KONKR Pocket ADVANCE – powrót do czasów Game Boy Advance w nowoczesnym wydaniu

BLOG
6V
user-41230 main blog image
wojtekadams | Dzisiaj, 15:27
Poniżej znajduje się treść dodana przez czytelnika PPE.pl w formie bloga.

Rynek przenośnych konsol do emulacji retro jest dziś naprawdę nasycony, choć zawsze znajdzie się miejsce dla kolejnego modelu, który zyska grono odbiorców. I tak właśnie jest z KONKR Pocket ADVANCE, który do złudzenia przypomina Game Boy Advance. Sam producent, Ayaneo, mówił o tej inspiracji wprost. Podobieństwo do GBA widać praktycznie na każdym kroku. Nie jest to jednak kopia starej konsoli, a raczej jej współczesna interpretacja. Mamy tutaj ekran IPS, Androida, znacznie wydajniejsze podzespoły, aktywne chłodzenie i sporą baterię.

Pierwszy kontakt z urządzeniem zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. Obudowa jest wykonana z bardzo dobrej jakości plastiku, całość wygląda solidnie i nie sprawia wrażenia taniego sprzętu. KONKR Pocket ADVANCE nie jest moją pierwszą konsolą AYANEO, więc byłem pewien, że producent przyłoży się do nowego modelu.

W pudełku po za konsolą znajdziemy tylko przewód USB-C i kilka papiero-ulotek. Twarde etui trzeba dokupić osobno.

Konstrukcja

Jeżeli pamiętacie Game Boy Advance, to tutaj poczujecie się jak w domu. KONKR Pocket Advance ma bardzo podobną bryłę, a jego największą różnicą względem współczesnych handheldów jest brak analogów. Zamiast nich otrzymujemy klasyczny D-pad i cztery przyciski na froncie.

I bardzo dobrze, bo właśnie taki sposób sterowania najlepiej pasuje do gier, dla których powstało to urządzenie. D-pad jest wygodny i odpowiednio miękki, a przyciski mają przyjemny skok. Bez problemu można korzystać z niego również przy grach wymagających szybkiego wciskania kierunków, jak bijatyki czy kochane przeze mnie platformówki.

Na górze znajdziemy klasyczne przyciski oraz dodatkowe LC i RC. Te ostatnie można dowolnie zaprogramować z poziomu systemu w dedykowanej aplikacji.

Na dole producent umieścił coś, co od razu zwróciło moją uwagę – potencjometr głośności, coś co już żadko spotyka się w urządzeniach. Rozwiązanie bardzo przypomina to znane z Game Boy Advance. Oprócz niego mamy tutaj gniazdo słuchawkowe 3,5 mm, dwa głośniki stereo oraz port USB-C.

Niestety USB-C pracuje tylko w standardzie USB 2.0, więc nie możemy wykorzystać go do przesyłania obrazu na zewnętrzny ekran. Jest za to slot na kartę microSD, który pozwala łatwo rozszerzyć pamięć.

Całość waży zaledwie 224 gramy i dobrze leży w dłoni. Konsola jest na tyle mała, że bez problemu można wrzucić ją do kieszeni spodni. Jeżeli ktoś dobrze wspomina ergonomię GBA, tutaj również nie powinien mieć powodów do narzekania.

Ekran

KONKR Pocket Advance wyposażono w 3,5-calowy ekran IPS o rozdzielczości 960 × 640 pikseli. Zastosowano tutaj proporcje 3:2, czyli dokładnie takie, jakie znamy z Game Boy Advance.

To bardzo dobry wybór do tego typu urządzenia. Gry ze starych konsol (nie tylko z GBA) wyświetlane są praktycznie na całej powierzchni ekranu, bez irytujących czarnych pasów. Wyższa rozdzielczość pozwala również na lepsze skalowanie obrazu, więc starsze gry mogą wyglądać znacznie lepiej niż na oryginalnym sprzęcie.

Za wydajność konsolki odpowiada MediaTek Helio G90T. Jest to już starszy układ, ale w przypadku tego urządzenia nie jest to koniecznie wada. Do emulacji starszych konsol jego możliwości są w zupełności wystarczające. Procesor ma osiem rdzeni, a za grafikę odpowiada Mali-G76 MC4. Konsola dostępna jest w dwóch wersjach – z 3 GB RAM i 32 GB pamięci oraz z 4 GB RAM i 64 GB pamięci. W obu przypadkach pamięć można rozszerzyć za pomocą wspomnianego slotu  microSD.Do tego dochodzi Wi-Fi 5, Bluetooth 5.0, Android 12 oraz akumulator o pojemności 4000 mAh.

Na papierze nie wygląda to może imponująco w porównaniu z najnowszymi handheldami, ale trzeba pamiętać o cenie urządzenia, która nie przekracza 105 dolarów. KPA nie próbuje konkurować z dużo droższymi konsolami wyposażonymi w najnowsze układy Snapdragon, ta konsola ma konkretny target.

