Blog użytkownika Yohokaru

Yohokaru Yohokaru 22.12.2018, 20:10
Joszkowe Pierdoły #002 - Dajcie mi pieniądze z góry na PlayStation VR
175V

Joszkowe Pierdoły #002 - Dajcie mi pieniądze z góry na PlayStation VR

Babciu, to jest zaj%$@!

Jak ja nienawidzę łazić po galeriach!

Niestety przyszedł taki dzień, że musiałem tam w końcu pojechać. Prezentów na święta zachciało się robić, a komu to potrzebne?!

Z siostrą poszło łatwo. Panorama Manhattanu w puzzlach sztuk 1000. Ułoży, antyrama, i hyc na ścianę. Mama z kolei jakiś czas temu jołczyła, że obejrzałaby w kinie TEGO SŁYNNEGO GREYA. No to obejrzy, ale w domu. Trzy części z wyciętymi scenami. Szwagier dostanie za to Fight Club, NA BLUREJU, A CO! Za hajs z śmieciówki baluj, jak to mówią.

No i tak już powoli wychodzę z tego Media Marktu, a tam się wyłania stanowisko promocyjne PlayStation VR. Wprawdzie PS4 mam już od pół roku, ale do VR nigdy mnie nie ciągnęło, żyłem w tym zgubnym przeświadczeniu, że nie ma w co grać na tym sprzęcie i technologia ciągle kuleje.

Na stanowisku można było zagrać dowolny etap z Astrobot: Rescue Mission, czyli gra, którą między innymi określano jako rewolucję na miarę Mario 64. Określenie na tyle mnie nie przekonywało, że nie jestem fanem Mario 64, ot moja polska przypadłość. Jeżeli mowa o opadzie szczęki przy platformówkach, na pewno przychodzą mi na myśl pierwsze poziomy w Crash Bandicoot 3: Warped, Ratchet & Clank: Tools of Destruction (awatar, ekhm) czy też Colin McRae Rally 2 z ścigałek na przykład.

Tylko wiecie co? Przez Astrobota mam ochotę kupić VR przy najlepiej następnej wypłacie, tak mnie ta gra za-ymponowała. Jeżeli ktoś zastanawia się nad zakupem PS VR, gorąco polecam odwiedzenie jakiegoś Media Marktu czy czegoś tam podobnego i spróbowania na własną rękę. Jeśli tylko podpiszesz sprzedawcy potrzebny cyrograf, poczujesz się tak jakbyś pierwszy raz na oczy w życiu Tetrisa zobaczył. Astrobot przede wszystkim jest powiewem świeżości.

Sterowanie robocikiem jest bardzo intuicyjne i proste przy czym nie jest to prostota Spyro, bo VR nieustannie o sobie przypomina w charakterze nieustannej konieczności pozostania czujnym w 360 stopniach. Początkowo łapałem się na tym, że zapominałem, że muszę obracać łeb i szukać kolejnych platform, przez chwilę miałem taki efekt wyparcia, tak jakbym wkręcał sobie, że to standardowy platformer 3D, bo i trochę tak jest. Przez cały poziom, gdzieś tam w czwartym świecie gry wprowadzane były coraz to fajniejsze rozwiązania (harpun, zabijanie wrogów tym laserkiem na podwójnym skoku, wychylanie łba w taki sposób by móc dostrzec platformy) i wierzcie mi, gdybym tylko mógł, siedziałbym tam z dobre pięć godzin. Ale, stado dzieciaków czekało tylko by się dorwać do headsetu i namawiać rodziców na zakup, ku uciesze promotora.

Wiedzieliście w ogóle, że Astrobot to gra od Japan Studio, czyli twórców.... KNACKA? KNACK 2 BAAAAABY, to studio naprawdę robi grę roku za grą roku.

Astrobot to jest system seller, nie ma co do tego wątpliwości. Postacie, świat gry jest tak zaprojektowany, że patrząc na radosne robociki samemu nie schodził mi uśmiech z gęby. Jakbym był te kilkanaście lat młodszy, nie dałbym żyć rodzicom dopóki by mi tego nie kupili. Naprawdę, zaczął mi się wtedy przypominać pierwszy dzień jak lata temu dostałem PS1 po kuzynie i siedzenie do 23 grając w Need for Speed 4 i Tekkena 3, tak silne pierwsze wrażenie zostawił u mnie VR, pomimo dziesiątek ogranych gier na innych platformach.

Kupię VR, chociażbym miał oszczędzać i nie jeść, to kupię jeszcze w pierwszym kwartale 2019, chociażby dla Astrobota i Dirt Rally VR, które wprawdzie na padzie pewnie nie będzie aż tak dobre jak z kierownicą, aaaale zawsze to coś.

Na koniec pytanie, jakie pomysły chcielibyście zobaczyć na PS VR? Dla jakich gier kupilibyście ten system? Serwus!

Tagi: astrobot psvr Sony

Oceń notkę
+ +7 -

Oceń profil
+ +26 -
Yohokaru
Ranking: 2951 Poziom: 29
PD: 3704
REPUTACJA: 922