Biblioteczka dorotkkk'a #1.
Uwielbiam czytać i zebrała mi się masa ciekawych książek. Będę Wam opisywać moje ulubione pozycję z serii ''must have''. Może kogoś to zachęci do przeczytania bo naprawdę warto! ;)
Na samym wstępie informuję, iż choruję na książki z wydawnictwa Fabryka Słów. Są specyficzne, oryginalne i praktycznie każdy znajdzie u nich coś dla siebie – o ile lubicie fantasy – w sumie tematyka jest różna, od średniowiecznej Polski, czarownice i inkwizytorów po czasy współczesne.
„Siewca Wiatru”

Data wydania: 2007 rok
Liczba stron: 656
Oprawa: Miękka/Twarda
Seria: Bestsellery polskiej fantastyki
Cykl: Zastępy Anielskie
Tak, „Siewca Wiatru” to mój numer 1 spośród wszystkich książek które przeczytałam.
Autorka – Maja Lidia Kossakowska popisała się nie lada kunsztem literackim (którym na pewno wielu innych autorów może jej pozazdrościć) niesamowitą wyobraźnią i bardzo dobrą znajomością angelologi. W rezultacie tworząc książkę którą do końca życia będę wychwalać pod niebiosa. Pani Maja stała się moją idolką i chętnie czytam wszystko spod jej pióra.
Wracając do „Siewcy Wiatru”:
„Bóg umarł - stwierdził filozof. A może odszedł? - zapytała pisarka. I postawiła BezPańskie anielskie zastępy w obliczu Armagedonu.”
Ten tekst z okładki przesądził o tym, że bez wahania wzięłam książkę pod pachę i ruszyłam z nią do kasy. Nawet przez chwilę nie żałowałam zakupu. Książka mnie pochłonęła całkowicie na niecałe 2 dni – bo tyle wystarczyło, żeby ją całą wchłonąć.
„Jej anioły są niepokojąco ludzkie. Palą, piją, piorą się po pyskach, bywają w burdelach, mają niewyparzone gęby, cierpią „na samotność”, są po naszemu pazerne. Jak zauważył recenzent Elkandera: autorka pokazuje, do jakich rzeczy zdolny jest człowiek, który sięgnął po władzę. A fakt, że za przykład służą archaniołowie - aniołowie szczególnie umiłowani przez Boga - świadczy, że stoczyć może się nawet najszlachetniejszy... „
Cała akcja toczy się tuż po Buncie Lucyfera (w książce często zwany Luckiem albo Lampką) w Niebie, Limbo i Piekle. Wszyscy szczęśliwie żyją w Świetle Pańskim. Niebiańska sielanka nie trwa jednak zbyt długo, ponieważ Bóg wraz ze swoją świtą postanowił (z nikomu znanych przyczyn) opuścić świat i pozostawić swoich ukochanych aniołów na pastwę losu, przedtem mianując „naznaczonego” Archanioła na Abbadona – Destruktora, Anioła Zagłady, Tańczącego na Zgliszczach.
Bóg zniknął i tylko nieliczny się o tym dowiedzieli. Nie mogło to wyjść na jaw, wybucha by panika i bunt w Królestwie. W dodatku zbliżał się Armagedon. Cienia było coraz więcej, Archaniołowie musieli zrobić coś aby uratować ludzi, Ziemię i Królestwo Pańskie! Tak więc nawiązał się sojusz z najważniejszymi łajzami Piekła. Kompletowano armię i przygotowywano się na ostateczną wojnę z Cieniem – w której to Abbadon miał odgrywać jedną z głównych ról.
Najważniejsze w skrócie napisałam. Nie chcę walić spoilerami bo stracicie zabawę :P
W książce przejawia się dość specyficzny humor, ale mam nadzieję, że komuś się to spodoba, bo ja osobiście w niektórych momentach miałam ubaw na całego :)

Obrazki w książce też są „ładne” - chociaż nie jestem zwolenniczką jakichkolwiek obrazków w takich produkcjach, bo niszczą to co sobie czytelnik na początku wyobraził, ale tej książce to wybaczę bo ilustracje im się udały i są klimatyczne:

Dla tych którym cykl się spodoba, polecam też kolejne części do przeczytania:
-
„Żarna Niebios” – Jest to zbiór opowiadań dziejących się w trakcie „Siewcy Wiatru”. Polecam to przeczytać jako drugą pozycję po Siewcy.
-
Zbieracz Burz – tom 1 i 2 – Wydarzenia bezpośrednio po wojnie z Cieniem. Abbadon „zwariował”, szykuje się koniec ostateczny.
Pozdrawiam i mam nadzieję, że ktoś się na książkę skusi bo naprawdę warto.