O wszystkim

-bo to mój blogi i piszę co chce

Mikami416 Mikami416 22.10.2013, 17:28
Recenzja inFamous 2
846V

Recenzja inFamous 2

    Tak jak nasz elektryzujący bohater rzuca nas od razu na głęboką wodę na początku tak ja bez zbędnego przynudzania zaczynam recenzje jednej z najciekawszych gier jakie wyszły na obecną generację. nieSławny 2 rzuca nas od razu w wir wydarzeń. Niema miejsca na samouczek typu traf dziesięć tarcz na drzewie nie zabijając przy tym niewinnej wiewiórki. Samouczkiem jest walka z teorytycznie nieśmiertelnym bossem, którego nie mamy szans pokonać. Oczywiście dostajemy po dupie i uciekamy z podkulonym ogonem z Empire City, zostawiając miasto na pastwę bestii.

      Na początek krótki opis i przypomnienie głównych postaci. Pierwszoplanowym bohaterem jest nadal Cole MacGrath, który w wyniku tajemniczego wybuchu zostaje obdarzony elektrycznymi mocami. Przy jego boku czuwa dwójka kompanów. Pierwszym jest Zeke, próbuje odkupić swoją zdradę z pierwszej części i nieraz ratuje nam tyłek. Druga to agentka Lucy Kuo. Urocza choć stanowcza asystentka doktora Sebastiana Wolfe'a. Doktorek jest jedną z ważniejszych postaci, to dzięki niemu i jego badaniom możemy zwiększać poziom swoich umiejętności i mamy szanse mierzyć się z bestią. Wypadało by też wspomnieć o naszym przeciwniku. Jest nim Joseph Bertrand, który jako przywódca milicji przejął kontrolę nad New Marais.

      I właśnie to miasto staje się naszym azylem, gdzie przygotowywać się będziemy do drugiej rundy. Zainspirowane jest Nowym Orleanem. Odtworzona została tutaj dzielnica łacińska, cmentarz z tajemniczymi bagnami ale też biedniejsze części miasta. Jest to bardzo dobra odskocznia od wiecznie szarego Empire City. Nowe miasto jest przecież wzorowanie na kolebce jazzu więc nie może zabraknąć tutaj wielkich neonów czy ulicznych artystów. Twórcy postanowili także odtworzyć skutki huraganu który nawiedził miasto w 2005 roku. Niektóre części są wciąż pod wodą, gdzie nie gdzie brakuje prądu.

       Wracając do świata gry, powódź i brak wsparcia ze strony rządu powoduje przejęcie kontroli nad miastem milicji. Oczywiście ich lider nienawidzi takich jak Cole i chce wybić wszystkich „odmieńców”. Do gry zostaje wprowadzonych więcej ludzi posiadających nadnaturalne zdolności przez co możemy poczuć się przez chwilę jak w świecie X- Menów. Zeke wraca do Cole’a i stara się naprawić błędy z przeszłości, co przy trudnym charakterze Cole’a nie jest takie łatwe.

      Gra znów oferuje nam dwie ścieżki karmy. I swoimi poczynaniami wybieramy czy będziemy ciskać anielsko niebieskimi kulkami elektronów, czy diabelsko czerwonymi kulami zła. Jeśli nie chce wam się przechodzić gry dwa razy to bardzo opłacalne jest robienie save’ów przed ważnymi decyzjami by sprawdzić która nam bardziej pasuje. Na przykład jeż w pierwszej misji możemy naładować generator i otworzyć most by wybić złych gości, albo go przeładować i wysadzić ich wraz z całą okolicą.

     Jest kilka rodzajów zdarzeń losowych które jeszcze bardziej wydepczą ścieżkę po której kroczymy. Jako przykładny obywatel będziemy mogli rozbrajać bomby czy zapobiegać rozbojom a jeśli przyjdzie nam na myśl zrobienie małego zamieszania możemy porozbijać trochę balkonów czy wybić kilku Nowo Orleańczyków.

