie równe. I to jest prawda, coś w tym jest. A dokładniej gry w trzydziestu klatkach na sekundę z widokiem pierwszej osoby są najbardziej męczące. Bardziej znośnie jest, kiedy widzimy całego naszego bohatera zza pleców. Dlatego w takim klatkarzu nie męczę się grając w ASSASSIN'S CREED, tak jak w FAR CRY. Kilka dni temu UBISOFT upiekł dwie pieczenie na jednym ogniu, a żeby być bardziej precyzyjnym to aż trzy pieczenie. FAR CRY 3 w wersji tej "lepszej" czyli taki remaster na konsole poprzedniej generacji, albo jak to jeszcze inni mówią - port PC-towy z ustawieniami medium/high. Niby więcej kolorowych lampek w początkowym obozie 🙃

Wraz z dodatkiem BLOOD DRAGON, czyli odjechanej przygodzie w klimacie VHS lat 80, z nutką sc-fi, i jajcarskim humorem. Ale myślę że najważniejszym czynnikiem będzie tu podwojenie płynności w FAR CRY PRIMAL. Tego brakowało temu tytułowi, abym mógł czerpać z niego co najlepsze i nie ranił sobie już niemłodych dziś mych pięknych oczu.

Patrz jaki ten zły UBI miał pomysł na grę, zrobił coś wyjątkowego, unikalnego i innego niż wszystko inne. Przeniósł nas do czasu 12000 lat przed naszą erą, dał dżidy "DEJ KAMIENIA", maczugi i kazał się bawić. I to bardzo dobrze bawić. Zaraz po obejrzeniu (tak jakoś wyszło) APOCALYPTYCO Mela Gibsona, PRIMAL wchodzi lepiej niż dobry trunek za no bez kozery powiem 500 baksów (i co z tego że ja abstynent). No łykam to mocno solidnie i bez popity.

Nagle słyszę głos z lewej strony, taki poważny, wyważony, pewny, ale z wyczuwalnym zdziwieniem, stwierdzeniem i zapytaniem jednocześnie - E TY POCZEKOJ - przeca chwaliłeś zawsze to że jest na Xboxie w ramach fps boost i już wtedy można było grać elegancko czyż nie? No właśnie i tak i nie. Mianowicie fajnie, bardzo, bardzo fajnie że tam od dłuższego czasu można grać w 60 na sekundę, ale pewne zgrzyty, mankamenty i bolączki psuły odbiór jako całość. Wersja na klocka ma niższą rozdzielczość, co widać wyraźnie, obraz migocze. Ciężko się w to gra pomimo ulepszeń i jest to chyba jedyny tytuł, któremu auto hdr i fps boost za wiele nie pomogły. Wiem bo widzę.

Co innego wersja na PlayStation 4. Pełne FULL HD, lepsze wygładzanie krawędzi, spójny i solidny obraz, a teraz, jeszcze dodatkowa płynność. I tak to powinno wyglądać. Czy życzyłbym sobie aby podniesiono jeszcze rozdzielczość? Nie narzekam, wystarczy mi to co jest. Lubię to co widzę, gra się przyjemnie, jest klimat, oj jest ten klimacik petarda, wciągający gameplay. Nic mi więcej raczej nie potrzeba. Także Ci gracze którzy nie mieli wcześniej okazji, a mają PS5, to wiedzcie że zagracie w bardzo dobrą wersję i nie będziecie niczego żałować.

Gdybyś siedział cicho, nie pisnął ani słowem, to bym w życiu nie przypuszczał, że PRIMAL jedzie na mapie z FAR CRY 4. To bez znaczenia, to nic nie zmienia, taka ciekawostka. Tytuł nie ukazał się już na PS3 i Xboxie 360, i pewnie z tego powodu trzyma się nadal tak dobrze. Czuć tu już nowsze bebechy konsoli PS4. Ładne widoczki, żółto-brązowa paleta barw przyprawiona blurem w niektórych miejscach, kończąc na nowoczesnym oświetleniu. Jest dobrze.

Dobry pieseł, yyy wilk? dobry kotecek, dobry misio pysio 😁😉. No pogromca zwierzątek jestem ponad przeciętny. Hasło "masło trzasło" i już mam swojego pluszaka. Dziś ludzie na kuniach dla relaksacji śmigajo, a kiedyś Ty, to na mamutach zasuwali.


Co do Far Cry 3, mały update robi różnicę ALE, gra widocznie się już zestarzała. O ile wszystko w pobliżu gracza i okolicy ładne i wyraźne, tak dalszy plan i horyzont troszeczkę psuje pewne wyobrażenie o tym szpilu. Kiedy grałem w wersję X360 na Series X z auto hdr i fps boost, nie rzucało mi się to tam tak w oczy. Może było to lepiej maskowane, może nie myślałem tyle o tym, czy nie zwracałem po prostu na to uwagi z świadomości, iż nie gram już w tak młody tytuł. Pomijając to wszystko, to nadal niesamowicie miodny FAR CRY, z mnóstwem świetnej zabawy, eksploracją i strzelania.

Jedyny w swoim rodzaju, oryginalny szpil nie tylko pod względem settingu, i wizualnego sznytu, miejsca akcji, mechanik. To również wybitne brzmienia jeśli chodzi o efekty dźwiękowe jak i skomponowaną muzykę specjalnie pod ten tytuł. Wsłuchaj się w odgłosy natury, flory i fauny, a sam się przekonasz jak pieczołowicie i z głową jest to tutaj zrobione. Jak różni się dzień od nocy. Z daleka słychać, że nie jest to byle jakie udźwiękowienie. Świadczy to o tym, jak unikalny był to wtedy projekt.


Nikt nie chciał, nikt nie czekoł, wszystkie grajo. Patrzę po znajomych, czy to w ramach szybkich odwiedzin (herbatka), czy na PSN, odpalone albo Primal, albo FC3. Oficjalnie mówiono i pisano, że łeeee - starocia, UBI, po co to, że teraz, a tu proszę. Zagrywane jak w nowości. Ja myślę że radość jest, tylko mało kto chce to głośno okazać z powodów wiadomych. No cóż, ja też się niezmiernie cieszę. Cieszmy się razem.

I właśnie teraz można w to wszystko grać przyjemniej jak nigdy wcześniej, wrócić i przypomnieć sobie, dokończyć, włączyć po raz pierwszy. Tak fajnie jeszcze nie było, niby nic wielkiego, a odbiór zupełnie inny. Mała rzecz, a cieszy. Teraz jeszcze tylko ASSASSIN'S CREED UNITY, WATCH DOGS 1, 2 i nic mi więcej do szczęścia nie będzie potrzeba. Wiele wskazuje na to, że to się wydarzy. Chociaż kto teraz to wie po ostatnich, zaskakującyh i nie specjalnie dobrych wieściach o anulowanych grach francuskiego wydawcy. A tak fajnie to szło.

Dziękuję za chwilę uwagi, życzę miłej zabawy i ukończenia perełek z największą satysfakcją. Hej.