Po uruchomieniu otrzymujemy Androida 12 z dostępem do Google Play. Dzięki temu możemy sami zdecydować, z jakich emulatorów i launcherów chcemy korzystać.

Producent przygotował również własne oprogramowanie AYASpace, które jest zarówno biblioteką dla romów i emulatorów, jak i głównym centrum ustawień.Import naszej kolekcji retro nie jest zbyt uproszczony. Trochę trzeba się pomęczyć jeśli chcemy mieć okładki, miniatury i opisy dla naszych gier. Przede wszystkim trzeba najpierw zainstalować emulatory, zaimportować metadane a dopiero na samym końcu zabrać się za tworzenie biblioteki w AYASpace. Koniec końców uzyskujemy funkcjonalny dashboard z wyszukiwarką.

Dodatkowo nakładka posiada dostępem do ustawień wydajności. Możemy wybrać jeden z kilku profili pracy – Eco, Balanced, Gaming oraz Max.

W trybie Gaming konsola zachowuje dobry balans pomiędzy wydajnością i hałasem wentylatora. Po przełączeniu na Max chłodzenie zaczyna pracować zdecydowanie głośniej, ale dostajemy wtedy maksymalne możliwości układu. Ciekawsze jest to, że ustawienia możemy dostosować ręcznie. Można zmieniać taktowanie CPU i GPU oraz ustawić własną krzywą pracy wentylatora. Jeżeli więc zależy nam bardziej na czasie pracy niż wydajności, mamy nad tym pełną kontrolę.

Emulacja, to tutaj Pocket Advance pokazuje, do czego została stworzona. Emulacja gier Game Boy Advance działa oczywiście bez żadnych problemów i właśnie z tą platformą konsola czuje się najlepiej. Obraz jest ostry, sterowanie bardzo dobre, a ekran o proporcjach 3:2 idealnie pasuje do oryginalnych gier.

Bez problemu poradzimy sobie również z Game Boyem, Game Boy Color, NES, SNES czy NEOGEO. Dobrze wypada także PSP i PS1. Przy odpowiedniej konfiguracji emulatora. Nieco inaczej wygląda sytuacja z emulacją PS2 czy GameCube. Tutaj Helio G90T zaczyna już pokazywać swoje ograniczenia. Niektóre, mniej wymagające gry można uruchomić przy odpowiedniej konfiguracji emulatora, ale nie jest to sprzęt, który kupowałbym z myślą o bezproblemowej emulacji GameCube czy PlayStation 2. 

I właściwie trudno mieć o to pretensje. Mocniejszy procesor oznaczałby również wyższą cenę, a jednym z największych atutów KONKR Pocket Advance jest właśnie ona.

Dźwięk i bateria

Na dole obudowy znalazło się gniazdo słuchawkowe, a za dźwięk bezprzewodowy odpowiada Bluetooth 5.0. Mamy też dwa głośniki stereo. Nie są one może wyjątkowo głośne, ale jakość dźwięku jest naprawdę przyzwoita. Do grania w starsze produkcje w zupełności wystarczą. Akumulator ma pojemność 4000 mAh. Przy bardziej wymagających emulatorach oczywiście szybciej zobaczymy konieczność ładowania, ale w przypadku GBA czy Game Boya Color, a nawet PS1 możemy przełączyć konsolę w tryb Eco i ograniczyć pobór energii do minimum.

Cena

KONKR Pocket Advance dostępny jest w kilku wersjach kolorystycznych, między innymi szarej, koralowej i pomarańczowej. Zapowiedziano również limitowane warianty obudowy.

Najważniejsza jest jednak cena. Wersja z 3 GB RAM i 32 GB pamięci kosztuje około 89,99 dolarów, natomiast model z 4 GB RAM i 64 GB pamięci to 109,99 dolarów.

Jak na Androidowego handhelda z ekranem IPS, aktywnym chłodzeniem, Wi-Fi, Bluetooth i baterią 4000 mAh jest to naprawdę rozsądna kwota.

Podsumowanie

KONKR Pocket Advance to sprzęt, który nie próbuje być najmocniejszą konsolą na rynku. I moim zdaniem właśnie dlatego ma sens. Producent wziął dobrze znaną konstrukcję Game Boy Advance, zachował jej prostotę i charakterystyczne proporcje, a następnie dodał Androida, większą moc, lepszy ekran i aktywne chłodzenie. Procesor Helio G90T idealnie nadaje się do emulacji Game Boya Color, Advance, NEOGEO, PS1 czy PSP.

Za około 90–110 dolarów trudno oczekiwać urządzenia, które bez problemu emuluje wszystko. Pocket Advance ma po prostu inne zadanie. Ma być małym, wygodnym handheldem do starszych gier i właśnie w tej roli sprawdza się bardzo dobrze. Jeżeli podobnie jak ja macie sentyment do Game Boy Advance, ale chcielibyście korzystać z nowoczesnego ekranu, Androida i emulatorów, KONKR Pocket Advance jest naprawdę ciekawą propozycją.

Oceń bloga:
0

Komentarze (0)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper