W co gracie w weekend? #67
Zaszły pewne zmiany. Nie wiem, czy na lepsze, czy na gorsze, ale jest to oficjalne - cykl został przejęty. Więcej w rozwinięciu.
W co gracie w weekend - Imperium Kontratakuje
Kto bywa na shoutboxie, ten wie. Kto nie bywa, nie wie. Ale mniejsza o to. Ja i Dario123 przejmujemy cykl "W co gracie w weekend". Nie oznacza to, że zamykamy się na innych ludzi. Wręcz przeciwnie - wystarczy napisać do mnie/Daria, rozpatrzymy zgłoszenie i odpowiemy. W ten sposób już dwie osoby będą pisać pewną odsłonę cyklu, nie powiem kto. Trzeba zachować atmosferę tajemnicy.
Tyle z ogłoszeń, przejdę do właściwej części bloga. A w tym tygodniu bardzo RPGowo.
Fairy Fencer F

Niemałe było moje zaskoczenie, jak się dowiedziałem, ze ten RPG wyszedł w Europie (dzięki Astarell!). I to do tego w pudełku. Od japońskiej premiery wiedziałem jedno - muszę to mieć. I jak postanowiłem tak zrobiłem, kupiłem grę w dość wysokiej cenie, ale za to prawie na premierę. Dzięki Bogu nie zawiodłem się. Tytuł zdecydowanie ciekawy, przyjemna fabuła, dające się lubić postaci, niezły system walki. Gdyby grafika 3D nie była zepsuta, gra zdecydowanie byłaby jednym z lepszych jRPG na PS3. A tak... mamy solidny tytuł, który pewnie będzie mnie bawił przez jakieś 40 godzin. Swoją drogą, niesamowicie podobają mi się rysunki 2D w tym tytule. Są po prostu prześliczne! Dlatego jestem w stanie zrozumieć twórców, dlaczego poszli niemalże w konwencję gry visual novel i użycie 3D mogę nazwać co najmniej oszczędnym. Podoba mi się muzyka i ogólnie oprawa dźwiękowa - fakt, że niektóre piosenki są cholernie kiczowate (szczególnie te jrockowe), jednak voice-acting brzmi bardzo dobrze i jest zdecydowanie pozytywnym punktem tej gry. Ogólnie tytuł jest całkiem niezły i czuję, że go przejdę (a to się często nie zdarza).
Fallout

Niektórzy mówią, że w Falloucie jest potrzebna taktyka. Ja jednak mam pistolet i nie widzę potrzeby taktyki. W ogóle, co to jest taktyka? Nie wiem, ale podobno jest to przydatne w późniejszej fazie gry. Na razie mam pistolet. Później najwyżej się przerzucę na większy kaliber. Poza tym, bardzo dobry cRPG. Grafika faktycznie jest nieco przestarzała, ale kogo interesuje grafika, jak mamy tak ogromne pokłady grywalności jak ten tytuł? Świetnie wykreowany świat z atmosferą potęgowaną przez muzykę. Nie znoszę turowego systemu walki w zachodnich RPG, ale tutaj w jakiś magiczny sposób sprawdza się zaskakująco dobrze. Gram inteligentnym, ale też sprytnym i pechowym człowiekiem, który nazywa się Harris Dent. Znalazłem właśnie lekarstwo na truciznę Radscorpionów, więc moja przygoda dopiero się zaczyna. Odkrywanie postapokaliptycznej Ameryki to dla mnie czysta przyjemność, czy jest ze mną coś nie tak?
Unreal Tournament

Skończył mi się Gold, więc nie gram w Halo, ale nie przeżyję bez online'owego FPSa. Wybór padł na jedną z moich ulubionych produkcji, czyli Unreal Tournament. Niesamowicie grywalna nawalanka, w której wszystko dzieje się z prędkością światła i nawet nie zauważysz, jak zabiłeś całą drużynę przeciwnika i zginąłeś dwa razy. Taki to dynamiczny tytuł. Ja jednak wziąłem znajomego i gramy nieco inaczej, a mianowicie w bazujący na grze Unreal tryb Monster Hunt. Mamy kilka zadań do wykonania na jakiejś mapce. Bijemy wtedy przeciwników, samemu próbując uniknąć śmierci (liczba żyć jest ograniczona). Mod jest straszliwie popularny i nic dziwnego, bo jest równie grywalny. Poza tym okazjonalnie zagram sobie w Deathmatch czy CTFa.
To by było na tyle. Do następnego!