Kilka gier INDIE które... #3
Powiem szczerze, specjalnie nabyłem te kilka tytułów aby móc je tutaj przedstawić... jednak z jakiegoś powodu nie mam ochoty pisać o grach INDIE i kogokolwiek do nich zachęcać. Nie wiem z czego to wynika, ale dość już marudzenia.
Na PPE chyba powstanie podobny cykl, a ja raczej zakończę moją krótką blogerską przygodę z grami INDIE na tym wpisie, więc się dobrze złożyło.
Tak jak poprzednio, przedstawię kilka ciekawszych pozycji, które mogą się podobać. Pokażę też gry na które czekam.
Ale najpierw muszę się zająć pewnym tematem związanym z grami INDIE, który mnie drażni. Część z was musi zrozumieć to, że pojawiające się gry INDIE nie mają wpływu na powstawanie gier AAA. Nie wyżywajcie się na nich tylko dlatego, że oczekujecie innych gier. Ludzie je tworzący nie odpowiadają przecież za to co dzieje się w wielkich studiach. Do tego już raz pisałem, że AAA i INDIE to nie są wykluczające się rzeczy. AAA to tylko wielkość budżetu i rozmach, nawet studia INDIE jeżeli odniosą sukces finansowy, będą mogły pozwalać sobie na gry AAA i będą to dalej gry INDIE. Są już tego przykłady, ale nie będą się powtarzać. Małe gierki może zrobić nawet korporacja (Dr Luigi - Nintendo, Peggle 2 - EA itd.). A co do zalewu słabymi grami INDIE. No cóż, tak to już musi być... niestety mimo otwartości konsol nie ma na nie wielu perełek, ale to bym zwalił na krótki czas od rozpoczęcia ósmej generacji, bo powoli się to zmienia, a część na które czekam powinna pojawić się i na konsolach (z ciekawszy niech będzie "Among The Sleep" - na tę produkcję akurat nie czekam aż tak bardzo, ale może się spodobać i sam koncept bardzo doceniam, gra chyba będzie na PS4).
The Forest (wczesny dostęp, gra ma jeszcze sporo niedociągnięć, ale jest grywalna) - gra mnie kupiła już pierwszym trailerem, ale do końca nie mogłem uwierzyć, że osiągną to co pokazali na trailerach... myliłem się. Gra ma piękną grafikę, olbrzymią mapę z ciekawymi i urokliwymi miejscami - która zostanie jeszcze powiększona... i dostarcza masę emocji. Zachowanie wrogów, to co robią, to jak reagują na gracza... The Forest nie straszy (chociaż może mocno przestraszyć), tutaj czujemy nieustanne poczucie zagrożenia. Gra jest survivalem, właściwie to jest Minecraftem w realistycznej grafice, ale nie nastawionym na budowanie domków a na przetrwanie i eksplorację. Będzie też tryb czystego przetrwania, bez kanibali.
Paper, Please (pełna wersja) - słuchajcie, ja wiem jak gra wygląda, sam kręciłem nosem, ale jeżeli taka grafika w grach nie skreśla dla was produkcji to po prostu musicie spróbować tej gry. Jest to symulator celnika na granicy w jakimś nieciekawym miejscu na świecie, to nie jest powiedziane ale możecie to porównać penie do Korei Północnej, Chin, Rosjii albo czegoś podobnego, w każdym razie siedzicie na granicy i karmieni jesteście propagandą... a może prawdą? Może gdzie indziej jest źle.... nie ważne musicie pracować, żeby wyżywić rodzinę, zapewnić im dach nad głową, ogrzewanie, leki... sprawdzacie dokumenty i dokonujecie wyborów. Wyborów, wyborów i wyborów. Cała gra to jest jedno wielkie dokonywanie wyborów. Na co wydać pieniądze, czy jak wam nie starcza na leczenie dziecka to nie dać jeść teściowej? A może przestać ogrzewać dom... Czy pomagać ruchowi oporu czy słuchać się przełożonych. Czy przepuścić kobietę która chce przekroczyć granicę żeby spotkać się z synem. I jeszcze to sprawdzanie ludzi... czy czegoś nie przeoczyliście ich przepuszczając. Gra jest naprawdę świetna... i ma dużo zakończeń.
Kerbal Space Program (wczesny dostęp, gra grywalna, uzupełniana o nowe elementy) - bardzo złożony i zarazem bardzo prosty symulator lotów kosmicznych na wesoło. Daje spore możliwości i jeżeli ktoś lubi konstruować i bawić się symulatorami to da mu bardzo dużo satysfakcji. Sprawdzanie w praktyce własnych projektów jest czymś co nie każdemu wyda się zabawne, ale jeżeli macie ciągoty do takich rzeczy będziecie wniebowzięci. Pierwszy lot na orbitę, pierwsze lądowanie na Munie, powrót na ziemię... walka z brakiem paliwa. A czasem cały lot może popsuć źle zamontowana drabinka. Można spełnić swoje marzenia o konstruowaniu własnych samolotów i rakiet (tak samoloty też można tworzyć).
Gry na które czekam
No Man's Sky - kiedyś miałem dyskusję na ten temat, więc napiszę że jest to pewien podgatunek space opery, taki w którym gracz określa cele i bawi się jak w sandboxie. Cały świat ma być generowany proceduralnie. Jaram się niemiłosiernie.
Star Citizen - kolejna space opera, taka bardziej klasyczna. Gra INDIE z ogromnym budżetem. No cóż, tytuły na które czekam znam głównie z trailerów, więc nie rozpisuję się nad tym czego nie doświadczyłem a co sami zobaczycie.
Owlboy - podobno ogromniasta gra... gameplaye można było oglądać już pięć lat temu... wciąż ją robią.
Armikrog - duchowy spadkobierca The Neverhood. Będzie na Wii U.
To chyba na tyle. Jest jeszcze wiele ciekawych gier INDIE w które pewnie nigdy nie zagram, a o wielu się nie dowiem. A szkoda, zawsze lepiej wiedzieć na co można przeznaczyć pieniądze niż się z zasady zamykać na jakąś platformę czy właśnie typ gier. Co do gier, to muszę wspomnieć, że miałem styczność ze The Stomping Land i gra jest na zbyt wczesnym etapie, ma obecnie za mało do zaoferowanie. I jak zawsze przypominam o istnieniu Arma 3 Altis Life - czymś ciekawszym i bogatszym niż DayZ, ale to już sami odkryjecie.