      Gra oferuje ciekawy wachlarz umiejętności Cole’a. Im więcej misji fabularnych ukończymy tym więcej opcji rozwoju. Do odblokowania niektórych musimy wykonać czasem jakieś zadanie ale zazwyczaj jest to banalne. Niektóre umiejętności powinny być wprowadzone trochę wcześniej niż inne. Na przykład bardziej przydała by się umiejętność szybszej wspinaczki czy dalszego lotu niż mocniejszy wybuch granatu. Przez to robienie misji pobocznych zaraz po ich pojawieniu robi się uciążliwe więc polecałbym pozostawienie ich na później.

         Po jakimś czasie spędzonym przy tytule zaczyna się zauważać powtarzalność i lekką monotonię. Schemat który znamy z wielu innych Sandboxów. Oczyść teren i wykonaj zadanie, dotrzyj z punktu a do b, uratuj zakładników. Jedną z oryginalniejszych misji jest kierowanie błyskawicą by włączyć jakiś generator, ale zaraz po tym musimy go bronić przed milicją. Misje nie są nudne lecz można być rozczarowanym co do ich różnorodności.

      Walki z bossami reprezentują za to wysoki poziom. Jeżeli myślicie że szarżując niczym Husaria pod Wiedniem cos wskóracie to się grubo mylicie. Ogólnie są dwie strategie. Albo stawiamy na uniki i walczymy praktycznie w zwarciu. Albo zwiewamy na budynki (to przy większych przeciwnikach) i staramy się zadać jak najwięcej obrażeń z daleka, granatami czy ciśniętymi w przeciwnika samochodami.

       Arsenał w pierwszym starciu jest na prawdę biedny. Nie mamy praktycznie nic poza strzelaniem piorunem. Na szczęście już w następnej misji dostajemy nową broń- Amp. Jest to coś na wzór miecza, który Cole dzięki swoim zdolnościom elektryzuje. Jeżeli chodzi o umiejętności władania elektrycznością to jest to mieszanka starych z zupełnie nowymi zdolnościami. Mamy do dyspozycji granaty i elektryczne działko w podstawie. W miarę gry zostają one ulepszane, i to od nas zależy w którą stronę pójdziemy. Gdybym napisał coś więcej byłby to dość duży spoiler więc już się zamykam. Każda z tych zdolności wymaga energii którą możemy pozyskać z zaparkowanych samochodów, linii energetycznych czy lamp ulicznych.

      Dziś wiele tytułów posiada edytor misji, no i oczywiście niesławny też go ma. Można samemu projektować misje, albo tylko grać w te już strwożone przez innych. Edytor daje nam wiele możliwości i chyba niema on ograniczeń, możesz stworzyć misję zabicia 200 przeciwników w dwie sekundy czy poustawiać 20 ciężarówek z benzynom na placu i je wysadzać dla funu. Jest to jakiś sposób na wydłużenie rozgrywki po napisach końcowych lecz nie na długo.

      Grę bez misji pobocznych można skończyć praktycznie w jeden weekend. Ale nie daje to tak dużej satysfakcji jak zrobienie wszystkiego na 100%. Po zakończonej fabule zostaje nam znalezienie wszystkich kryształów. Potem można przejść grę druga ścieżką, nie zmienia to bardzo przebiegu różnych misji ale uważam że warto.

Tagi:

Werdykt
  • + Zróżnicowane tereny
  • + Grę można przejść dwa razy nie nudząc się
  • + Ciekawe zbieractwo
  • + System rozwoju umiejętności elektrycznych
  • - Trochę monotonne misje
  • - Zbyt późne odblokowywanie kluczowych zdolności
  • - System rozwoju władania Ampem
8.0
Mikami416
Mikami416 Przeskok jakościowy w stosunku do pierwszej części, dodanie Ampa oraz nowych umiejętności. Kilka nowych postaci które ukierunkowują nasze działania w stronę dobra lub zła. Zdecydowanie warta ogrania
Oceń notkę
+ +2 -

Oceń profil
+ +1 -
Mikami416
Ranking: 1365 Poziom: 41
PD: 9582
REPUTACJA: 528